EEC: Gmina nie wie, jak działa przedsiębiorstwo wodno-kanalizacyjne

Decydujące znaczenie w Polsce jeśli chodzi o branżę wodno-kanalizacyjna ma własność publiczna. To firmy, które potrzebują dobrego zarzadzania, ale podlegają włodarzom, którzy nie zawsze mają odpowiednia wiedzę i świadomość potrzeb branży.
EEC: Gmina nie wie, jak działa przedsiębiorstwo wodno-kanalizacyjne

Jak przypomina Stanisław Drzewiecki, prezes spółki Miejskie Wodociągi i Kanalizacja w Bydgoszczy, po transformacji gospodarczej w naszym kraju gminy dostały w schedzie często źle zarządzane przedsiębiorstwa. W ostatnich latach sytuacja się odwróciła. Zarzadzanie w spółkach jest coraz lepsze, często bardzo dobre, o czym świadczą realizowane projekty, ale to w samorządach brakuje nieraz kompetentnego partnera do podejmowania ważnych decyzji.

- Gmina jako właściciel przedsiębiorstwa a właściwie wójt, burmistrz czy prezydent nie ma często świadomości potrzeb i wiedzy, jak działa przedsiębiorstwo wodno-kanalizacyjne. To problem, bo z góry powinny iść dla nas wytyczne co do najważniejszych zadać i celów. Zatem na przedsiębiorstwach spoczywa podwójna odpowiedzialność - mówi Drzewiecki.

Przedsiębiorstwa muszą zatem nie tylko skupić się na usługach jakimi są dostarczanie wody i odbiór ścieków, ale często przekonywać gminę do koniecznych inwestycji. A te mogą być odrzucone tylko dlatego, ze wiążą się z podwyżkami cen dla mieszkańców.

- A nawet jak uda nam się dojść do porozumienia co do kierunku rozwoju przedsiębiorstwa z jednym prezydentem, przychodzą wybory, zmienia się władza i bywa różnie - dodaje prezes MWiK w Bydgoszczy.

Artykuł powstał na podstawie debaty pt. Wodociagi i kanalizacja, która odbyła się ramach VI Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Dlatego jak najszybciej trzeba realizować ustalenia z "Pedzącego Królika" aby wodociągi i oczyszczalnie pracowały dla zysków chcących kręcić lody na comiesięcznych opłatach od obywateli... Zapewne prezes z Bydgoszczy nieprzypadkowo nazywa się Drzewiecki - pewnie jakiś kuzyn Mira i znajomy ...spoconego Zbycha... rozwiń

Whistleblower, 2014-05-11 20:47:47 odpowiedz

dlatego jak gminy się rozbudowują i osiągają określoną ilość mieszkańców należy je z automatu włączać do miasta... i nie było by problemu a tak mieszkańcy miasta muszą jeszcze znosić wszelkiego rodzaju fochy gmin oraz obelgi bo chcą żyć jak w mieście a płacić jak na wsi..... chory kraj chore prawo....... my mieszkańcy miasta nie mamy zamiaru SPONSOROWAĆ wygodnego życia sąsiada biedaka, którego nie stać na wybudowanie super oczyszczalni ścieków o standardach europejskich.... rozwiń

Anka, 2014-05-10 15:40:05 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE