Elektrownia jądrowa to olbrzymie profity dla regionu

- Elektrownia jądrowa może być szansą dla regionu i wzbogacić ofertę turystyczną - ocenili uczestnicy międzynarodowej konferencji w Gdańsku. Ich zdaniem do rozwoju przyczyniają się też wpływy z podatków od inwestycji na danym terenie.
Elektrownia jądrowa to olbrzymie profity dla regionu
fot.fotolia

W Gdańsku odbyła się międzynarodowa konferencja na temat tego, czy elektrownia jądrowa jest szansą czy zagrożeniem dla turystyki. W spotkaniu zorganizowanym przez spółkę PGE EJ1 wzięli udział m.in. przedstawiciele samorządów z Francji, na terenie których znajdują się siłownie atomowe oraz samorządowcy z pomorskich gmin.

Na terenie gmin Gniewino, Choczewo i Krokowa na Pomorzu znajdują się dwie badane obecnie lokalizacje elektrowni: "Żarnowiec" i "Choczewo". W tych miejscach prowadzone są badania lokalizacyjne związane z planami budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej. Badania obejmą analizę m.in. warunków geologicznych, środowiska naturalnego i przyrodniczego, obecnego zagospodarowania terenu i dostępnej infrastruktury.

Czytaj też: Elektrownia atomowa dostała zielone światło

W swoim wystąpieniu Jacek Cichosz, prezes PGE EJ 1 Sp. z o.o. poinformował, że realizacja projektu daje szansę regionowi np. z tytułu wpływu podatków z funkcjonującej elektrowni. Według wstępnych szacunków chodzi o ok. 30-40 mln zł. 50 proc. tej kwoty wpływa do kasy gminy, na terenie której znajduje się siłownia, a pozostałe 50 proc. jest dzielone między gminy ościenne.

Zakłada się, że inwestycja przyczyni się do stworzenia nowych miejsc pracy; przez ok. 6-8 lat przy budowie może pracować od 2,5 do 4 tys. osób, a przez ok. 60-letni okres działania elektrowni - zatrudnienie znalazłoby ok. 1-1,2 tys. pracowników stałych i ok. 1,5-3 tys. osób w firmach powiązanych z funkcjonującą elektrownią. Ocenił, że inwestycja to też rozwój infrastruktury komunikacyjnej i lokalnego rynku pracy (usług hotelowych, handlowych i gastronomicznych). "Wzrost atrakcyjności gospodarczej regionu wpływa na wzrost liczby mieszkańców obszaru, a to skutkuje wzrostem cen nieruchomości" - argumentował. Ocenił, że "turystyka jest w stanie funkcjonować w symbiozie z funkcjonującą obok elektrownią jądrową".

Cichosz przypomniał, że według badań zdecydowana większość mieszkańców tych trzech gmin nie obawia się znacznego negatywnego wpływu elektrowni jądrowej na turystykę. "Mieszkańcy widzą, że elektrownia może też wygenerować szanse na dodatkowy ruch turystyczny dzięki tzw. turystyce biznesowej czy jądrowej" - tłumaczył.

Od 2011 r. PGE EJ1 bada poziom poparcia dla inwestycji. Jak informuje spółka, zebrane dotąd wyniki pokazują, że 78 proc. pytanych Pomorzan nie obawia się negatywnego wpływu elektrowni jądrowej na turystykę. Ponad 50 proc. respondentów deklaruje, że nie zamierza rezygnować ze spędzania urlopu na Pomorzu po powstaniu elektrowni.

Jean-Pierre Th,venot, wójt gminy Cany-Barville (Francja, Górna Normandia), na terenie której położona jest elektrownia jądrowa Paluel powiedział, że gmina z tytułu lokalizacji atomówki rocznie otrzymuje 650 tys. euro podatku i 200 tys. euro na inwestycje gminne. Jest to gmina nadmorska, o charakterze rolniczo-turystycznym.

Przyznał, że pieniądze wpływające do budżetu pozwalają m.in. na rozwijanie turystyki, posiadanie wysokiej jakości infrastruktury sportowej, rozwijanie najróżniejszych stowarzyszeń mieszkańców, organizację wydarzeń kulturalnych, ale też m.in. na utrzymanie gminnych sklepów.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU