Elektrownia atomowa w Polsce: Coraz bliżej realizacji inwestycji?

Energetyka jądrowa mogłaby dać nam oddech - uważa wiceminister energii Andrzej Piotrowski.


Elektrownia atomowa w Polsce: Coraz bliżej realizacji inwestycji?
Program Polskiej Energetyki Jądrowej ze stycznia 2014 r. zakładał, że uruchomienie pierwszego bloku jądrowego nastąpi w 2024 roku (fot.me.gov.pl)

• Program Polskiej Energetyki Jądrowej ze stycznia 2014 r. zakładał, że uruchomienie pierwszego bloku jądrowego nastąpi w 2024 roku.

• Już rok później spółka PGE EJ, inwestor pierwszej polskiej elektrowni jądrowej informowała, że pierwszy blok jądrowy ruszy w 2029 roku.

• Biorąc pod uwagę normy emisji, energetyka jądrowa mogłaby dać nam oddech - powiedział wiceminister podczas XIII Międzynarodowej Konferencji NEUF – New Energy User Friendly, która odbywa się w Warszawie.

• Zaznaczył, że działania resortu zmierzają "do przewidywalnego terminu realizacji obiektu".

Piotrowski powiedział, że obecny rząd sprawdził dotychczasowy program jądrowy i ocenił, że jego koszty są zawyżone.

Program Polskiej Energetyki Jądrowej ze stycznia 2014 r. zakładał, że uruchomienie pierwszego bloku jądrowego nastąpi w 2024 roku. Już rok później spółka PGE EJ, inwestor pierwszej polskiej elektrowni jądrowej informowała, że pierwszy blok jądrowy ruszy w 2029 roku.

Na początku czerwca, podczas konferencji poświęconej przyszłości polskiej energetyki i określeniu miksu energetycznego Polski minister energii Krzysztof Tchórzewski powiedział, że "tygodnie", a nie "miesiące" dzielą nas od podjęcia zasadniczych decyzji o tym, co dalej z polską energetyką.

"Czas dyskusji - biorąc również pod uwagę decyzje, jakie zapadają w Komisji Europejskiej - się kończy" - podkreślił wtedy szef resortu. Dodał, że "osobiście" jest "zwolennikiem", by w perspektywie lat 2050 - 2060, w Polsce było "do trzech elektrowni jądrowych".

Zaznaczył, że rozwijają się technologie, a taki rodzaj energii mógłby zapewnić nam bezpieczeństwo, co w Polsce - jak podkreślił - nie jest bez znaczenia. Tchórzewski dodał, że choć ostateczna decyzja o budowie siłowni jądrowej jeszcze nie zapadła, to prace przygotowawcze idą w "normalnym tempie".

Czytaj też: Ministerstwo Energii otwarcie o kosztach elektrowni atomowej w Polsce

Andrzej Piotrowski mówił, że działania resortu zmierzają "do przewidywalnego terminu realizacji obiektu". Pod uwagę brane są technologie, znane z kilku europejskich inwestycji (we Francji, Finlandii i Wielkiej Brytanii) opóźnienia realizacji, wreszcie "koszt pieniądza". Jednak - zdaniem ministra - trzeba zadać pytanie, czy mamy inne wyjście.

"Patrząc na normy emisyjne, pod kątem 550 g za kWh, to jeśli limity emisji będą brane pod uwagę całościowo, jako średnia dla kraju, to energetyka jądrowa może dać nam oddech" - powiedział.

Piotrowski nawiązał do zaproponowanego przez KE w tzw. pakiecie zimowym, limitu emisji na poziomie 550 gramów CO2 na kilowatogodzinę dla nowych instalacji, które miałyby korzystać ze wsparcia publicznego w zamian za zapewnienie ciągłości dostaw. Na obecnym poziomie rozwoju technologicznego wyklucza elektrownie węglowe.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE