Gdańskie plaże toną w śmieciach

  • Przegląd prasy/Gazeta Wyborcza Trójmiasto
  • 06-08-2011
  • drukuj
Plaża w Gdańsku-Brzeźnie miejscami przypomina wysypisko odpadków. Miasto ma 23 kilometry plaż i nie daje rady z ich sprzątaniem.
Gdańskie plaże toną w śmieciach
Ze śmietników się wylewa, na plaży i w morzu pełen zestaw zanieczyszczeń: puszki po piwie, torebki po chipsach, plastikowe kubeczki. Osobną sprawą są cuchnące glony – całe ich sterty zalegają brzeg, pływają w wodzie – pisze „Gazeta Wyborcza Trójmiasto”.

Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Gdańsku, który jest administratorem miejskich plaż, tłumaczy tę sytuację nagłym wysypem plażowiczów.

W lipcu zeszłego roku urzędnicy przekonywali, że w.c. przy plażach będzie więcej. Niestety, nic z tego.

W Brzeźnie działa jeden publiczny szalet przy molo (dziewięć sedesów i dwa pisuary), do tego obok parkingu przy ul. Hallera stoją dwa toi toie (opróżniane co dwa dni). W Jelitkowie przy barze Karmazyn działają całoroczne ogólnodostępne wielostanowiskowe toalety (2 zł), a na plaży w Stogach również znajduje się całoroczny szalet (2 zł) – podaje „Gazeta Wyborcza Trójmiasto”.
Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Bo nie wystarczy czerpac korzysci z przyjezdnych, ale trzeba im dac serwis, a w tym porzadek na plazach, w lasach - ludzie na calym swiecie smieca, ale po nich sie sprzata - to tez nakrez gospodarke - tylko trzeba to zorganizowac - na co idzie oplata srodowiskowa ??? na podwyzki dla urzedasow ???!...!! niech sie wezma za robote !!! rozwiń

Koordynator "BYLY" OIUGZ, 2011-08-09 07:18:20 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE