Firmy "kupują" poparcie gmin ws. wiatraków

- Poseł PiS Jarosław Zieliński w pismach do CBA i NIK alarmuje, że samorządy przyjmują pieniądze w formie darowizny czy sponsoringu od firm chcących budować elektrownie wiatrowe na Suwalszczyźnie - donosi "Nasz Dziennik".
Firmy "kupują" poparcie gmin ws. wiatraków

Według Zielińskiego w ten sposób dochodzi do "kupowania" poparcia gmin w procesie lokalizacji farm. W zestawieniu "sponsoringu" już udzielonego czy dopiero obiecanego są gminy: Suwałki, Przerośl, Krasnopol, Filipów, Puńsk, Jeleniewo i Bakałarzewo. Firmy wiatrakowe, miały zaoferować im w sumie ponad 6 mln zł.

Czytaj też: Gminy blokują elektrownie wiatrowe

Zawiadomienia trafiły też Regionalnej Izby Obrachunkowej w Białymstoku i wojewody podlaskiego. Jak mówi Zieliński, to pokłosie docierających do niego doniesień z różnych gmin Suwalszczyzny o tym, że kwitnie tam proceder "sponsoringu", a być może nawet korupcji w procesie wydawania pozwoleń na lokalizację farm.

"Zgłaszają się do mnie osoby, które podają udokumentowane informacje o tym, że inwestorzy farm wiatrowych używają niejednokrotnie instrumentów finansowych w celu zapewnienia przychylności władz gmin dla planowanych przez nich inwestycji biznesowych" - mówi polityk.

 


KOMENTARZE (7)ZOBACZ WSZYSTKIE

Należy wyraźnie oddzielić łapówki, które - być może - przekazywane są pod stołem gminnym decydentom od swego rodzaju "off-setu", czyli dodatkowych inwestycji, niezwiązanych wprost z budową farmy wiatrowej czy innej instalacji. O ile te pierwsze są oczywiście łamaniem prawa i powinny być śc...igane przez odpowiednie służby, o tyle te drugie powinny być traktowane jako coś normalnego czy wręcz pożądanego. Bo niby czemu inwestor, który chce wybudować farmę wiatrową nie mógłby zaproponować gminie opieki nad drogami (tak dla przykładu)? Tym bardziej, że przecież sam też będzie z tych dróg korzystał, a ich wykorzystanie z tego powodu będzie intensywniejsze niż gdyby instalacja nie powstała. Albo przy okazji budowy jakiegoś obiektu zaproponuje, że na własny koszt rozbuduje lub wyremontuje szkołę czy ośrodek zdrowia? Prywatni przedsiębiorcy - poza Polską już od dawna, w Polsce to dopiero raczkuje - mają coś, co zwykle nazywa się "społeczną odpowiedzialnością biznesu". Przy okazji jest to sposób na robienie sobie dobrej marki i "urabianie" potencjalnych klientów lub pracowników. I korzystają na tym wszyscy - może poza tymi nieudacznymi przedsiębiorcami, którzy uważają, że wszystko im się należy, a sami nie próbują nawet tworzyć jakiejś własnej jakości. rozwiń

krzyciel, 2013-03-08 14:20:59 odpowiedz

Jestem przeciw łamaniu prawa i załatwianiu spraw "pod biurkiem". Chciałam tylko zauważyć jeden fakt: wszyscy chcą korzystać z energii bo używają kuchenki elektrycznej, pralki, lodówki, telewizora, komputera itp. Ale elektrownie niech stają u sąsiada, wszyscy protestują przeciw jakimkolwiek... inwestycjom. rozwiń

anna, 2013-03-08 08:37:44 odpowiedz

Firmy są bogate i chcą wszystko kupić,wójtów przede wszystkim nie myśląc o konsekwencjach dla mieszkańców,którzy z tym problemem zostaną na długie lata.Ale to są tylko układy na których się niektórzy dorabiają majątków.

Majka, 2013-03-08 06:46:57 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU