Fotoradary: Straż miejska poprawiała sobie nimi statystyki

• Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport na temat działalności straży miejskich w Polsce.
• W większości działalność strażników została oceniona pozytywnie, ale nie obyło się bez zastrzeżeń.
• Krzysztof Kwiatkowski, prezes NIK przyznaje, że strażnicy nabijali sobie statystyki fotoradarami.
Fotoradary: Straż miejska poprawiała sobie nimi statystyki
Krzysztof Kwiatkowski, prezes NIK, zauważa, że stołeczni, a także wrocławscy i szczecińscy strażnicy miejscy, nabijali statystyki fotoradarami. (fot. nik.gov.pl)

W swoim raporcie Najwyższa Izba Kontroli wzięła na tapetę straże miejskie z szesnastu miast wojewódzkich. Z raportu wynika m.in., że stołeczni strażnicy miejscy wykazują się dużymi kwalifikacjami i są skuteczni w przeprowadzaniu akcji. Podobnie było w innych miastach wojewódzkich, ale…

– Największą wydajnością wykazali się strażnicy w Szczecinie, Warszawie, Wrocławiu, Krakowie i Poznaniu. Należy jednak zwrócić uwagę, że Szczecin, Warszawa i Wrocław poprawiały swoje statystyki odsetkiem wykroczeń dotyczącym prędkości pojazdów – przyznał Krzysztof Kwiatkowski, cytowany przez "Fakt".

Jak przytacza portal, w latach 2012-2014 – gdy przygotowywany był raport – aż 35 proc. wykroczeń związanych z zagrożeniami w komunikacji wynikało właśnie działalności z fotoradarów. Kierowcy płacili mandaty na kwotę ok. 7 mln zł rocznie.

Czytaj też: NIK, koszty utrzymania straży miejskiej: Ile kosztuje strażnik?

Przypomnijmy, że strażnikom miejskim od stycznia 2016 roku zabrania się używania fotoradarów. Tak wynika z nowelizacji Ustawy prawo o ruchu drogowym, jak i ustawy o strażach gminnych.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE