Dziwny kontrakt Kolei Śląskich

Spółka Sigma Tabor rozpoczęła w tym tygodniu jazdy próbne używanych, sprowadzonych z Niemiec spalinowych zespołów trakcyjnych w celu uzyskania zezwolenia dopuszczenia do ruchu w Polsce – dowiedzieliśmy się w Urzędzie Transportu Kolejowego.
Dziwny kontrakt Kolei Śląskich

Mają one trafić do Kolei Śląskich. Ze sporym opóźnieniem. Zgodnie z wygranym przez spółkę 26 listopada ub. r. przetargiem (46 mln zł), miała ona dostarczyć Kolejom Śląskim sześć tych składów już w połowie grudnia.

- Dopuszczenie do ruchu wiąże się z dwoma etapami - wyjaśnia Maciej Domański, rzecznik prasowy UTK.

Pierwszy obejmuje dopuszczenie „typu" konkretnego pojazdu, co może nastąpić m.in. na podstawie dokumentów technicznych i ogólnej oceny (dlatego w lutym pojawił się pierwszy niemiecki skład na stacji w Katowicach).

Drugi dotyczy wydania świadectwa dopuszczenia i wiąże się z jazdami próbnymi. - Jeżeli zostaną one pozytywnie ocenione, zezwolenie wydamy za około trzy tygodnie - dodaje Domański.

Później jednak potrzeba będzie przeszkolić maszynistów, co może zająć od jednego do dwóch miesięcy. Tak więc zamówiony tabor trafi do zamawiającego najprawdopodobniej z półrocznym opóźnieniem.

Przedmiotem dostaw są spalinowe zespoły VT614. Zostały one wyprodukowane w latach 1973-1976; w późniejszym okresie były modernizowane i spełniają także takie wymogi, jak miejsca dla niepełnosprawnych. Zbigniew Majcherek, właściciel Sigmy Tabor (z którym nie udało się nam skontaktować we wtorek) wyjaśniał mediom, że winni opóźnienia są Niemcy, którzy przedłużyli naprawy zestawów.

Nie zgadza się też z naliczaniem przez Koleje Śląskie kary (urosła do 2,5 mln zł), argumentując, że to Koleje Śląskie nie wywiązały się ze swojej części umowy, tj. nie zapewniły zaplecza technicznego dla pociągów.

Kontrakt budzi zastrzeżenia nie tylko pod względem organizacyjnym i opóźnienia, lecz także wydarzeń, jakie mu towarzyszyły. Opisał to śląski dodatek „Gazety Wyborczej", wskazując na dziwne okoliczności sfinansowania zakupu i wygrania przetargu przez Sigma Tabor.

Kuriozalne jest wcześniejsze przelanie na rzecz spółki zaliczki - jak podaje GW: nim wygrała ona przetarg. A kryteria wyboru, a zwłaszcza referencje Sigma Tabor?

Na swej stronie internetowej informuje ona, że była dostawcą m.in. taboru kolejowego dla spółek Przewozy Regionalne (trzy zakłady) i Kolei Mazowieckich.

- Nie mieliśmy żadnych kontraktów z Sigma Tabor - powiedziała nam Donata Nowakowska, rzecznik prasowy KM. Także rzecznik prasowy PR Kamil Migała poinformował nas, że m.in. wymieniany zakład wielkopolski nie zawierał kontraktu dla Sigma Tabor.

Więcej na ten temat tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.