EEC 2016: Prokuratorzy przyjrzą się "znikaniu" odpadów

  • Agnieszka WIdera
  • 20-05-2016
  • drukuj
• Jednym ze słabych punktów systemu gospodarki odpadami jest dokumentowanie ilości odpadów, które odbiega od rzeczywistych ilości.
• System jest nieszczelny, decyzje nie są egzekwowane, a to sprzyja korupcji.
• Resort środowiska dostrzega problem i zapowiada ściślejszą współpracę z prokuraturą. Ale na tym nie koniec.
EEC 2016: Prokuratorzy przyjrzą się "znikaniu" odpadów
„Znikanie” odpadów to różnica między ilością śmieci jaką wytwarzają mieszkańcy, a tym co trafia do przeróbki czy na składowiska (fot.mat.prasowe)

Kontrola NIK w ubiegłym roku wykazała, że złożone ministrowi roczne sprawozdania marszałków dotyczące gospodarki odpadami komunalnymi były weryfikowane z ogromnym opóźnieniem, dodatkowo dokumenty sprawdzano nierzetelnie - po weryfikacji nadal brakowało wielu danych.

Czytaj też: Kontrola NIK, reforma śmieciowa: problemów nie ubyło

Ale to nie jedyne problemy z dokumentacją dotyczącą odpadów komunalnych. Coraz głośniej mówi się o tym, że nierzadkie są praktyki zmieniania kodów odpadów, bo kontroluje się tylko dokumenty, a nie faktycznie składowane odpady; że firmy odbierające odpady wpisują dane z sufitu, tak by liczby zgadzały się na papierze.

- Potrzebujemy prostszych przepisów, ale surowo egzekwowanych. Tymczasem rozstrzygnięcia postępowań prowadzonych przez wojewódzkie inspektoraty ochrony środowiska i urzędy marszałkowskie nie są egzekwowane, co stwarza możliwości dla rozwoju nieuczciwej konkurencji – twierdzi Jakub Bator, członek zarządu Krakowskiego Holdingu Komunalnego.

Ministerstwo Środowiska przyznaje, że problem jest poważny i że trwają prace nad jego rozwiązaniami.

- Pracujemy na różnych poziomach nad usprawnieniem sytemu kontroli w gospodarce odpadowej – mówi Sławomir Mazurek, podsekretarz stanu w ministerstwie środowiska. - Państwo powinno być mocne w tym obszarze, dlatego też została odnowiona współpraca z prokuraturą. Potrzebna jest też baza danych on-line do śledzenie przemieszczania się masy odpadów. Dziś mamy sytuację, że w regionach „znika” od kilku do kilkudziesięciu procent odpadów – podkreśla.

„Znikające” odpadów to różnica między ilością śmieci jaką wytwarzają mieszkańcy, a tym co trafia do przeróbki czy na składowiska.

Jak podkreśla wiceminister, pracy jest sporo.

– Prokuratorom potrzebna jest chociażby edukacja w zakresie szarej strefy w gospodarce odpadami, i wiedza jakie koszty ponosi budżet centralny z tytułu działania szarej strefy - kontynuuje Mazurek.

Konieczność informowania podmiotów o planowanej kontroli z 7-dniowym wyprzedzeniem jego zdaniem też powinna zostać zniesiona:

- Przynajmniej w niektórych przypadkach, gdy zachodzi spore prawdopodobieństwo nieprawidłowości czy nawet przestępstwa inspektor powinien kontrole wszczynać od razu – mówi.

Wiceminister wymienia też inne kwestie „sprzyjające” twórczej sprawozdawczości i nieefektywności kontroli. - Uposażenia inspektorów kontroli są zbyt niskie. Przy możliwości nakładania wysokich kar, stwarza to pole korupcyjne – zauważa Mazurek.

Sprawy nie ułatwia też rozdzielenie kompetencji kontrolnych między różne organy administracji i finansowanie Wojewódzkich Inspektoratów Ochrony Środowiska. Jego zdaniem na państwowy monitoring powinny być wydzielone i zabezpieczone pieniądze w budżecie państwa.

– W kontroli potrzebne jest też rozszerzenie kompetencji samorządów – reasumuje Sławomir Mazurek.

Artykuł powstał na bazie dyskusji podczas panelu „Gospodarka odpadami” w trakcie VIII EKG w Katowicach.

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

Rozwiązaniem i lipnej sprawozdawczości i wielkiej skali matactw jest system monitorowania pojazdów śmieciowych i pojemników (i worków) za pomocą GPS, transponderów RFID i kodów kreskowych a w najlepszym systemie również za pomocą wagi na pojazdach. Z tym, że system musi byc rygorystycznie stosowany.... To kardynalnie zmniejszy skale oszustw po stronie ludzi ze śmieciarek, firm śmieciowych i producentów odpadów komunalnych. Tak jest w setkach miast i gmin w Europie i świecie rozwiń

obywatel_miasta, 2016-06-08 12:19:55 odpowiedz

Do w.potega@neostrada.pl: Niestety "przywrócenie rynku, pod kontrolą obywateli, dokonujących wyborów" juz było ... i było bardzo źle. Społeczeństwo nie jest zdyscyplinowane, ma skłonności do oszukiwania, i nawet 1/3 odpadów lądowała by w lasach, rzekach itp. A rozwiązaniem jest system mo...nitorowania pojazdów śmieciowych i pojemników (i worków) za pomocą GPS, transponderów i kodów kreskowych a w najlepszym systemie również za pomocą wagi na pojazdach. Z tym, że system musi byc rygorystycznie stosowany. To kardynalnie zmniejszy skale oszustw po stronie ludzi ze śmieciarek, firm śmieciowych i producentów odpadów komunalnych. Tak jest w setkach miast i gmin w Europie i świecie rozwiń

obywatel_miasta, 2016-06-08 12:17:51 odpowiedz

Nie prokuratorski system jest nam potrzebny. Potrzebne jest: 1) przywrócenie rynku, pod kontrolą obywateli, dokonujących wyborów, 2) finansowe nagradzanie za segregację, czyli zerowy VAT za gospodarowanie odpadami segregowanymi u źródła. 4) dopłacanie obywateli do samego faktu mieszania odpadów, cz...yli obciążenie VAT-em tylko za gospodarowanie zmieszanymi odpadami. Ryczałtowe płacenie obywateli doprowadziło do patologii, której prokuratorzy nie zlikwidują. Trzeba zlikwidować przyczynę patologii, zamiast próbowania naprawiania skutków. rozwiń

w.potega@neostrada.pl, 2016-05-23 15:31:31 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE