Duże miasta - większe zapotrzebowanie na ciepło systemowe

Przewidujemy, że zapotrzebowanie na ciepło w następnych 20-30 latach może we Wrocławiu wzrosnąć o ok. 350-400 MW. Warto więc myśleć o nowych źródłach, które nie zastąpią istniejących, ale będą odpowiedzią na wzrastające zapotrzebowanie na ciepło - mówi Krzysztof Karolczyk, manager ds. rozwoju elektrociepłowni Fortum.
Duże miasta - większe zapotrzebowanie na ciepło systemowe
fot.PTWP

Przedstawiciele kilku grup ciepłowniczych oceniają, że budowa nowych źródeł kogeneracyjnych w dużych miastach w najbliższych latach nie będzie potrzebna. Jak te opinie mają się do projektu budowy przez Fortum elektrociepłowni we Wrocławiu?

- We Wrocławiu oraz w innych dużych miastach trzeba brać pod uwagę, że nie zawsze planowane źródła mają zastąpić istniejące jednostki, często są to źródła mające stanowić uzupełnienie w lokalnym systemie ciepłowniczym. Na przykładzie Wrocławia widzimy, że istnieje potencjał wzrostu zapotrzebowania na ciepło.

Czytaj też: We Wrocławiu piece węglowe zastępuje sieć ciepłownicza

W ostatnich kilku latach systematycznie podłączamy do sieci ciepłowniczej ok. 50-60 MW nowych odbiorców rocznie, to tak, jak byśmy podłączali do sieci małe miasto. Uruchamiamy duże inwestycje rozwojowe, dzięki którym będziemy zasilać nowe obszary Wrocławia, co spowoduje znaczny wzrost zapotrzebowania na ciepło i to pomimo faktu, że wrasta efektywność energetyczna odbiorców. To jest sygnał powodujący, że trzeba myśleć o rozwoju systemu ciepłowniczego.

We Wrocławiu nadwyżka mocy, która by zapewniła dostawy na dodatkowe zapotrzebowanie, nie jest duża, to około kilkadziesiąt MW. Przewidujemy, że zapotrzebowanie na ciepło w następnych 20-30 latach może wzrosnąć o ok. 350-400 MW. Warto więc myśleć o nowych źródłach, które nie zastąpią istniejących, ale będą odpowiedzią na wzrastające zapotrzebowanie na ciepło. W dynamicznie rozwijających się miastach jak Warszawa, Wrocław czy Kraków wzrost zapotrzebowania na ciepło jest widoczny.

W Warszawie ciepło systemowe jest dostarczane do ok. 80 proc. mieszkańców a we Wrocławiu do ok. 60-65 proc. co oznacza, że potencjał rozwoju ciepłownictwa jest spory. Chcemy to wykorzystać. Są oczywiście mniejsze miasta gdzie widać, że zapotrzebowanie na ciepło maleje i tam nowe źródła szybko potrzebne nie będą.

Cały artykuł czytaj tu

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

dziwne, poniższe opracowanie mówi coś zupełnie innego: "Prognoza zapotrzebowania na ciepło sieciowe do rok 2025 we Wrocławiu" wystraczy wpisać frazę w google

kamil, 2015-03-13 10:50:48 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE