Decyzja o likwidacji kieleckiego PKS

Walne zgromadzenie akcjonariuszy PKS Kielce podjęło uchwałę o likwidacji spółki, przychylając się do wcześniejszego wniosku zarządu w tej sprawie.
Decyzja o likwidacji kieleckiego PKS

Wniosek zarządu o postawienie kieleckiego PKS w stan likwidacji, w związku z pogarszającą się sytuacją ekonomiczno-finansową zakładu, wpłynął do resortu skarbu 26 października. 

Rzecznik Ministerstwa Skarbu Państwa Maciej Wewiór poinformował, że walne zgromadzenie, przychylając się do wniosku, ustanowiło likwidatora zakładu; został nim dotychczasowy prezes Marek Wołoch. W ciągu miesiąca Wołoch powinien przedstawić harmonogram likwidacji spółki, w którym powinny być ujęte kwestie dotyczące m.in. pracowników oraz terminu zakończenia likwidacji.

Rzecznik MSP przypomniał, że zgodnie z przepisami Kodeksu spółek handlowych likwidator powinien zakończyć interesy bieżące spółki, ściągnąć wierzytelności, wypełnić zobowiązania i upłynnić jej majątek. Podkreślił, że rozpoczęcie likwidacji nie oznacza nagłego zaprzestania działalności PKS.

MSP czterokrotnie próbowało sprywatyzować PKS w Kielcach. W majowym procesie prywatyzacyjnym - poprzez negocjacje - do ministerstwa nie wpłynęły wiążące oferty. Nikt nie zgłosił się do trzech aukcji, ogłoszonych w czerwcu, lipcu i w sierpniu. W ostatniej aukcji cena wywoławcza za akcje stanowiące 85 proc. kapitału zakładowego spółki wyniosła ponad 8 mln zł.

Wcześniej o przejęcie PKS starał się prezydent Kielc Wojciech Lubawski - w maju wystąpił do resortu z wnioskiem o nieodpłatne przekazanie akcji PKS na rzecz samorządu. Ministerstwo nie wyraziło zgody, bowiem w opinii resortu propozycja wiązałaby się z groźbą zwolnienia pracowników.

Od 12 maja przez 11 tygodni związkowcy Solidarności okupowali gabinet prezesa zakładu. Sprzeciwiali się planom restrukturyzacji spółki, w wyniku której pracę może stracić 77 osób ze 183 zatrudnionych. Żądali także odwołania prezesa i dokończenia procesu prywatyzacji firmy. Uważali, że jedynym rozwiązaniem jest komunalizacja.

Jak tłumaczył wcześniej Wołoch, restrukturyzacja była konieczna ze względu na nierentowność głównej działalności firmy - komunikacji zwykłej. Jego zdaniem kielecki PKS nie jest w stanie sprostać cenowo ani sprzętowo dużej konkurencji prywatnych busów jeżdżących w województwie świętokrzyskim. Restrukturyzacja miała przyczynić się do poprawienia kondycji finansowej spółki w sytuacji, w której nie doszłoby do prywatyzacji i zapobiec ogłoszeniu upadłości firmy.

Firma ma zaległości ubezpieczeniowe (ZUS), skarbowe, podatkowe i handlowe. Zatrudnia ponad 150 osób - z częścią pracowników nie przedłużano umów, które traciły ważność w kilku ostatnich miesiącach.

Czytaj też:

Fiasko przetargu na majątek PKS 

PKS do likwidacji?

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Przez przypadek znalazłem zagadnienie, które mnie interesujej i jest mi bliskie.
Po pierwsze że pochodzę z "kieleckiego" jak to wszyscy określaja, którzy wyjechali z tych terenów, a mieszkam w Dąbrowie Górniczej
Po drugie dwukrotnie startowałem w konkursie na Prezesa PKS chcą
...c go uratować, to mi nie pozwolono, choć już nie takie spółki ratowałem. Ale nie byłem tym kandydatem, który miał wygrać. A Prezydent Kielc chciał dobrze rozwiń

Stanisław, 2010-11-15 22:14:17 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU