Elbląskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej skontrolowane przez CBA i UZP. Nieprawidłowości nie stwierdzono

• Rzecznik Dyscypliny Finansów Publicznych odmówił wszczęcia postępowania o naruszenie dyscypliny finansowej przez członków Komisji Przetargowej Elbląskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej.
• Nie dopatrzono się przesłanek do takiego działania. Rzecznik badał zarzuty wobec EPEC na wniosek Urzędu Zamówień Publicznych. UZP nie wniósł zastrzeżeń do stanowiska rzecznika.
• Kwestia odpowiedzialności Komisji Przetargowej EPEC została ostatecznie zamknięta – podkreśla zarząd spółki.
Elbląskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej skontrolowane przez CBA i UZP. Nieprawidłowości nie stwierdzono
Przeprowadzone w EPEC kontrole CBA i UZP nie wykazały żadnych nieprawidłowości (fot. CBA/Facebook)

Pod adresem Elbląskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej, jego prezesa i pracowników, padały w ostatnim czasie rozmaite zarzuty o działania niezgodne z prawem, m.in. naruszania zasady zachowania uczciwej konkurencji oraz równego traktowania wykonawców. Zarzuty formułowane przeciwko EPEC pochodziły m.in. z ust jednego z elbląskich radnych.

Ze względu na tego rodzaju doniesienia, EPEC został skontrolowany przez Urząd Zamówień Publicznych, a także Centralne Biuro Antykorupcyjne.

- Zastrzeżenia dotyczyły spraw prawno-technicznych, np. takich jak znakowanie rur przez podmioty stające do przetargu – tłumaczy Łukasz Piśkiewicz, prezes EPEC. – Zarzucono nam, że tylko jeden oferent znakuje rury, co narusza zasady konkurencyjności. Tymczasem to także nieprawda, co wyjaśniliśmy podczas rozpoznania sprawy przez Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych – dodaje.

Czytaj też: Kielce: miasto wygrało spór ze spadkobiercami o zabytkow

Jak informuje zarząd spółki, przeprowadzone w EPEC kontrole nie wykazały jednak żadnych nieprawidłowości, które mogłyby stać się podstawą wniesienia zawiadomienia do prokuratury.

„Rzecznik Dyscypliny Finansów Publicznych odmówił wszczęcia postępowania o naruszenie dyscypliny finansowej przez członków Komisji Przetargowej Elbląskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej” – poinformował w oficjalnym komunikacie EPEC.

- Cieszy mnie fakt, że sprawa powoli, lecz konsekwentnie się wyjaśnia. Nie mam wątpliwości, że działania tych wszystkich służb spowodowane zostały donosami i bezpardonowym atakiem na EPEC. Wyjaśnienie wszystkiego zajmuje nam teraz mnóstwo czasu i niestety trochę kosztuje, ale walczymy nie tylko o pieniądze, ale przede wszystkim dobre imię spółki – mówi Łukasz Piśkiewicz.

Czytaj też: NBP przestrzega przed zaburzeniami w wydatkach publicznych

Dodajmy, że kadencja prezesa Piśkiewicza kończy się z ostatnim dniem czerwca tego roku. Zastąpi go inna osoba, ponieważ prezydent miasta, w świetle ostatnich wydarzeń, podjął decyzję o zmianie kryteriów przy wyborze nowego prezesa i nie pozwolił Piśkiewiczowi wystartować na to stanowisko w konkursie.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE