PARTNER PORTALU
  • BGK

Czujniki dymu ratują przed pożarem

  • Przegląd prasy/Dziennik Zachodni    18 czerwca 2011 - 09:24
Czujniki dymu ratują przed pożarem

Pożaru w Świętochłowicach można było uniknąć, gdyby w mieszkaniach zamontowane były czujniki dymu - informuje "Dziennik Zachodni".




Jan Spychała, wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego w Katowicach, informuje że do budynku w Świętochłowicach (oceń prezydenta) lokatorzy już nie wrócą. - Jego stan techniczny jest tak zły, że został wyłączony z użytkowania - podkreśla inspektor Spychała.

Dbanie o stan techniczny budynku to obowiązek właściciela lub zarządcy. W zależności od wieku budynku - muszą kontrolować jego stan techniczny raz na rok lub raz na pięć lat. Przewody kominowe powinny być sprawdzane dwa razy w roku - podaje "Dziennik Zachodni".

Jeśli administratorzy nie wywiązują się z tych obowiązków - wkracza nadzór budowlany, który - po zbadaniu sprawy i potwierdzeniu nieprawidłowości - może nałożyć mandat (do 500 zł), nakazać naprawy, a w szczególnych przypadkach skierować sprawę do sądu. Sąd zaś może orzec karę finansową, sięgającą do 200 tysięcy złotych. Problemem często bywają stare kamienice, familoki, ale nie tylko one.

Czytaj też: Zarzuty po pożarze hali segregacji odpadów

- Nie jest wcale standardem, że są w złym stanie technicznym. Część z nich jest bardzo zadbana, wyremontowana. Natomiast faktem jest, że jeśli zostały wybudowane według przepisów obowiązujących 80 czy 100 lat temu i nie były od tego czasu przebudowywane, to nie możemy nakazać doprowadzenia ich stanu do obecnie obowiązujących przepisów - podkreśla inspektor Jan Spychała.

Zdarzeń losowych takich jak pożar nie możemy przewidzieć, ale możemy się przed nimi bronić. Jak? Montując czujnik wykrywający dym. Badania przeprowadzone m.in. w USA potwierdziły, że zastosowanie urządzeń wczesnego ostrzegania o pożarze redukuje ryzyko śmierci o 40 proc. Koszt zakupu czujka to 25-100 zł. Najlepiej zamontować je między sypialnią, a pomieszczeniem najbardziej narażonym na pożar.

W tragicznym pożarze kamienicy przy ul. Barlickiego zginęło pięć osób. Siedmiu poszkodowanych przebywa w śląskich szpitalach. Trafili tam ze złamaniami kończyn, urazami kręgosłupa, poparzeniami i obrażeniami wewnętrznymi. Dwie osoby przeszły wczoraj operacje. Akcja ratunkowa odbywała się w ekstremalnie trudnych warunkach: pożar wybudził lokatorów, panowała bardzo wysoka temperatura, było mocne zadymienie - informuje "Dziennik Zachodni".

Policja i prokuratura ustalają przyczyny zdarzenia. - Wśród trzech możliwych scenariuszy jest zwarcie instalacji elektrycznej, nieszczęśliwe zaprószenie ognia i przestępcze podpalenie - tłumaczy Jerzy Kryczka, zastępca komendanta świętochłowickiej policji. Ze wstępnych zeznań świadków wynika, że osoby kupujące alkohol w mieszczącym się na parterze kamienicy sklepie, z obawy przed policją często piły go na klatce schodowej. - Ostatnio stała tam wersalka, którą ustawili amatorzy mocnych trunków. To ona mogła być źródłem ognia - twierdzi Kryczka.

Radzi gen. Marek Rączka, wojewódzki komendant Państwowej Straży Pożarnej: - W budynku wielorodzinnym powinna być tablica z numerami alarmowymi telefonów oraz z instrukcją, jak się zachować w razie pożaru. Warto się z nią zapoznać, zapamiętać procedury ewakuacji, aby wiedzieć gdzie w razie niebezpieczeństwa zadzwonić i jak się zachować.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.