PARTNER PORTALU
  • BGK

Czy i jakie zyski przynosi spalarnia w Poznaniu? Umowa jawna, ale... bez szczegółów

  • Piotr Toborek    18 lipca 2018 - 18:00
Czy i jakie zyski przynosi spalarnia w Poznaniu? Umowa jawna, ale... bez szczegółów
Spalarnia odpadów w Poznaniu powstała w PPP, w sumie kosztowała prawie 3 mln złotyc(fot,poznan.pl)

Naczelny Sąd Administracyjny nakazał udostępnić umowę podpisaną między miastem Poznań i firmą Suez a dotyczącą warunków działania spalarni odpadów. Społecznicy, którzy wygrali sprawę ciągle nie mogą jednak poznać wszystkich szczegółów umowy.  




  • Spalarnia odpadów w Poznaniu powstała w formule PPP, w sumie kosztowała ponad 1 mld złotych, ale biorąc pod uwagę wszelkie koszty (np. budowa dróg, koszty działki) mówi się nawet o 3 mld.
  • Wątpliwości, protestów, problemów wokół poznańskiej instalacji nie brakowało od początku.
  • Po długich staraniach lokalnym społecznikom udało się zmusić władze miasta do ujawnienia umowy PPP. Ciągle jednak nie ujawniono jej wszystkich szczegółów.  

 - Obywatele mają prawo znać treść umowy skoro w inwestycji zaangażowane są środki publiczne - stwierdzili kilka miesięcy temu sędziowie NSA. Sąd zdecydował, że szczegóły umowy na budowę i funkcjonowanie spalarni odpadów w Poznaniu powinny być upublicznione.

NSA uznał, że nie można utajniać zapisów umowy na inwestycję w formule PPP. Wytknął także prezydentowi miasta, że nie ma prawa odmawiać dostępu do umowy posługując się na tajemnicę handlową.

 - Samorząd nie ma obowiązku chronić interesu przedsiębiorstwa. Nawet jeśli działają w ramach PPP - komentował wówczas sąd.

Czytaj też: Chcą kontroli NIK w spalarniach. Gdzie trafiają toksyczne popioły?

Stopa zwrotu wciąż niewiadomą

Sprawę wygrał poznański społecznik Lechosław Lerczak, działający w stowarzyszeniu Mój Poznań. Umowa właśnie została mu przekazana, ale nie wszystkie jej szczegóły ujawniono.

- Odebraliśmy umowę, ale jesteśmy niemile zaskoczeni, bo okazuje się, że bardzo ważna informacja, jaką jest stopa zwrotu z działania instalacji została zatajona. Jedyne podejrzenia jakie się może nasuwać jest takie, że ta stopa zwrotu jest bardzo wysoka – mówi Lerczak.

Jak tłumaczy, chęć zatajenia wysokich zysków może wynikać z faktu, że inwestycja była dotowana z funduszy unijnych i jej celem miała być efekt ekologiczny, a nie zysk.

- Kilka lat temu w Niemczech zapadł wyrok w podobnej sprawie, gdzie firma musiała zwracać pobrane pieniądze, właśnie dlatego, że instalacja miała wysokie zyski – mówi miejski aktywista.

Lerczak twierdzi, że został poinformowany przez poznańskie magistrat, który umowę udostępnił, że utajnienie części danych nastąpiło na prośbę firmy Suez.

Społecznik spytany przez nas o wnioski po udostępnieniu umowy tłumaczy:

- Na razie o nie trudno, bo powiem tylko, że załączniki do umowy liczą w sumie 8 tysięcy stron! Tak. Teraz rodzi się pytanie, czy którykolwiek z radnych głosujących w swoim czasie za podpisywania umów dotyczących spalani to przeczytał? Wystąpiliśmy z wnioskiem do prezydenta Jacka Jaśkowiaka o stworzenie grupki ekspertów, która temu szczegółowo się przyjrzy.

Szymon Osowski prezes Sieci Watchdog Polska, który zna sprawę mówi: - Dane o stopie zwrotu to być może najważniejsze informacje w tej umowie.

Przedstawiciel Sieci Watchdog zauważa też, że wyrok NSA wydawał się oczywisty. - Sąd zdecydował o ujawnieniu umowy i wyrok powinien być wykonany. Niestety, teraz nawet jeśli skarżący ponownie zwrócą się do sądu, miną pewnie kolejne miesiące, jak nie lata zanim zapadnie rozstrzygnięcie i umowa będzie w pełni jawna. A wydaje się oczywiste, że społeczeństwo powinno wiedzieć na co i ile wydaje się pieniędzy z naszych podatków- kontynuuje Osowski.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (13)

  • A służby nadal rżną głupa, 2018-07-21 08:21:17

    Czy comiesięczne opłaty za śmieci obywateli francuskich gmin są transferowane jako zyski zagranicznych firm? Nie! Tam tylko gminy mogą zajmować się odpadami aby śmieci nie były okazją do drenowania kieszeni lokalnych społeczności... To tylko w Polsce taka patologia nie mająca nic wspólnego z powsze...chnym systemem krajów UE , że mieszkańcy gmin składają się na zyski transferowane przez zagraniczne koncerny... Kuriozalne jest to, że strażnikiem tej patologii nieznanej w innych krajach Unii Europejskiej są instytucje publiczne... portalsamorzadowy.pl/gospodarka-komunalna/warszawa-zrezygnowala-z-in-house-interweniowali-przedsiebiorcy-i-kio,110937.html  rozwiń
  • Obserwator , 2018-07-20 09:06:20

    Do Marioli- obawy, że zabraknie wsadu były i są uzasadnione. Projekt poznańskiej spalarni na który uzyskano unijną dotację to teren GOAP-u, czyli około 750 000 mieszkańców, którzy wytwarzają rocznie około 240 000 ton odpadów komunalnych. Spalarnia spaliła 210 000 ton w 2017 roku. W tej sytuacji pozi...om recyklingu na terenie gmin GOAP-u nie został osiągnięty. Jest to możliwe, bo kontrole są fikcyjne, lub tych braków celowo się nie wykazuje.  rozwiń
  • Obserwator , 2018-07-19 22:48:32

    Do WR broniącego magistratu: Po pierwsze, jeżeli NSA nie zastrzegł, co ma być odtajnione, tzn. że ma być odtajnione wszystko, łącznie z załącznikami do umowy. To proste i zrozumiałe dla przeciętnego inteligentnego człowieka. Tylko ktoś, kto ma coś do ukrycia "odwraca kota ogonem". Po drug...ie, dwie podobne spalarnie w Poznaniu i Bydgoszczy z dotacjami unijnymi zostały w podobnym czasie zbudowane. Spalarnia poznańska przy udziale partnera prywatnego, bydgoska - wyłącznie samorządowa. W projekcie PPP ( Poznań) spalenie jednej tony kosztuje 280 PLN, w samorządowej bydgoskiej - spalenie jednej tony - 185 PLN. W tym przypadku "sukces PPP" to stawka wyższa o 51% i jak tu w takim przypadku ujawniać stopę zwrotu. Po trzecie, zobaczymy, czy NSA podzieli stanowisko magistratu? Po czwarte wygląda to na zwykłą "patologię śmieciową", o zbadanie której poprosił służby Premier RP. Artykuł i komentarze to gotowy materiał dla odpowiednich służb. Pozdrawiam.  rozwiń

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.