Dobre czasy dla rowerzystów w Stargardzie

  • www.dziennik.stargard.pl
  • 11-08-2011
  • drukuj
Jeszcze kilka lat temu istniała wyłącznie trasa rowerowa wzdłuż ul. Szczecińskiej w kierunku Lipnika o długości 1900 m. W ostatnich latach nastąpił ogromny postęp w budowie ścieżek rowerowych.
Dobre czasy dla rowerzystów w Stargardzie

W latach 2008-2011 na terenie miasta wybudowano ogółem ponad 16 km ścieżek rowerowych. Kolejne 7 km powstanie w najbliższych trzech latach. Obecnie w całym powiecie stargardzkim jest 27,33 km dróg rowerowych i pieszo-rowerowych.

– Koncepcja sieci tras rowerowych dla miasta zakłada sukcesywne powiększanie metrażu ścieżek dla jednośladów. Projekt rozbudowy ścieżek rowerowych jest ciągły i praktycznie nie ma daty jego zakończenia – powiedział Marcin Rumiński z biura prezydenta miasta.

W realizacji planów miasta pomocne są środki z Unii Europejskiej. Ostatnio, w ramach projektu „Stargard przyjazny rowerzystom – budowa systemu ścieżek rowerowych współfinansowanego przez Unię Europejską”, wybudowano odcinek od ul. 9 Zaodrzańskiego Pułku Piechoty oraz Al. Żołnierza (454,48 m), odcinek od ul. Przedwiośnie do nowej ulicy łączącej ul. Przedwiośnie z ul. Jesienną (378 m) oraz odcinek przy drodze łączącej ul. Przedwiośnie z ul. Pogodną (285 m).

Całkowita wartość inwestycji to 1 362 566,83 zł, z czego kwota dofinansowania z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego to ponad 407 000 zł.

Do końca października powstanie ciąg pieszo-rowerowy wzdłuż ul. Tańskiego, a w przyszłym roku ścieżka przy ul. Grudziądzkiej. Projektowane są już kolejne ciągi rowerowe, których realizacja nastąpi w latach 2011-2014.

W zależności od środków finansowych, będą realizowane w kolejnych latach odcinki wzdłuż ul. Nasiennej oraz ulicy Usługowej, od ul. Bema przez Park Batorego do sklepu Kaufland, przy ul. Łąkowej oraz na os. Zachód. W odległej przyszłość rowerzyści doczekają się 50-kilometrowej ścieżki od Żarowa do Ińska. Na to jednak potrzeba ogromnych nakładów finansowych, na które obecnie trudno sobie pozwolić.

Trzy lata temu powstało Stargardzkie Porozumienie Rowerowe, w którym udzielają się członkowie różnych stowarzyszeń oraz niezrzeszeni mieszkańcy miasta. Celem członków Porozumienia jest poprawa warunków poruszania się na rowerze w Stargardzie i okolicach, poprawa bezpieczeństwa najsłabszych uczestników ruchu drogowego oraz popularyzacja roweru jako przyjaznego środka transportu.

Dzięki aktywnej działalności stowarzyszenia, władze samorządowe są zdopingowane i coraz więcej się dzieje, właśnie w sprawach ważnych dla rowerzystów. To między innymi dzięki ich działaniom, w mieście powstaje coraz więcej ścieżek rowerowych. Mirosław Mazański, członek Stargardzkiego Porozumienia Rowerowego, chce, aby przy prezydencie i staroście powstał zespół ds. polityki rowerowej.

Zespół już w fazie koncepcji miałby wpływ na decyzje bezpośrednio dotyczące rowerzystów. Członkowie Porozumienia opracowali również standardy rowerowe oraz audyt rowerowy, które powinny być częścią składową specyfikacji wszelkich inwestycji rowerowych. Wszystkie działania są po to, aby stargardzkim rowerzystom lepiej się jeździło.

Rowerzystów w Stargardzie przybywa. Ten sport stał się ostatnio bardzo popularny, szczególnie widać to w okresie wakacyjnym. Wiceprezes Stargardzkiego Towarzystwa Cyklistów, Maciej Chmielewski, współorganizator maratonu wokół jeziora Miedwie, informuje, że do maratonu zgłosiło się około 750 rowerzystów.

Prawie wszyscy są ze Stargardu i najbliższych okolic. Dla porównania, w Maratonie Scandia, organizowanym w Trójmieście, wzięło udział ponad 1000 osób. Jest to niewiele więcej, a przecież w Trójmieście mieszka o wiele więcej osób.

Według Macieja Chmielewskiego, największym problemem rowerzystów są kierowcy samochodów, którzy nie przestrzegają przepisów. Rowerzyści nie mogą czuć się bezpiecznie. W Polsce powinna zostać przeprowadzona akacja uświadamiająca kierowców o nowych przepisach ruchu drogowego.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE