Darmowa komunikacja dla uczniów. Miasta nie są jednomyślne

Kołobrzeg, Swarzędz, Kraków czy Warszawa. W tych miastach od września 2017 r. uczniowie będą mogli za darmo (pierwszy lub kolejny rok z rzędu) dojeżdżać do szkoły autobusami czy tramwajami. W Katowicach czy Częstochowie rozmowy na ten temat cały czas trwają. Wiadomo już, że w tym roku pomysł odrzucono w Łodzi, Koszalinie czy Poznaniu. W 2016 r. nie udało się go przeforsować w Rudzie Śląskiej. Powód to najczęściej zbyt duże koszty i niepewne skutki.
Darmowa komunikacja dla uczniów. Miasta nie są jednomyślne
W Warszawie do darmowych przejazdów będzie upoważniała Karta ucznia. Pierwsze egzemplarze już trafiły do rąk właścicieli (fot. um.warszawa.pl)

• Warszawa to kolejne miasto w Polsce, w którym uczniowie będą mieli zagwarantowane darmowe przejazdy komunikacją miejską. 

• O wprowadzeniu takiego bonusu dla najmłodszych mieszkańców miast w ostatnich miesiącach jest głośno dzięki Stowarzyszeniu Inicjatywa Polska. Jednak wiele samorządów podchodzi do tego rozwiązania sceptycznie. 

• Negatywne decyzje tłumaczą zbyt wysokimi kosztami, jakie miasto musiałoby ponieść.

 

- Wprowadzamy komunikację za… jeden uśmiech. To nasza inwestycja w edukację i przyszłość. Zyskają na tym domowe budżety warszawiaków, zwiększy się liczba pasażerów i samodzielność dzieci. Skorzystają także inni użytkownicy dróg, bowiem większość rodziców przestanie dowozić dzieci do szkół samochodami – tak decyzję o rozszerzeniu katalogu osób uprawnionych do bezpłatnych przejazdów na uczniów szkół podstawowych i gimnazjów komentowała Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy.

Od 1 września 2017 r. z dodatkowego bonusu w stolicy będzie mogło skorzystać ok. 150 tys. uczniów warszawskich podstawówek i gimnazjów (publicznych, jak i niepublicznych). Darmowe przejazdy obowiązywać będą również uczniów mieszkających w Warszawie, ale dojeżdżający do szkół mieszczących się w innych miastach. Miasto jasno określa, jaki chce osiągnąć cel: zwiększenie udział transportu zbiorowego z 56,9 do 65 proc., zmniejszenie liczby prywatnych samochodów wyjeżdżających codziennie na ulice miasta oraz ograniczenie emisji zanieczyszczeń.

Gronkiewicz-Waltz jest przekonana, że pomysł się sprawdzi. Powołuje się na wynik ankiety, jaką przeprowadził Zarząd Transportu Miejskiego. Wynika z niej, że komunikacją miejską każdego dnia dojeżdża do szkoły ok. 30 proc. spośród 151 tys. uczniów, 41 proc. dociera do szkoły pieszo, 25 proc. podwożą samochodem rodzice czy opiekunowie, a 4 proc. wykorzystuje inne środki transportu, np. rowery czy hulajnogi. Co ważne, aż 80 proc. respondentów zadeklarowało, że po wprowadzeniu darmowej komunikacji przestanie dowozić dzieci do szkoły. Dla miasta oznacza to ponad 30 tys. potencjalnych, nowych pasażerów. Z analiz przeprowadzonych przez ZTM wynika, że przychody ze sprzedaży biletów zmniejszą się o ok. 13 mln zł rocznie.

Jeżdżą od kilku lat

Drugi rok z rzędu za jazdę autobusem czy tramwajem nie będą musieli płacić uczniowie krakowskich podstawówek. - Bezpłatne przejazdy komunikacją miejską dla dzieci i uczniów są nie tylko forma wsparcia dla rodzin, ale też zachęta dla najmłodszych krakowian, aby taki środek transportu wybierali również w przyszłości – podkreślają krakowscy urzędnicy.

Szacują, że w tym roku – po wprowadzeniu reformy i wydłużeniu nauki w szkole podstawowej – przedsięwzięcie kosztować będzie miasto ok. 4,8 mln zł. Dodatkowo w Krakowie zdecydowano się wprowadzić bezpłatną komunikację dla dzieci od urodzenia do czasu rozpoczęcia obowiązku szkolnego, co kosztuje miasto ok. 0,8 mln zł.

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do Kuna : Jesteś taka mądra, że powinnaś napisać pracę doktorską na ten temat. Zaś moim zdaniem najlepszym inwestowaniem w naukę jest zamknięcie gimnazjów kształcących półgłówków, których jedyną przyswojoną przez 3 lata umiejętnością jest umiejętność rozwiązywania testów gimnazjalnych dla inteligent...nych inaczej. rozwiń

obserwator rzeczywistości, 2017-08-08 19:27:43 odpowiedz

darmowy przejazd dal wszystkich dzieci z ważną legitymacją szkolną na trasie miejsca zamieszkania -miejsce nauki powinien być wprowadzony we wszystkich miastach naszego kraju. to byłoby inwestowanie w naukę, rozwój, samodzielność, można tylko zyskać. zamiast rozdawać pieniądze dla rodzin należy je m...ądrze przeznaczyć na rzeczywiste potrzeby dzieci i młodzieży. (książki, przejazdy, dodatkowe zajęcia, itp) rozwiń

Kuna , 2017-07-21 12:16:46 odpowiedz

HALO? JAKI KOSZT PRZECIEŻ AUTOBYS TAK CZY TAK MUSI JECHAĆ SWOJĄ TRASĄ - JEDYNIE MIASTO NIE ZAROBI KASY NA DODATKOWYCH BILETACH. A DZIECIAKI POWINNY MIEŚ PRTZEJAZDY ZA FREE W KAZDYM MIEŚCIE!!!

KOKO, 2017-07-21 10:37:41 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE