Emisje to nie problem, ważniejsza jest cena ciepła

Odbiorcę interesuje niska cena ciepła, a nie poziom emisji różnych substancji przez elektrociepłownię. Gdy cena ciepła systemowego będzie zbyt wysoka, to odbiorcy będą korzystali z innych form zaopatrzenia - twierdzą ciepłownicy.
Emisje to nie problem, ważniejsza jest cena ciepła
Zmodernizowana Elektrociepłownia Tychy należąca do Grupy Tauron. (Fot. PTWP/Michał Oleksy)

Sektor ciepłowniczy jest bardzo mocno zapóźniony pod względem technologicznym i organizacyjnym, a będzie musiał spełnić wymagania środowiskowe m.in. w zakresie emisji pyłów, rtęci, tlenków siarki i tlenków azotu. Inwestycje w nim to konieczność.

- Muszą być one prowadzone w taki sposób, aby w możliwie jak najmniejszym stopniu przekładały się na cenę ciepła dla odbiorców. Gdy ciepło będzie zbyt drogie, to odbiorcy wybiorą inną formę jego dostarczenia - mówi Małgorzata Mika-Bryska, dyrektor ds. regulacji i relacji publicznych, Veolia Energia Polska.

Małgorzata Mika-Bryska zwraca uwagę, że trwa dyskusja nad stworzeniem nowej taryfy, specjalnie dla ogrzewania przy zastosowaniu energii elektrycznej.

- Trzeba uważać, aby jeden system wsparcia nie wypierał innego systemu wsparcia - podkreśla.

Przy tworzeniu programu dla ciepłownictwa niezbędna jest jednak pewna hierarchia.

[...]

Czytaj więcej na WNP.PL

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE