Embargo na info o prywatyzacji

Do czasu wyłonienia najkorzystniejszej oferty na zakup akcji SPEC, ratusz nie będzie udzielać informacji na temat prywatyzacji tej spółki - powiedział w czwartek wiceprezydent Warszawy Jarosław Kochaniak podczas sesji rady miasta.
Jak przekonywał, byłoby to sprzeczne z prawem, a za ujawnienie takich informacji podczas toczącego się procesu prywatyzacji grozi odpowiedzialność karna. Zaznaczył, że informacje zawarte w sporządzonej na zamówienie ratusza analizie przedprywatyzacyjnej Stołecznego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej są objęte klauzulą tajności, więc radni będą mogli poznać je dopiero wtedy, gdy wyłoniony zostanie potencjalny nabywca spółki.

W czwartek radni domagali się informacji, jak realizowana jest ich uchwała z lipca 2009 r., w której zgodzili się na wykonanie takiej analizy. Miała ona m.in. określić wartość SPEC. W uchwale zapisano, że sposób zbycia akcji SPEC będzie przedmiotem odrębnej uchwały. Radni PO przekonywali wtedy, że tak skonstruowana uchwała nie jest tożsama ze zgodą na prywatyzację tej spółki, bo tę i tak będzie musiała wyrazić rada miasta.

Kochaniak ocenił jednak, że uchwała z 2009 r. faktycznie nie jest realizowana, bo miasto nie zaciągnęło określonych w niej zobowiązań finansowych na wykonanie analizy przedprywatyzacyjnej (zapłaci za nią sam SPEC). Tym samym nie wywołuje ona żadnych skutków prawnych i powinna być uchylona.

Wiceprezydent podkreślił także, że decyzja dotycząca formy, w jakiej dokonana zostanie prywatyzacja, należy do wyłącznych kompetencji prezydenta miasta, a radni będą musieli jedynie wyrazić zgodę na zbycie akcji.

Zdaniem radnych PiS miasto jednak już ujawniło cenę, za jaką chce sprzedać SPEC. Zbigniew Cierpisz przypomniał, że w budżecie miasta na ten rok zapisano dochód z jego prywatyzacji na poziomie 750 mln zł. Kochaniak odpierał ten argument mówiąc, że kwota ta odnosi się jedynie do księgowej wartości spółki, a nie wartości rynkowej.

Przewodniczący klubu PiS Maciej Wąsik zgłosił w czwartek projekt stanowiska rady miasta, w którym zwróciłaby się ona do prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz o przeprowadzenie referendum lokalnego. Mieszkańcy odpowiedzieliby w nim na pytanie, czy popierają prywatyzację SPEC. Miałoby ono odbyć się jesienią, wraz z wyborami parlamentarnymi.

Ostatecznie punkt ten nie wszedł do porządku obrad - przeciw głosowali radni PO. Jak mówił przewodniczący klubu tej partii Jarosław Szostakowski, przed wyborami samorządowymi kandydaci z list PO nie ukrywali, że chcą prywatyzacji SPEC i zdobyli większość w radzie miasta - 33 z 60 mandatów.

Przeciwni prywatyzacji SPEC są pracownicy tej spółki. W czwartek na sesji rady miasta obecni byli liczni przedstawiciele załogi i działających w firmie związków zawodowych.

Na początku lutego stołeczny ratusz poinformował, że prezydent miasta zdecydowała o rozpoczęciu postępowania zmierzającego do prywatyzacji SPEC. W najbliższych dniach ma zostać ogłoszone zaproszenie do negocjacji w sprawie nabycia udziałów spółki. Ten tryb prywatyzacji został wskazany jako najkorzystniejszy w analizie przedprywatyzacyjnej.

SPEC powstało w wyniku przekształcenia w 2003 r. przedsiębiorstwa komunalnego. Kapitał zakładowy tej jednoosobowej spółki miejskiej wynosi ponad 721 mln zł. Głównym przedmiotem jej działalności jest wytwarzanie oraz przesyłanie ciepła. Przewodniczącym rady nadzorczej spółki jest wiceprezydent miasta Jarosław Kochaniak.

Na terenie Warszawy SPEC eksploatuje sieć cieplną, węzły ciepłownicze, przepompownie i należące do niego kotłownie gazowe. Spółka prowadzi również konserwację instalacji wewnętrznych w budynkach. Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE