Gdańska kamienica powinna wrócić do niemieckich spadkobierców

Sąd zdecydował, że gdańska kamienica powinna wrócić do niemieckich spadkobierców. Przed jej przejęciem spadkobiercy powinni oddać miastu nieco ponad 82 tys. zł jako rekompensatę za wydatki poniesione na utrzymanie nieruchomości.

Kamienica przy ulicy Polanki decyzją gdańskiego sądu grodzkiego, w 1946 roku przywrócona została Augustowi Lindhoffowi, który nieruchomość tę stracił tuż po wojnie. Lindhoff zmarł w Gdańsku w 1963 r. Budynek po nim odziedziczyli spadkobiercy mieszkający w Niemczech. W 1977 r. okazało się, że administrujący kamienicą szwagier Lindhoffa nie jest w stanie jej utrzymać.

Decyzją ówczesnego prezydenta Gdańska nieruchomość została przejęta w zarząd państwowy. Kilka lat temu pięciu krewnych Lindhoffa rozpoczęło starania o odzyskanie mienia. Zakończyły się one w 2007 r. postanowieniem Sądu Okręgowego w Gdańsku, który nakazał wydanie Niemcom nieruchomości. Od tego wyroku odwołało się miasto Gdańsk. Nic nie wskórało. 

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Niech zarząda może wreszcie będzie remontował kamienicę. W tej chwili tylko menele mają dobrze nawet nie muszą płacić najmu.

podatnik, 2009-12-30 16:54:39 odpowiedz

LUDZIE, CI CO MIESZKAJĄ W STARYCH BUDYNKACH BÓJCIE SIĘ LADA MOMENT PRZYJDZIE JAKIŚ SZTETKE I ZAŻĄDA WYDANIA NIERUCHOMOŚCI.

RYSZARD, 2009-12-30 16:11:17 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU