• PARTNERZY PORTALU

Elektrownia jądrowa: Choczewo nie będzie mieć atomówki. PGE EJ zrezygnowała z lokalizacji

• PGE EJ zrezygnowała z budowy elektrowni w Choczewie.
• Spółka będzie prowadziła badania w dwóch lokalizacjach: "Lubiatowo-Kopalino" i "Żarnowiec".
• Właściwa budowa pierwszego bloku powinna ruszyć w 2020 r.
Elektrownia jądrowa: Choczewo nie będzie mieć atomówki. PGE EJ zrezygnowała z lokalizacji
Spółka PGE EJ, odpowiedzialna za budowę pierwszej polskiej elektrowni jądrowej, zrezygnowała z jej ulokowania w Choczewie w woj. pomorskim (fot.fotolia)

Spółka PGE EJ, odpowiedzialna za budowę pierwszej polskiej elektrowni jądrowej, zrezygnowała z jej ulokowania w Choczewie w woj. pomorskim - wynika z zawiadomienia Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.

Spółka PGE EJ 1, odpowiedzialna za przygotowanie i budowę pierwszej polskiej elektrowni jądrowej o mocy 3750 Mwe, prowadziła badania w trzech potencjalnych lokalizacjach: "Choczewo" i "Lubiatowo-Kopalino" (gmina Choczewo) oraz "Żarnowiec" (gminy Gniewino i Krokowa); w województwie pomorskim.

Jak wynika z poniedziałkowego (1 lutego) oświadczenia, PGE EJ będzie prowadziła badania środowiskowe i lokalizacyjne w dwóch lokalizacjach: "Lubiatowo-Kopalino" i "Żarnowiec". Jak podkreśliła, ostateczna decyzja o rezygnacji zapadnie po tym, jak Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wyda postanowienie, że spółka będzie mogła badać dwie pozostałe lokalizacje.

Czytaj też: Elektrownia jądrowa, Choczewo, Gniewino i Krokowa niezadowolone z realizacji Programu polskiej energetyki jądrowej

Informację o rezygnacji w lokalizacji "Choczewo", na terenie której znajduje się Wydma Lubiatowska z satysfakcją przyjęli ekolodzy z Greenpeace Polska, którzy uznali, że wycofanie z tych planów, "to ważny sukces mieszkańców Pomorza, naukowców i organizacji ekologicznych".

Czytaj też: Choczewo, Gniewino, Krokowa, budowa elektrowni jądrowej: Na co liczą samorządy?

"Mieszkańcy od lat alarmowali o oczywistym zagrożeniu dla Wydmy Lubiatowskiej, PGE zajęło aż kilka lat jego uwzględnienie. Jest to przejawem bałaganu organizacyjnego towarzyszącego inwestycji. Bałaganu, który może przyczynić się do dalszych opóźnień i dalszego zwiększenia kosztów. Cały program jądrowy, opóźniony już o kilkanaście lat, może pochłonąć nawet 160 miliardów złotych - skomentował decyzję ekspert ds. bezpieczeństwa energetycznego w Greenpeace Polska Iwo Łoś.

"Obszar Wydmy Lubiatowskiej, na którym PGE EJ1 planowała budowę elektrowni jądrowej, jest jednym z najpiękniejszych terenów wydmowych w kraju oraz podlega ochronie w ramach europejskich dyrektyw: siedliskowej i ptasiej" - napisali ekolodzy.

Według wcześniejszych zapowiedzi PGE EJ badania środowiskowe miały rozpocząć się wczesną wiosną br. Mają one potrwać minimum rok i objąć wszystkie okresy rozwoju kluczowych gatunków i siedlisk, natomiast część lokalizacyjna badań ma trwać dwa lata i będzie miała kilka etapów. Niektóre z badań będą wymagały instalacji urządzeń do pomiarów np. z zakresu meteorologii (potrzebne będą maszty meteorologiczne) czy monitoringu sejsmicznego (czujniki rozstawiane w regionie). Podał, że te ostatnie badania są już prowadzone na obszarze lokalizacji. Będzie przeprowadzony też monitoring hydrogeologiczny i hydrologiczny, czyli monitoring wód powierzchniowych; badania obejmą też strefę morską.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU