PARTNER PORTALU
  • BGK

Dekomunizacja: Prof. Gil o ataku rosyjskiej Dumy na polską ustawę dekomunizacyjną "to reakcja na kryzys tożsamości"

  • KDS    24 lipca 2017 - 12:10
Dekomunizacja: Prof. Gil o ataku rosyjskiej Dumy na polską ustawę dekomunizacyjną "to reakcja na kryzys tożsamości"
Ustawa dekomunizująca przestrzeń publiczną w Polsce odbija się szerokim echem w Rosji (fot. youtube.com)

Ustawa dekomunizująca przestrzeń publiczną w Polsce odbija się szerokim echem w Rosji. To "bluźnierczy akt" - napisano m.in. o usunięciu pomników gloryfikujących ustrój totalitarny, w specjalnie wydanym apelu. Jak komentuje prof. Andrzej Gil, politolog z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, ostra reakcja na jej zapisy ma z powrotem zjednoczyć naród rosyjski wokół pewnych wartości.




• Duma Państwowa, niższa izba parlamentu Rosji, przyjęła w ubiegłym tygodniu apel, w którym określa polską ustawę o zakazie propagowania komunizmu jako "bluźnierczy akt" i oznajmia, że nie można wybaczyć tym, "którzy znieważają pamięć żołnierzy" Armii Czerwonej.

• Zdaniem politologa w Rosji widać rezultaty ruchu rozpoczętego przez Aleksieja Nawalnego - ruchu sprzeciwu wobec władzy.

• - Rosja pęka w sensie ideologicznym i trzeba się na czymś oprzeć, stąd to "świętokradztwo", jak Rosjanie mówią, ma z powrotem zjednoczyć naród rosyjski wokół pewnych wartości - stwierdza prof. KUL.

Andrzej Gil uważa, że rosyjskie władze próbują oprzeć odbudowę wspólnych wartości na tradycji wielkiej wojny ojczyźnianej. "To jest bardzo ryzykowny zabieg" - ocenia. "Rosja jest państwem, które przeżywa potworny kryzys, ale nie kryzys gospodarczy, a kryzys tożsamości. Pamiętajmy o tym, że etnicznych Rosjan, czyli Wielkorusów jest w Rosji coraz mniej" - tłumaczy politolog.

Jego zdaniem w Rosji w siłę rosną mniejszości narodowe, przede wszystkim muzułmańskie. Dlatego - w jego opinii - Rosja rozpaczliwie szuka jednoczącej idei.

"Ale nie Federacja Rosyjska, ale Rosja wielkoruska, Rosja wschodnich Słowian. Jest ich coraz mniej, mają wielkie problemy, to są dwa problemy na A - alkoholizm i aborcja" - mówi.

Czytaj więcej: Żółwie tempo dekomunizacji. Wojewodowie wezmą sprawy w swoje ręce?

Prof. Gil zauważa, że chociaż Wielkorusowie mają demograficzną przewagę, to jest ona coraz mniejsza. "W perspektywie 20-30 lat być może Rosja zmieni całkowicie swoje etniczne oblicze" - tłumaczy. Jego zdaniem nie jest pewne, czy dla narodów północnego Kaukazu, Powołża czy Syberii idea wielkiej wojny ojczyźnianej jest "atrakcyjna".

Politolog podaje w wątpliwość czy Rosja słusznie uznaje się za spadkobiercę wysiłku wojennego Związku Radzieckiego podczas II wojny światowej. "Pamiętajmy podstawową rzecz - to nie Rosjanie, to Sowieci, to Związek Radziecki, to dziesiątki, setki narodowości. To nie Rosja walczyła w II wojnie światowej. To Związek Radziecki walczył w II wojnie światowej" - oświadcza.

Dodaje także, że "to narody Związku Radzieckiego, te które chcą, a także paradoksem jest, że te, które nie chcą, są spadkobiercą tych wszystkich spraw związanych także z II wojną światową".

Politolog nie wyklucza pozytywnej reakcji pewnych środowisk w Europie Zachodniej na apel Dumy Państwowej. "Europie Zachodniej, która nie zaznała sowieckiej okupacji, sowieckiego kolonializmu, jej się wydaje, że Sowieci to tacy Amerykanie tylko z pięcioramiennymi czerwonymi gwiazdami" - ocenia i dodaje: "oni po prostu - przykro powiedzieć, mówię tu o Europie Zachodniej, oni są ignorantami".

Czytaj więcej: Dekomunizacja w Warszawie: konsultacje trwają do 31 lipca, dotyczą nazw 12 ulic

Projekt przyjętego przez Dumę apelu przygotowali wraz z przewodniczącym izby i szefem komisji spraw zagranicznych liderzy frakcji czterech partii zasiadających w Dumie. W postanowieniu o przyjęciu apelu zawarto informację, iż zostanie on skierowany m.in. do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, Zgromadzenia Parlamentarnego OBWE, Parlamentu Europejskiego i parlamentów krajów europejskich.

Prezydent RP Andrzej Duda podpisał w ubiegłym tygodniu nowelę ustawy o zakazie propagowania komunizmu, przyjętej w kwietniu 2016 roku. Nowela reguluje kwestie usunięcia obiektów budowlanych o charakterze nieużytkowym, np. pomników gloryfikujących ustrój totalitarny.

Przepisów ustawy o zakazie propagowania komunizmu nie stosuje się do pomników niewystawionych na widok publiczny, znajdujących się na terenie cmentarzy albo innych miejsc spoczynku.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.