Doktoranci też chcieliby zniżkę

  • www.esosnowiec.pl (Izabela Kieliś)
  • 13-02-2012
  • drukuj
Doktoranci traktowani są przez Komunikacyjny Związek Komunalny Górnosląskiego Okręgu Przemysłowego, jako gorszej klasy studenci? Niektórzy deklarują, że tak właśnie się czują.
Doktoranci też chcieliby zniżkę

Doktoranci skarżą się, że związek nie oferuje im zniżek na przejazdy autobusami i tramwajami, a dla porównania przywołują przykład PKP i PKS. W przypadku tych środków komunikacji publicznej student studiów doktoranckich może liczyć na 51 procent zniżki, a ulgę ma zapewnioną ustawowo. – Szkoda, że KZK GOP nie pójdzie po rozum do głowy i nie zacznie nas traktować podobnie – skarżą się doktoranci.

– Autobusy i tramwaje to najpopularniejsze wśród studentów województwa śląskiego (zabierz głos/oceń marszałka województwa) środki komunikacji publicznej. Oczywiście niektórzy doktoranci mają samochody, ale ogromna grupa osób nie ma możliwości korzystania z prywatnych środków transportu. Dlatego dziwi mnie, że czołowy przewoźnik, jakim jest KZK GOP nie chce traktować nas, doktorantów na równi z innymi studentami – mówi Monika, jedna z doktorantek na Uniwersytecie Śląskim. – Jakby na to nie patrzeć wciąż jesteśmy studentami, a robienie doktoratu w większości przypadków nie pozwala na podjęcie pracy. W przypadku poważnych badań naukowych nawet dorywcze zajęcia nie wchodzą grę – dodaje studentka.

Krzysztof jest na drugim roku studiów doktoranckich Politechniki Śląskiej. Na uczelnię dojeżdża wyłącznie autobusem. – Najbardziej irytuje mnie, że wielu osobom się wydaje, że jako doktoranci jesteśmy specjalnie traktowani, otrzymujemy wynagrodzenie, a jak nie wynagrodzenie to kilka rodzajów stypendiów. Rzeczywistość jest niestety inna. Wysokość stypendium to około 1000 zł, a przecież nie dostaje go nawet połowa doktorantów. Przysługuje ono najlepszym. Osobiście miałem większą możliwość podjęcia pracy na studiach I stopnia niż w tej chwili – przekonuje Krzysztof.

Doktoranci powołują się między innymi na nowe przepisy, które obowiązują od 1 stycznia br. Zgodnie z nimi 51-procentową zniżkę mają zapewnioną np. w pociągach, w tym w Przewozach Regionalnych, Express Intercity czy Twoje Linie Kolejowe. Jednak Anna Koteras, rzeczniczka KZK GOP powołuje się dokładnie na te same zapisy. – W tekście ustawy o uprawnieniach do ulgowych przejazdów jest zapis, że jej przepisów nie stosuje się do komunikacji miejskiej. Jeśli chodzi o ulgi dla studentów, to reguluje je jeszcze inna ustawa o szkolnictwie wyższym – mówi i przyznaje, że związek nigdy nawet nie miał w planach wprowadzenia tego typu zniżek.

– Jako największy w naszym regionie organizator komunikacji zbiorowej i tak oferujemy pasażerom bardzo dużo zniżek. Statystycznie proporcje rozkładają się pół na pół, tzn. że jest mnie więcej tyle samo osób, które płacą normalną kwotę i drugie tyle korzystających ze zniżek. Dlatego staramy się raczej ograniczać ilość osób uprawnionych do ulg, bo gdyby było ich mniej to automatycznie za bilety mniejsze kwoty będą płacić wszyscy – argumentuje Anna Koteras.

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Nikt nie powinien miec znizek, wtedy wszystkie bilety bylyby tansze.
Czy mamy obywateli super-kategorii, ktorzy moga placic mniej ?
To zwykle okradanie jednych przez drugich za posrednictwem samorzadow.

Horror - MPK, 2012-02-13 18:43:39 odpowiedz

W takim razie dać im zwyżkę a nie zniżke,prawdaż?

Amam, 2012-02-13 11:58:04 odpowiedz

pewnie, ze tez by chcieli.

Tango, 2012-02-13 11:53:20 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU