Finał sporu między wodociągami

Kompensacją roszczeń zakończył się spór toczony przed sądem arbitrażowym przez samorządowe przedsiębiorstwa wodociągowe z Bydgoszczy i Katowic. Spór dotyczył rozliczenia wielomilionowej inwestycji, którą w Bydgoszczy prowadziła firma ze Śląska.
Finał sporu między wodociągami
Spór dotyczył modernizacji głównego ujęcia wody pitnej dla Bydgoszczy w dzielnicy Czyżkówko, którą od 2005 r. realizowało konsorcjum, na czele którego stało Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów (GPW). Współpraca nie układała się dobrze i w 2007 r. doszło do opuszczenia placu budowy przez wykonawcę.

Po zerwaniu kontraktu budowę dokończyło - za wyższą cenę - inne przedsiębiorstwo. GPW wystąpiło natomiast do sądu arbitrażowego, domagając się od Miejskich Wodociągów i Kanalizacji (MWiK) w Bydgoszczy 32,5 mln zł tytułem zwrotu kwot wypłaconych z gwarancji bankowych, zapłaty za wykonane prace i dostarczone urządzenia jako rekompensaty za utracony zysk.

"Sąd oddalił większość roszczeń wykonawcy i postanowił, że MWiK zobowiązane są zwrócić zaledwie jedną czwartą kwoty gwarancji wpłaconych przez wykonawcę jako zabezpieczenie wykonania kontraktu zgodnie z umową. Po zerwaniu kontraktu wstrzymaliśmy wypłaty na rzecz GPW i zrealizowaliśmy posiadane gwarancje bankowe, wpłacone przez GPW jako zabezpieczenie należytego wykonania umowy, na kwotę ok. 19 mln zł" - powiedział w poniedziałek prezes Miejskich Wodociągów i Kanalizacji w Bydgoszczy Stanisław Drzewiecki.

Bydgoskie MWiK w odpowiedzi na pozew GPW wystąpiło z roszczeniem pod adresem śląskiej firmy, domagając się zwrotu prawie 57 mln zł. To suma tego, co trzeba było dopłacić nowemu wykonawcy za dokończenie inwestycji oraz odszkodowania za zerwanie kontraktu, które nastąpiło - w opinii szefa bydgoskich Wodociągów - z winy GPW.

"Jeśli chodzi o zarzuty MWiK wobec działań wykonawcy, to arbitrzy uznali, że oferta konsorcjum została przygotowana nierzetelnie i niestarannie, oraz że wykonawca domagał się większej powierzchni, aniżeli było to uzasadnione, żądając równocześnie bezpodstawnie zwiększenia wynagrodzenia. Inwestorowi zaś zarzucono brak dostatecznej współpracy i współdziałania z wykonawcą" - poinformował Drzewiecki. Zaznaczył, że decyzję sądu uważa za "korzystną dla spółki i potwierdzającą prawidłowość działania MWiK".

Zarząd GPW po otrzymaniu rozstrzygnięcia uznał, że werdykt jest korzystny także dla śląskiej firmy, która nie będzie musiała zwracać MWiK różnicy w kosztach bydgoskiej inwestycji. Konsorcjum GPW miało ją zrealizować za niespełna 96 mln zł, a nowi wykonawcy wycenili prace na ok. 140 mln zł.

"Sąd Arbitrażowy uznał zasadność stanowiska GPW SA, stwierdzając, iż GPW SA skutecznie odstąpiło od realizacji kontraktu, bowiem MWiK nie współdziałał należycie w jego wykonaniu (...), a przetarg nie został przygotowany +z należytą starannością+ i oddalił pozew w całości. Zasądził też na rzecz GPW SA zwrot części gwarancji bankowej w wysokości pięciu milionów wraz z odsetkami, oraz ponad pół miliona pozostałych kosztów procesowych" - zaznaczono w komunikacie prasowym.

Inwestycja będąca przyczyną sporu to realizowana ze środków unijnych budowa Stacji Uzdatniania Wody SW4 - "Czyżkówko" wraz z system stawów infiltracyjnych. Przetarg na realizację tego zadania odbył się w 2005 r. Wygrało go konsorcjum Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów SA oraz dwóch firmy inżynieryjnych. Wartość zadania wyniosła ok. 95 mln zł brutto. Zlecone zadanie polegało na wykonaniu projektu, uzyskaniu pozwolenia na budowę oraz wykonaniu prac budowlanych.

Działające na obszarze 4,3 tys. km kw. Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów jest największą w Polsce firmą wodociągową. Codziennie dostarcza prawie 370 tys. m sześc. wody mieszkańcom ponad 60 miast i gmin woj. śląskiego. W sumie z wody z GPW korzysta ok. 3,5 mln osób.

Miejskie Wodociągi i Kanalizacja w Bydgoszczy należą do bydgoskiego samorządu. Spółka codziennie dostarcza do prawie 28 tys. odbiorców ok. 46 tys. m sześc. wody.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU