Czy śmieci zastąpią węgiel?

  • Jacek Szymczak (prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie)
  • 30-10-2011
  • drukuj
Polskie ciepłownictwo, w blisko 75 proc. oparte na węglu, rozgląda się za alternatywnymi źródłami ciepła.
Czy śmieci zastąpią węgiel?

Dzieje się tak dlatego, że od ubiegłego roku ceny węgla energetycznego na światowych rynkach wzrosły z 85 do ponad 125 dolarów. Prognozy sporządzone przez banki światowe na rok 2012 też nie napawają optymizmem. Czy w przyszłości odpady mogą choć w części zastąpić węgiel? Wszystko wskazuje na to, że tak. Pomóc temu mają unijne dotacje i rygorystyczne wymagania w sprawie gospodarki odpadami, które Polska przyjęła, ratyfikując traktat akcesyjny do Unii Europejskiej.
 
Jak się okazuje śmieci mogą być łakomym kąskiem dla ciepłownictwa. 100 tys. ton spalanych śmieci daje możliwość skojarzonego wytworzenia 18 MW  mocy cieplnej i 5MW mocy elektrycznej.

Polska wytwarza ok. 12 mln ton odpadów komunalnych rocznie. W krajach byłej Unii Europejskiej blisko 26% odpadów jest spalanych. W tym zakresie w rankingu przewodzi Dania, gdzie spalanych jest 54% odpadów. Nieco mniej spalają Szwecja 45%, czy Luksemburg 41%. W Polsce spalanych jest zaledwie 1% śmieci, z czego uzyskuje się ok. 0,05% całej produkcji ciepła systemowego.

Czytaj też: Spalarnie nie dadzą rady odpadowej dyrektywie

Budowa zakładów termicznego przekształcania odpadów komunalnych - popularnie nazywanych spalarniami - to jeden z najważniejszych warunków, które musimy spełnić, aby sprostać unijnym wymogom dotyczącym gospodarki odpadami.

Zobowiązania

Polska ratyfikując w 2004 roku traktat akcesyjny do Unii Europejskiej, zobowiązała się, że do 2013 r. spełni rygorystyczne wymagania w dziedzinie gospodarki odpadami. Najważniejsze zobowiązania to ograniczenie o połowę odpadów kierowanych na składowiska i ich jakościowa segregacja.

Z ich masy mamy odzyskiwać w drodze segregacji 50 proc. szkła, tworzyw sztucznych i papieru, które mają trafiać do powtórnej przeróbki. Pozostałe odpady mają ulegać biologicznej lub termicznej przeróbce.

Ponieważ w ciągu minionych siedmiu lat dla rozwiązania odpadowych problemów zrobiliśmy niewiele i wszystko wskazuje na to, że nie wywiążemy się ze zobowiązań, od 16 lipca 2010 roku Komisja Europejska mogła zacząć naliczać nam kary w wysokości kilkadziesiąt tysięcy euro dziennie. W przypadku podjęcia przez nią takich działań, po przedstawieniu propozycji przez Komisję Europejską, Trybunał Sprawiedliwości będzie decydował o nałożeniu na nasz kraj kar pieniężnych.

Czytaj też: Ministerstwo zaprzecza, że Unia nalicza kary

Jednak należy zauważyć, że takie kary są nakładane dopiero po wyjaśnieniu występującej sytuacji i zbadaniu przez Komisję Europejską zaistniałych warunków, które spowodowały naruszenie prawa UE.

W przypadku, gdy z prowadzonego postępowania wynika coroczna poprawa sytuacji – która może nawet nie prowadzi do uzyskania określonych poziomów w danym terminie, ale wykazuje ciągły postęp, wówczas Komisja Europejska może w ogóle nie skierować sprawy do Trybunału Sprawiedliwości.

Co należy zrobić?

Jakich działań oczekuje od nas Unia Europejska w dziedzinie gospodarki odpadami. Do kiedy mamy czas na te działania i co nas czeka jeśli tych oczekiwań nie spełnimy?

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Energia z odpadow, to nie tylko spalarnie, jak to sie lansuje w polsce.
Przeciez w odpadach komunalnych jest prawie 40 % biomasy, ktora mozna przetworzyc na gaz / energie elektryczna i nawoz. I dodatkowo w bardzo krotkim czasie przy zastosowaniu odpowiednich technologii.

Ale w
...Polsce widzi sie tylko spalarnie, ale i te nawet gdyzby ich powstalo jak zakladano 13 cie / a powstanie 4 y ! / nie rozwiazalyby tematu.

Tak wiec nalezy sie zaibteresowac tymi technologiami. Tym bardziej, ze Firmy je oferujace proponuje rozwiazania ze 100 % finansowaniem i operacja Instalacji przez nastepne 30 ci lat.

Tak wiec zapraszamy do kontaktu:
Biocrudetech


tadejurkiewicz@hotmail.com
32 209 44 56; 600 209 893



rozwiń

biocrudepolska, 2011-11-02 05:40:15 odpowiedz

Balamutne jest stwierdzenie p. Michniowskiego.
To jak sie instalacja nazywa, zalezy od uzywanej w niej technologii.
I tak termiczne przetwarzanie odpadow moze byc hermetyczne i czyste (jest w Polsce taka technologia) a elektrocieplownia to ordynarne spalanie i wypuszczanie tworzonych p
...rzy spalaniu trucizn w powietrze.
P. Michniowski albo sie nie zna na rzeczach, o ktorych pisze albo (co gorsza) zna sie ale usiluje czytelnikom "wcisnac kit", prawdopodobnie na zlecenie spanikowanej energetyki.
rozwiń

autoidea, 2011-10-31 11:40:55 odpowiedz

Nareszcie o odpadach zaczyna się sensownie mówić jako o paliwie! Silnie to zostało zaakcentowane na konferencji w Bielsku-Białej "Rozwój energetyki innowacyjnej- budowanie bezpieczeństwa energetycznego miast i gmin" we wrześniu tego roku i jak widać organizatorzy konferencji nie są odoso...bnieni w takich przekonaniach. Jednak ciągle funkcjonują bałamutne sformułowania o "spalarniach śmieci", utylizacji odpadów czy termicznym ich przekształcaniu. Sugeruje to uciążliwy proces pozbywania się odpadów ( śmieci ) a tymczasem jest wręcz przeciwnie! Odpady możemy wykorzystywać do produkcji energii cieplnej i nawet elektrycznej. Mówmy więc wprost o ciepłowni, elektrociepłowni odpadowej (lub " na odpady", tak jak "na biomasę"). Tak jak mówimy o elektrociepłowni węglowej czy gazowej. rozwiń

Zbigniew Michniowski, 2011-10-31 09:10:34 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU