Elektromobilność w Polsce: Są uwagi do projektu ustawy

Zakończyły się konsultacje projektu ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych. Do przedstawionego przez resort energii dokumentu samo tylko Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych zgłosiło ponad 50 uwag.
Elektromobilność w Polsce: Są uwagi do projektu ustawy
Ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych ma przyczynić się do rozwoju elektromobilności w Polsce. (fot. pixabay.com)

• Projekt Ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych to punkt wyjścia do szerszej dyskusji nad rolą, znaczeniem i zakresem zaangażowania państwa w rozwój infrastruktury w tym obszarze - uznało Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych.

• Jak ocenia, sam fakt jego powstania jest znaczącym krokiem w kierunku transformacji polskiego transportu w nisko i zeroemisyjny.

• Projekt nie jest jednak wolny od istotnych wad – zastrzega PSPA, które złożyło w ramach konsultacji publicznych ponad 50 uwag i rekomendacji do projektu ustawy.

 

W swym stanowisku PSPA stwierdza, że „podstawowym i dalekosiężnym celem” ustawy powinno być stworzenie warunków dla rozwoju konkurencyjnego rynku, który docelowo nie będzie wymagał interwencji państwa poza funkcją nadzorującą i kontrolną. I w tym właśnie zakresie – jak ocenia Stowarzyszenie - brak jest elastyczności w proponowanych rozwiązaniach i terminach. Zastrzeżenia te dotyczą głównie tempa powstawania infrastruktury ładowania energii elektrycznej. W opinii PSPA narzucenie z góry określonej liczby punktów niekoniecznie będzie odpowiadać rzeczywistym potrzebom rynku i użytkowników. Wskazano, że dla Warszawy, gdzie obecnie funkcjonuje około 50 punktów ładowania założono budowę do 2020 roku 1000 takich punktów, choć w liczącym 3,5 miliona mieszkańców Berlinie jest ich raptem 530.

Trzeba mocniej wspierać infrastrukturę gazową

PSPA zarzuca też projektowi ustawy nierówne potraktowanie paliw gazowych, w tym sprężonego i skroplonego gazu ziemnego (CNG i LNG). Przewiduje ona co prawda rozwój infrastruktury gazowej, ale w znacznie mniejszym zakresie niż elektromobilności. Tymczasem – jak przekonuje PSPA - ten rynek wymaga również wsparcia. I wylicza, że w Polsce funkcjonuje 26 ogólnie dostępnych stacji tankowania CNG i jedna LNG, a tymczasem w Czechach stacji CNG jest ponad 100.

Wątpliwości Stowarzyszenia budzą też proponowane limity dotyczące komunikacji zbiorowej w miastach. Zgodnie bowiem z projektem ustawy, 30 proc. taboru w gminach powyżej 50 tys. mieszkańców mają stanowić pojazdy zeroemisyjne, nie emitujące żadnych gazów cieplarnianych podczas jazdy, czyli – jak stwierdza PSPA - de facto wykorzystujące wyłącznie napęd elektryczny. Wyklucza to możliwość wykorzystania innych paliw alternatywnych, takich jak CNG, LNG, biometan czy wodór.

Czytaj : Wskutek ustawy o elektromobilności miasta będą mogły wprowadzać strefy niskoemisyjne

- Oznacza to, że te samorządy, które już wcześniej postawiły na rozwiązania ekologiczne i dokonały zakupu większej liczby autobusów napędzanych CNG lub LNG (np. Tychy, czy Częstochowa) zostaną przez ustawodawcę w sposób nieuzasadniony poszkodowane – czytamy w przesłanym oświadczeniu.

Przepisy zbyt restrykcyjne

Część uwag PSPA odnosi się z także do warunków funkcjonowania prywatnych podmiotów, które mają być motorem zmian, np. jako operatorzy infrastruktury. Zdaniem PSPA, w wielu miejscach wymagają one doprecyzowania i uproszczenia, umożliwiając rozwój mniejszych i średnich firm zainteresowanych działalnością w tym sektorze i sprawniej reagujących na rzeczywiste zapotrzebowanie rynku.

- Widoczne w niektórych przepisach niejasne i restrykcyjne podejście może zniechęcić takie podmioty do inwestycji i hamować rozwój rynku w okresie pomiędzy wejściem ustawy w życie a pełną implementacją zawartych w niej postanowień. Tym bardziej, że branża paliw alternatywnych jest obarczona dużym ryzykiem biznesowym – mówi Maciej Mazur, dyrektor zarządzający PSPA.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.