Dodatek mieszkaniowy zamiast pomóc, może zaszkodzić

Właściciele prywatnych kamienic blokują najemcom korzystanie z dodatków mieszkaniowych. Lokatorzy przestają płacić, co jest podstawą do wypowiedzenia najmu. Powstrzymać ten proceder chce rzecznik praw obywatelskich.
Dodatek mieszkaniowy zamiast pomóc, może zaszkodzić

Zgodnie z prawem dodatek mieszkaniowy wypłaca się do dnia 10 każdego miesiąca z góry zarządcy domu lub osobie uprawnionej do pobierania należności za lokal mieszkalny, która zalicza go na poczet należności za zajmowany lokal mieszkalny.

Autorów skarg kierowanych do rzecznika praw obywatelskich niepokoi to, że zarządca domu lub osoba uprawniona do pobierania należności za lokal mieszkalny, otrzymując dodatek mieszkaniowy przyznany konkretnej osobie, jednocześnie dostaje informację o dochodach lokatora.

Z faktu pobierania dodatku mieszkaniowego można bowiem wnioskować, że konkretna osoba oraz członkowie jej gospodarstwa domowego osiągają niskie dochody.

Dodatki mieszkaniowe przysługują osobom o niskich dochodach tj. wtedy, gdy średni miesięczny dochód na jednego członka gospodarstwa domowego w okresie 3 miesięcy poprzedzających datę złożenia wniosku o przyznanie dodatku mieszkaniowego nie przekracza 175 proc. kwoty najniższej emerytury w gospodarstwie jednoosobowym i 125 proc. tej kwoty w gospodarstwie wieloosobowym, obowiązującej w dniu złożenia wniosku.

W skargach kierowanych do rzecznika wnioskodawcy wskazują, że właściciele nieruchomości w różny sposób, niekiedy upokarzający wykorzystują informację o trudnej sytuacji finansowej najemców, a ponadto w większości przypadków podwyższają czynsz.

Obecnie cały system przyznawania i wypłaty dodatków mieszkaniowych opiera się na włączeniu do niego osób trzecich tj. właścicieli lub zarządców nieruchomości, osób wchodzących w skład zarządów wspólnot mieszkaniowych, niekiedy również zamieszkujących w tej samej nieruchomości i pozostających z różnych względów w konflikcie z lokatorem, który korzysta z dodatku mieszkaniowego.

Ten tryb wypłaty dodatków mieszkaniowych nie przysparzał problemów w przeszłości, gdy większość mieszkaniowych zasobów pozostawała własnością Skarbu Państwa, jednostek samorządu terytorialnego i spółdzielni mieszkaniowych.

- Jednak w świetle obecnych stosunków własnościowych dotychczasowe rozwiązania legislacyjne nie przystają do porządku konstytucyjnego, a w praktyce mogą nawet poprzez celowe zaniechanie właściciela uniemożliwić korzystanie z dodatków mieszkaniowych przez osoby, które spełniają przesłanki do uzyskania takiej pomocy - argumentuje rzecznik.

Jednocześnie przyznaje, że otrzymuje wiele skarg, z których wynika, że właściciele prywatnych kamienic celowo uniemożliwiają najemcom korzystanie z dodatków mieszkaniowych.

Problem polega na tym, że wypełnienie i złożenie wniosku o wypłatę dodatku mieszkaniowego wymaga uprzedniego potwierdzenia przez właściciela lub zarządcę nieruchomości zawartych w nim następujących danych: adresu zamieszkania, nazwy i siedziby zarządcy domu, tytułu prawnego do zajmowanego lokalu, powierzchni użytkowej lokalu, sposobu ogrzewania lokalu, sposobu ogrzewania wody, istnienia instalacji gazu przewodowego oraz łącznej kwoty wydatków na mieszkanie za ostatni miesiąc.

- Niestety w praktyce właściciele poprzez odmowę potwierdzenia danych zawartych we wniosku sprawiają, że najemca, który nie może korzystać z dofinansowania wydatków na lokal, zaprzestaje regulowania należności, co dla właściciela stanowi podstawę wypowiedzenia najmu i żądania zwolnienia lokalu - informuje RPO.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU