PARTNER PORTALU
  • BGK

Elektrownia atomowa liczy na państwową kasę

  • newseria.pl    26 lutego 2013 - 07:32
Elektrownia atomowa liczy na państwową kasę

Trwają prace nad modelem finansowym polskiej elektrowni atomowej. Polska Grupa Energetyczna, spółka wydelegowana przez rząd do wybudowania siłowni, liczy, że część środków na ten cel będzie pochodziła z państwowej kasy.




- Jeżeli na świecie nie zbudowano ani jednego reaktora, który nie zostałby w jakiś sposób wspomagany przez administrację państwową, a wybudowano ich już ponad 400, to z jakiej racji pierwszy miałby powstać w Polsce - zauważa Krzysztof Kilian, prezes spółki.

Czytaj też: Skąd pieniądze na elektrownię atomową?

W wywiadzie dla „Parkietu" w połowie lutego szef resortu skarbu państwa Mikołaj Budzanowski powiedział, że teraz nie ma możliwości, aby państwo finansowo wsparło ten projekt.

Prezes Polskiej Grupy Energetycznej zwraca uwagę, że w rządowym programie polskiej energetyki jądrowej jest mowa o wsparciu ze strony państwa. Jednak przyznaje, że trudno jeszcze dziś stwierdzić, jak miałaby wyglądać ta pomoc, ponieważ spółka nadal pracuje nad modelem finansowym tej wielomiliardowej inwestycji.

Czytaj też: Około 50 mld zł na elektrownię jądrową

- Ministerstwo Gospodarki wypowie się dopiero, kiedy przedstawimy model. Jednak taka pomoc jest niezbędna i administracja państwowa jest tego świadoma - uważa Krzysztof Kilian.

Gwarancje rządu lub inne formy zabezpieczenia zwrotu zainwestowanego kapitału mają być konieczne do pozyskania pieniędzy od zagranicznych instytucji finansowych. Dziś PGE analizuje mechanizmy wsparcia stosowane w innych państwach.

- Patrzymy z uwagą na Brytyjczyków, którzy też budują dwie duże elektrownie jądrowe. Żeby je uruchomić, robią to, co my kiedyś w kontraktach długoterminowych - zabezpieczaliśmy przez państwo cenę energii. I w zależności od tego, czy to było in plus, czy in minus, to albo my płaciliśmy, albo państwo nam płaciło za różnicę między zabezpieczoną ceną energii - przypomina prezes PGE.

PGE przygląda się tym pracom i być może skorzysta z doświadczeń Brytyjczyków.

- Negocjują oni z Brukselą możliwość wdrożenia takiego wspomagania, czyli ustalenia ceny, która pozwoli zbilansować strumienie pieniędzy, jakie są potrzebne ażeby zbudować elektrownie - dodaje prezes.

- Gdy będziemy gotowi z naszym modelem finansowania, to musimy zapytać administrację państwową, czy to, co przedstawimy jest do spełnienia i czy w jakiś sposób państwo polskie będzie w tym uczestniczyło.

Równocześnie trwają prace nad tzw. atomowym sojuszem. Jesienią ub.r. podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy PGE, KGHM, Tauron i Enea podpisały list intencyjny w sprawie uczestnictwa w projekcie budowania pierwszej polskiej elektrowni atomowej.

Połączone siły jednych z największych spółek Skarbu Państwa miały ułatwić przeprowadzenie inwestycji, której koszt wyceniany jest nawet na 50 mld zł.

- Cały czas negocjujemy z potencjalnymi udziałowcami spółki, która miałaby budować elektrownię jądrową. Kiedy się zakończą, będziemy mogli poinformować opinię publiczną o ustaleniach. Jest jeszcze kilka miesięcy - mówi Krzysztof Kilian.

Zgodnie z najnowszymi zapowiedziami PGE uruchomienie pierwszego bloku jądrowego ma nastąpić w 2024 roku, natomiast cała elektrownia o mocy 3 tys. MW ma zostać oddana do użytku dwa lata później. Druga elektrownia, o tej samej mocy, ruszy w 2029 roku.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (2)

  • krzyciel, 2013-02-26 08:57:22

    Pozwolę sobie nie zgodzić się z tym, że energia z OZE da radę w Polsce "wyręczyć" EJ, jak również z tym, że jest tańsza. OZE - poza elektrowniami wodnymi - są nieprzewidywalne i nie dają energii w sposób ciągły. To powoduje konieczność magazynowania energii. Biorąc pod uwagę zatem wszystki...e koszty, uwzględniając również sprawność technologii OZE oraz straty przy magazynowaniu, koszt jednej kWh uzyskanej w ten sposób w Polsce jest jakieś 50-100% droższy niż koszt kWh z EJ. Co zaś do możliwości, to Polska jest zbyt słabo wyposażona w OZE żeby móc z niej korzystać wyłącznie. Niemcy, którzy mają takie plany, zamierzają korzystać z instalacji nie tylko na swoim terytorium, ale również w Islandii (geoterma), Hiszpanii i Afryce Północnej (fotowoltaika) oraz Skandynawii (woda). Mogą sobie na to pozwolić, bo ich technologia OZE przoduje na świecie i jeśli komukolwiek może się udać, to chyba tylko im. Ale nawet oni liczą się z możliwością importu energii. My jesteśmy skazani albo na źródła konwencjonalne (czyli cieplne oparte na spalaniu), albo na EJ. Spalanie - nawet gazu - emituje CO2, co musimy ograniczać ze względu na nasze unijne zobowiązania. Pozostaje nam zatem EJ. Oczywiście OZE należy rozwijać, zwłaszcza w małych, lokalnych instalacjach (wsie, osiedla czy nawet pojedyncze bloki), ale to tylko jako uzupełnienie przemysłowej energetyki.  rozwiń
  • Horror - a to mowa, 2013-02-26 08:36:42

    Pomysł z elektrownia atomową to kolejny skok na państwowa kasę ze strony kolesi skupionych w około-budżetowych firmach. Nie mamy ani systemów zabezpieczających, ani fachowców, ani technologii, ani dobrej lokalizacji, ani pieniędzy. Chodzi tu tylko o wydanie pieniędzy podatników, których się nie za...robiło. Możemy dużo lepsze efekty osiągnąć, przeznaczając niewielka część tej sumy na energie odnawialne, które będą procentować przez wiele lat.  rozwiń

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.