Dom sam potrafi oszczędzać

  • biocity.pl ( Maciej Jabłoński)
  • 27-01-2012
  • drukuj
Blisko 75 proc. konsumowanej przez nas energii to ta, którą zużywamy w mieszkaniach i biurach. Jeśli więc prowadzimy kampanię na rzecz ograniczenia zużycia energii, to rozwiązań zacznijmy szukać właśnie w budownictwie. Konkretnie – w budownictwie pasywnym.
Dom sam potrafi oszczędzać

Domy pasywne projektuje się w sposób maksymalnie redukujący straty ciepła. Docelowo takie budynki powinny obchodzić się nawet bez własnego systemu ogrzewania.

Za pasywny uznaje się budynek jednorodzinny, w którym roczne zapotrzebowanie na energię cieplną nie przekracza 15 kWh/m2. To prawie dziesięć razy mniej niż zużywają domy i mieszkania zbudowane metodą konwencjonalną.

Kluczem do oszczędności termicznych jest znalezienie naturalnych źródeł emisji ciepła, jak promieniowanie słoneczne oraz źródeł, z których energię można odzyskać - na przykład z nagrzewających się sprzętów AGD/RTV.

Budownictwo pasywne najszybciej rozwija się w Europie, głównie w Niemczech, Austrii oraz Skandynawii. Niemiecki Passivhaus Institut w Darmstadt wydaje specjalne certyfikaty określające zgodność z międzynarodowymi standardami w tej dziedzinie. W Austrii stworzono ogólnonarodowy program przejścia na budownictwo pasywne.

Olbrzymie kompleksy mieszkaniowe z niskim zużyciem energii cieplnej powstały m.in. w Innsbrucku, Wiedniu czy Linzu. Spośród 15 000 europejskich inwestycji tego typu zrealizowanych w ostatnich dziesięciu latach, połowa powstała właśnie w Austrii.

W Polsce przykłady można zliczyć niestety na palcach. Najbardziej znanym jest kościół na Równi Szafarskiej w Nowym Targu. Niestety, pomimo rozpoczęcia prac budowlanych w 2008 roku, przed kilkoma miesiącami lokalne gazety donosiły o wciąż niewykończonym wnętrzu świątyni.

Prywatni właściciele zainteresowani budownictwem pasywnym najczęściej pytają o koszty. A te wcale nie są zastraszające. W Europie Zachodniej, gdzie przejście na budownictwo pasywne często dotuje państwo, do ceny tradycyjnej inwestycji należy doliczyć 8-15 proc., w Polsce najwyżej jedną czwartą. W zamian otrzymujemy o wiele bardziej korzystny mikroklimat i bardzo znaczące obniżenie zużycia energii (nawet do 90 proc.).

 

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE