PARTNER PORTALU
  • BGK

Elbląg, prezydent miasta: wspieramy swoje spółki

  • pt    27 marca 2017 - 13:20
Elbląg, prezydent miasta: wspieramy swoje spółki
Elbląg chciał sprzedać MPO, ale nie było na nie chętnych (fot.mat.prasowe)

Elbląskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej – tak będzie się nazywała spółka, którą powoła miasto do dbania o porządek i czystość w mieście.




• W miejsce dwóch spółek Elbląg planuje powołać jedną - Elbląskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej.

• Wykorzystując zamówienia in-house miasto ma jej przekazywać zadania z zakresu m.in. gospodarki odpadami.

• Decyzję mają podjąć radni na najbliższej sesji 30 marca.

Elbląg od dłuższego czasu miał problem z miejskimi spółkami. Chodzi o Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania oraz Przedsiębiorstwo Dróg i Mostów: obie przynoszą straty, dysponują zużytym sprzętem przez co ich szanse na wygrywanie miejskich przetargów w przyszłości są niewielkie.

Miasto chciało nawet sprzedać MPO, ale nie było na nie chętnych. Rozwiązanie znaleziono w wykorzystaniu zamówień in-house.

W miejsce dwóch nierentownych spółek ma powstać jedna - Elbląskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej, której miasto dzięki ustawie o in-house będzie mogło zlecać bez przetargu zadania z zakresu gospodarki odpadami, ale także np. utrzymanie dróg.

- Ustawa in-house daje nam nowe możliwości, dzięki którym szeroko pojęta gospodarka komunalna może być realizowana przez miejskie spółki bez ogłaszania przetargów. Oczywiście nie stanie się to z dnia na dzień. Systematycznie, jeśli Rada Miejska zaakceptuje pomysł utworzenia nowej spółki, będzie ona mogła przejmować poszczególne zadania wraz z terminem zakończenia dotychczasowych umów z wykonawcami – mówił na konferencji prasowej Witold Wróblewski, prezydent Elbląga.

W praktyce miasto po wygaśnięciu obowiązujących umów nie będzie ogłaszało przetargów, tylko zgodnie z obowiązującymi od 1 stycznia przepisami prawa zamówień publicznych, zleci obowiązki Elbląskiemu Przedsiębiorstwu Gospodarki Komunalnej.

Tak ma być np. z wywozem odpadów, tutaj umowy obowiązują do listopada 2018 roku.

- Planujemy, że nowa miejska spółka otrzyma 2-3 sektory do obsługi, bo tyle będzie w stanie zrealizować. Na resztę sektorów ogłosimy przetarg, w których będą mogły startować prywatne firmy, podobnie będzie z odpadami wywożonymi z terenów niezamieszkałych czy od przedsiębiorców – dodaje Janusz Nowak, wiceprezydent Elbląga dla portalu portel.pl.

Jak szacują urzędnicy przychody spółki mogłyby wynosić nawet 12 mln złotych rocznie. Na dosprzętowienie spółki (m.in. zakup śmieciarek, pługo-piaskarek) potrzeba będzie ok. 3,5 mln złotych.

- Miasto na tym etapie nie dofinansuje spółki z budżetu. Inwestycje mają być finansowane z jej zysków, a największym zyskiem będą trwałe umowy z miastem, dzięki czemu spółka będzie mogła się rozwijać. Wspierajmy swoich – mówi Witold Wróblewski. - Cały ten proces to nie jest oczywiście prosta sprawa, mamy rozpisane konkretne działania i krok po kroku chcemy je realizować. Spotkałem się z pracownikami MPO i PDiM, którzy poparli ten pomysł, podobnie jak związki zawodowe – dodaje prezydent dla portel.pl.

Jak zapewniają w magistracie, żaden z prawie 100 pracowników istniejących spółek nie straci pracy, wręcz przeciwnie, wraz z przejmowaniem nowych zadań EZGK miałby zatrudniać nowych pracowników.

Decyzja leży w rękach elbląskich radnych. Cztery projekty uchwał w tej sprawie będą głosowane na najbliższej sesji, 30 marca.

 

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.