Gdańsk: Kierowcy autobusów protestują

• W Gdańsku trwa protest kierowców i motorniczych Zakładu Komunikacji Miejskiej.
• Kierowcy sprzeciwiają się m.in. konieczności sprzedaży biletów w autobusach i tramwajach.
Gdańsk: Kierowcy autobusów protestują
Od 19 grudnia kierowcy nie sprzedają biletów w pojazdach pasażerom, którzy nie mają odliczonych pieniędzy. Fot. mat. prasowe

W ramach protestu, od 19 grudnia kierowcy nie sprzedają biletów w pojazdach pasażerom, którzy nie mają odliczonych pieniędzy. Rygorystycznie przestrzegają także m.in. obowiązku zachowania odległości między pojazdami (150 m w normalnym ruchu i 300 m na wzniesieniu).

Ich zdaniem są to przepisy, które nie są możliwe do realizacji w ich codziennej pracy i nie chcą, by narzucano im je w ramach nowego kontraktu negocjowanego właśnie między Zakładem Komunikacji Miejskiej a Zakładem Transportu Miejskiego.

W poniedziałkowe (19 grudnia) popołudnie z przedstawicielami Związku Zawodowego Pracowników Komunikacji Miejskiej w Gdańsku spotkali się wiceprezydent Gdańska Piotr Grzelak oraz wiceprezes ZKM Maciej Lisicki.

- Propozycje rozwiązań wysunięte przez prezydenta Piotra Grzelaka są kuszące i cieszę się, że tak szybko znalazł dla nas czas, ale dopóki nie przedyskutujemy ich z załogą, protest będzie kontynuowany - mówił Stanisław Stencel przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Komunikacji Miejskiej w ZKM. - Na ten moment mogę tylko powiedzieć, że sprawy idą w dobrym kierunku.

- Od samego początku jesteśmy za takimi zasadami sprzedaży biletów w autobusach, które są wygodne dla pasażerów i jednocześnie nie utrudniają w istotny sposób życia kierowcom - podkreśla Piotr Grzelak, zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki komunalnej.

- Chodzi o to, by istniała możliwość zakupu biletu w sytuacji gdy pasażer nie posiada odliczonej kwoty, ale wydanie reszty nie stanowi problemu, bo chodzi o monety albo banknot o niskim nominale. I prawda jest taka, że część kierowców i tak na co dzień wydaje resztę pasażerom. Chcemy usankcjonować ten dobry zwyczaj. Oczywiście byłby wyjątek: sytuacje w których wydawanie reszty może zagrażać bezpieczeństwu autobusu lub narazić kurs na spóźnienie – tłumaczy prezydent.

Zarząd Transportu Miejskiego w Gdańsku wydał oświadczenie:

"Pozostajemy otwarci na rozmowę oraz argumenty. W ramach prowadzonych prac wprowadzić chcemy przepisy sankcjonujące dobre praktyki już funkcjonujące w komunikacji miejskiej. Oprócz przepisów porządkowych związanych m.in. z kwestią ubioru, uregulować chcemy sytuację, w której kupujący bilet dysponuje kwotą 4-5 zł, tak aby kierowca miał - zgodnie z regulaminem - możliwość wydania mu reszty, o ile dysponuje gotówką. Nie zagraża to bezpieczeństwu pasażerów ani płynności w poruszaniu się pojazdu. Co ważne, nie ma mowy o umożliwieniu płatności dużymi nominałami. Warto przypomnieć, że przygotowujemy się obecnie do wprowadzenia w 2019 roku biletu metropolitalnego, opartego o nowy sposób poboru opłat i umożliwiający rozliczenie kartą płatniczą, smartfonem czy w przyszłości także elektronicznym dowodem osobistym. Wraz z wdrożeniem projektu zrezygnować chcemy z możliwości zakupu u prowadzącego pojazd".

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Automaty w autobusach. Tylko nie wyłącznie na kartę jak często bywa w W-wie. W stolicy chyba problem załatwiono: biletomaty na ulicach przy ważnych przystankach, kioski, automaty, kierowcy tez miewają bilety. To da się rozwiązać. Jest wyraźne ogłoszenie, że kwota za bilet musi być wyliczona, ale ki...erowcy wydają drobne kwoty. Jak nie mają, odmawiają sprzedaży biletu. Dwa rodzaje: normalny i ulgowy, chociaż gama biletów jest większa. Ale nie u kierowcy, tu sytuacje wyjątkowe dla pasażera. Dużo zależy od dobrej woli kierowcy. Można chwilkę dłużej postać na przystanku, są postoje na światłach, w korkach. rozwiń

mzakrzewski, 2016-12-20 18:22:18 odpowiedz

Należy wprowadzić automaty sprzedażowe. Tak czy inaczej autobus to najlepszy środek transportu.

BUSOMAT PL, 2016-12-20 15:20:39 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE