Gdańsk: Mieszkańcy popierają budowę spalarni odpadów, ale nie pod swoimi oknami

• Ponad 90 proc. mieszkańców Gdańska popiera pomysł budowy w mieście spalarni odpadów.
• Spalarnia ma być uruchomiona w 2020 roku i ma spalać ok. 160 tys. ton odpadów rocznie.
• Opinię gdańszczan poznano z badań przeprowadzonych w kwietniu na reprezentatywnej grupie 2002 osób.
Gdańsk: Mieszkańcy popierają budowę spalarni odpadów, ale nie pod swoimi oknami
W Gdańsku istnieje problem składowiska odpadów, a spalarnia przynajmniej częściowo ten problem ma rozwiązać (fot. pixabay)

W planowanym w Gdańsku - Szadółkach Zakładzie Termicznego Przekształcania Odpadów (inwestycja będzie realizowana pod nazwą: "Port Czystej Energii") ma być spalane ok. 160 tys. ton odpadów rocznie, z tego ponad połowa (80-90 tys. ton) ma pochodzić z Gdańska. Pozostałe ok. 70 tys. ton będzie dowożone samochodami z części województwa pomorskiego. Spalarnia odpadów ma być uruchomiona w 2020 roku.

Podczas konferencji prasowej  w Gdańsku prof. Jarosław Załęcki, kierownik Pracowni Realizacji Badań Socjologicznych Uniwersytetu Gdańskiego, która przeprowadzała badanie podkreślił, że prawie 13 proc. pytanych Gdańszczan jest za budową spalarni, bez względu na lokalizację. "W większości są to osoby, które mieszkają w dzielnicach, w których ta lokalizacja jest nieprawdopodobna, dlatego łatwiej im było pewnie taką opcję wybrać" - tłumaczył. Podał, że ponad 78 proc. respondentów popiera budowę, ale uzależnia to od lokalizacji. "Czyli generalnie jestem za - byle nie pod moim domem" - dodał. Prawie 9 proc. pytanych jest zdecydowanie przeciwnych inwestycji, niezależnie od jej lokalizacji.

Czytaj też: Łódź rezygnuje z budowy spalarni śmieci

Prof. Załęcki zaznaczył, że prawie dwie trzecie pytanych Gdańszczan (60,9 proc.) jest za uruchomieniem spalarni nawet przy założeniu, że w związku z tym nastąpi niewielka podwyżka opłat za odpady. "Najważniejszym wnioskiem wypływającym z badania jest to, że Gdańszczanie widzą problem składowiska odpadów i liczą, że inwestycja w postaci spalarni odpadów przynajmniej częściowo ten problem rozwiąże" - podkreślił. Zwrócił uwagę, że z badań wynika, iż mieszkańcy w związku z uruchomieniem spalarni są też w stanie zaakceptować podwyżkę nie większą niż 2,50 zł na mieszkańca miesięcznie. "Każda wyższa podwyżka mogłaby już z taką akceptacją się nie spotkać" - dodał.

W spalarni będzie spalane 80-90 tys. ton odpadów z Gdańska oraz ok. 70 tys. ton z części woj. pomorskiego (fot. pixabay)
W spalarni będzie spalane 80-90 tys. ton odpadów z Gdańska oraz ok. 70 tys. ton z części woj. pomorskiego (fot. pixabay)

Profesor podkreślił, że poparcie dla inwestycji, jak określił, "wiąże się z nadzieją, że ta inwestycja rozwiąże pewien problem składowiska na Szadółkach". "Ja nie wnikam, czy tak się stanie czy nie, ale pytani mieszkańcy mają nadzieję, że pewne uciążliwości funkcjonowania składowiska w obecnym kształcie będą mniejsze" - dodał. 83,6 proc. pytanych osób uważa, że budowa spalarni wpłynie na poprawę środowiska naturalnego. 61,9 proc. jest zdania, że po zrealizowaniu inwestycji warunki zagospodarowania odpadów w Gdańsku poprawią się. Prawie co drugi pytany Gdańszczanin obawia się intensyfikacji ruchu kołowego.

Czytaj tez: Chińskie miasto buduje największą spalarnię śmieci

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Poproszę o ankietę, bardzo mnie ciekawi konstrukcja pytań. Proszę o informację nt rozkładu prób badawczych w poszczególnych dzielnicach. Ile ankiet na szadolkach zrobiono?

bruno, 2016-05-15 01:36:26 odpowiedz

Nie przeczytałem drugiej strony. Jeśli tylko frakcja resztkowa, to już lepiej, ale potrzebna jest precyzyjniejsza definicja. Czy rzeczywiście frakcja resztkowa musi być tak duża jak obecnie, jeśli znamy jej rozmiary? Nie powinna przekraczać 10% odpadów.

w.potega@neostrada.pl, 2016-05-12 09:10:57 odpowiedz

Na poprawę środowiska naturalnego może wpłynąć tylko gospodarka o obiegu zamkniętym (cała gospodarka). Trzeba skończyć z barbarzyńską filozofią ,,wydobyć - wyprodukować - zużyć i spalić, czyli w istocie wyrzucić (w powietrze i do gleby) szkodząc sobie. Trzeba zacząć racjonalizować całokształt funkcj...onowania ludzi, do czego właśnie zachęca Komisja Europejska. rozwiń

w.potega@neostrada.pl, 2016-05-12 09:04:52 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE