Częstochowę czeka pikieta niezadowolonych ze śmieciowych uchwał

Mieszkańcy Częstochowy, którzy się nie zgadzają z forsowaniem uchwał w sprawie tzw. ustawy śmieciowej przez władze miasta wyjdą na ulice. Obawiają się bowiem wysokich stawek i monopolu jednej firmy odbierającej śmieci.
Częstochowę czeka pikieta niezadowolonych ze śmieciowych uchwał

Protest przeciwko proponowanym przez władze cenom za wywóz i gospodarowanie odpadami w Gminie Częstochowa, odbędzie się w najbliższy czwartek tj. 28 lutego o godzinie 9:00, przed Urzędem Miasta, gdzie trwać będzie sesja rady miasta.

Czytaj też: Wojewoda wezwie Częstochowę ws. opłaty śmieciowej

W trakcie tej pikiety, przedstawiciele różnych grup i podmiotów, które do tej pory zabierały głos w tej sprawie lub po prostu w przedmiotowej sprawie przeprowadzały jakąś akcję protestacyjną, będą przedstawiać swoje opinie, wobec dotychczasowych poczynań miejskich władz : od samych konsultacji, aż po obecną sytuację.

- W związku z próbami forsowania uchwał w sprawie tzw. ustawy śmieciowej przez władze Częstochowy, z którymi mieszkańcy w żaden sposób się nie zgadzają (stawka, metoda, monopol jednej firmy itp ), po licznych protestach pisemnych: stanowiskach, listach, petycjach, podejmujemy kolejne kroki wobec miejskich władz i wychodzimy protestować na ulicę - informuje Marcin Barczyński, inicjator pikiety w Częstochowie.

Dlaczego będą pikietować? Każdy samorząd, na swój sposób wprowadza przepisy ustawy śmieciowej w swojej gminy. Zdaniem protestujących, w Częstochowie odbywa się to w sposób, w którym głos mieszkańców jest ignorowany.

- Miasto wywindowało bardzo wysokie stawki, forsuje "metodę od wody" (mimo, że ta metoda jest najmniej akceptowalna społecznie ), nie chce sektoryzacji miasta (lekceważąc groźbę monopolu) - wymienia Barczyński.

Czytaj też: Należy się spodziewać podwyżek za wywóz odpadów

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (5)ZOBACZ WSZYSTKIE

etam - rząd mamy, ale jest zakładnikiem samorzadów i róznych grup zawodowych. Czyli faktycznie jak za "rzaczpospolitej szlacheckiej", każdy lokalny magnat może blokowac rozwiązania słuszne i dobre, gdy tylko naruszaja jego interesik. Tak to niestety w Polsce jest. Ustawa smieciowa pod d...yktando samorzadów, reforma słuzby zdrowia zablokowana przez lekarzy, deregulacja zawodów blokowana przez korporacje zawodowe...itd. A za wszystko płaci coraz biedniejszy obywatel zmuszany do utrzymywania całj zgraji biurokratów w róznych urzedach, instytucjach, komórkach, delegaturach i co tam jeszcze... TAK, rząd mamy papierowy, a sytuacja powoli przypomina schylek Rzeczpospolitej Szlacheckiej. rozwiń

diabolic, 2013-02-27 11:05:03 odpowiedz

advocatus anonimus- ty wierzysz, że mamy jakiś rząd? Hehehe uwielbiam takich optymistów! Cofamy się człowieku rakiem od początku "drugiej" kadencji Tuska! Ten bantustan jest krainą dla lokalnych kacyków, którzy "ustawiają" wszystko pod siebie i swoją rodzinę. Tak jest w 90% samor...ządów i władz lokalnych. Przecież Tusk i jego zgraja dokładnie o tym wiedzą. Ale to przedłuża ich status quo rozwiń

glews, 2013-02-27 10:17:00 odpowiedz

Nie chodzi o SYSTEM EKO AB, tylko o system, gdzie nastapi w ciągu 2-3 lat monopolizacja, brak konkurencji, a co za tym idzie niepohamowany wzrost cen, a teakże o to, że system oferowany powoduje rozrost administracji do niebotycznych rozmiarów. W Bielsku - Białej zamiast 2 osób ma pracować 20 osób w... wydziale odpadów w urzedzie miasta! To jest generator kosztów!!! Dlatego, jesli rzad jest mądry wycofa tą ustawę i zacznie prace nad mądra i przemyslana ustawą!!! rozwiń

advocatus anonimus, 2013-02-27 09:53:04 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE