Czy biogazownie uratują polską energetykę?

  • Piotr Toborek
  • 14-07-2016
  • drukuj
Sejm uchwalił nowelizację ustawy o OZE. Przepisy określą na nowo zasady wsparcia dla rozwoju energii ze źródeł odnawialnych. Zdaniem wielu ekspertów otwiera to furtkę do rozwoju biogazownictwa, dla którego w Polsce warunki są wręcz wymarzone.
Czy biogazownie uratują polską energetykę?
W Polsce jest niewiele ponad pięćdziesiąt biogazowni, ale powinno szybko ich przybywać (fot.mat.prasowe)

Nowe przepisy największe wsparcie w systemie aukcji energii z OZE przewidują przede wszystkim dla tych technologii, które wytwarzają energię w sposób stabilny i przewidywalny. Oznacza to mniejszy nacisk na produkcję energii z wiatru i słońca.Większe znaczenie ma zyskać bioenergia. 

Wiele miejsca w projekcie poświęcono biomasie, istotą rozwoju OZE ma stać się efektywne wykorzystanie lokalnie dostępnych surowców. Dlatego wprowadzono definicję biomasy lokalnej, czyli takiej, która pierwotnie jest pozyskana w promieniu nie większym niż 300 km od instalacji OZE.

Czy w takim razie biogazownie „pociągną” polskie OZE?

– Został zrobiony milowy krok, jakieś wątpliwości oczywiście są, są pytania, ale myślę, że otworzyła się droga do rozwoju bioenergetyki – mówi prezes Grupy IEN i Rolniczej Agencji Energii Daniel Raczkiewicz.

Jego zdaniem są wreszcie korzystne warunki do tego, żeby w gminach czy powiatach utworzono klastry energetyczne, a to jest początek do rozwoju lokalnej energetyki. Są zagwarantowane fundusze na działania takich klastrów i już pierwsze z nich powstają.

– Jestem pewien, że tych biogazowni w najbliższym czasie powstanie sporo – przekonuje i podkreśla:

– Ustawa dopiero przeszła przez Sejm, czeka jeszcze na podpis prezydenta, a dosłownie wczoraj powstał Klaster Tatrzański, trwają przygotowania do powołania trzech kolejnych. Na pewno więc to ruszy lada moment.

Także profesor Jacek Dach z Instytutu Inżynierii Biosystemów Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, który od lat zajmuje się biogazownictwem, jest optymistą:

– Ustawa daje szanse małym i dużym, ale przede wszystkim zapewnia stabilizację warunków finansowych – podkreśla.

W stosunku do poprzedniej nowelizacji zmieni się też wsparcie dla prosumentów, jednoczesnych producentów i konsumentów energii. Zamiast taryf gwarantowanych – co zapisane było w noweli z lutego 2015 r., otrzymają oni tzw. opusty, czyli rozliczenie różnicy między ilością energii, którą prosument wyprodukował (np. w panelu fotowoltaicznym), a tą którą pobrał (w czasie, gdy nie świeci słońce i panel nie wytwarza prądu).

Czy jednak uda się zachęcić mieszkańców do działań prosumenckich? – Ciągle jesteśmy społeczeństwem niezbyt bogatym i większości mieszkańców nie stać na tworzenie takich instalacji prosumenckich, wciąż te projekty są stosunkowo drogie – mówi Daniel Raczkiewicz.

Jego zdaniem, tu jest rola samorządów, które poprzez klastry mogą tworzyć programy, projekt i znajdować na nie pieniądze dofinansowując indywidualne inwestycje. Zysk dla JST jest oczywisty, choćby rozwiązanie problemów ze smogiem, o którym tyle się mówi.

Polskie biogazownictwo w powijakach

Obecnie w Polsce pracują biogazownie o łącznej mocy 188,5 MW. Krajowy Plan Działania dla Źródeł Odnawialnych z 2010 r. zakładał, że w roku 2015 r. będzie to moc 230 MW.
Założeń nie udało się więc zrealizować. Polska to jednak rolnicza potęga i potencjał dla bioenergetyki jest ogromny.

– Niemcy posiadają ok. 1,8 mln h użytków rolnych mniej niż Polska, a tam działa 9,2 tys. biogazowni opartych głównie na kiszonkach z kukurydzy, a my możemy mieć niewiele mniejszą moc, w ogóle nie używając kiszonki, tylko bazując na biomasie odpadowej z rolnictwa i przemysłu spożywczego – mówi prof. Jacek Dach.

 


KOMENTARZE (9)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do Krzysztof Gozdek: Witam prosze o kontakt biogazowniepolskie@mixbox.pl

Piotr Flak, 2016-11-02 22:44:56 odpowiedz

Do Krzysztof Gozdek:

Piotr Flak, 2016-11-02 22:41:58 odpowiedz

Bardzo dużo złego rozwojowi budowy biogazowni w Polsce robią firmy, które nie mają żadnej wiedzy w tym zakresie, a tym bardziej doświadczenia. O ile potrafią zaprojektować i pobudować to z eksploatacją są mega problemy, co prowadzi do wielu protestów ludności z powodu odorów wytwarzanych w biogazown...i, powstałych w skutek złej lub nieznajomości technologii fermentacji metanowej. rozwiń

Krzysztof Gozdek, 2016-10-06 19:30:36 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE