Gdańskie Szadułki przestaną śmierdzieć

Redukcja uciążliwości spowodowanych biogazem poprzez stały rozwój sieci odgazowania, specjalistyczne pomiary zapachowe, rozpoczęcie badań emisji dioksyn i furanów oraz budowa hermetycznej hali, która powstanie w miejscu placu dojrzewania kompostu – te działania powinny zmniejszyć kłopotliwy wpływ Zakładu Utylizacyjnego w Gdańsku.
Gdańskie Szadułki przestaną śmierdzieć
Gdańska rada interesariuszy jest ewenementem w skali kraju. Fot. mat. prasowe

Po półtora roku wspólnego działania członkowie Rady Interesariuszy Zakładu Utylizacyjnego są zgodni: wprowadzone rozwiązania wpłynęły korzystnie na funkcjonowanie i oddziaływanie Zakładu na otoczenie, choć do zrobienia pozostało jeszcze bardzo wiele. Rada spotkała się z dziennikarzami by przedstawić swoją przychylną opinię dot. planów budowy nowej hermetycznej hali, ale także swoje oczekiwania i zadania na kolejne miesiące.

- Dotychczasowe doświadczenia są bardzo owocne. Rada jest ewenementem w skali kraju – niewiele miast posiada takie ciało konsultacyjne i doradcze – powiedział Dimitris Skuras, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej UM w Gdańsku i jednocześnie przewodniczący Rady.

Zakład wdraża rekomendacje rady

Dzięki jej działalności i regularnego zaangażowania wszystkich zainteresowanych stron udało się wypracować szereg wartościowych rekomendacji, które Zakład Utylizacyjny już wdrożył lub jest w trakcie wdrażania. Jako najważniejsze przykłady Rada przytoczyła: redukcję uciążliwości spowodowane biogazem poprzez stały rozwój sieci odgazowania, zrealizowanie specjalistycznych badań olfaktometrycznych (pomiary zapachowe), rozpoczęcie badań emisji dioksyn i furanów, szereg bieżących rozwiązań poprawiających funkcjonowanie hali kompostowni. Bardzo ważnym efektem współpracy jest też plan budowy hermetycznej hali, która powstanie w miejscu placu dojrzewania kompostu. Inwestycja znacząco powinna ograniczyć uciążliwości zapachowe.

- Jesteśmy zadowoleni z dotychczasowych efektów, więc będziemy dalej działać w tej strukturze. Razem stanowimy społeczną siłę, która stara się zwrócić uwagę na problemy związane z działalnością Zakładu Utylizacyjnego. Można powiedzieć, że nie byłoby Rady Interesariuszy, gdyby nie powstało Stowarzyszenie Sąsiadów Zakładu Utylizacyjnego. Najpierw  zorganizowaliśmy się w ramach Rad Ujeściska-Łostowic i Jasienia, przedstawicieli Kowal i Otomina, później zaś rozpoczęliśmy współpracę z Zakładem – powiedział Jarosław Paczos, wiceprzewodniczący Rady Interesariuszy i prezes Stowarzyszenia Sąsiadów ZU.

Rada Interesariuszy została powołana w odpowiedzi na postulaty mieszkańców Gdańska zgłaszane podczas spotkań konsultacyjnych dotyczących działalności Zakładu Utylizacyjnego.

- Rada jest platformą wymiany doświadczeń i konstruktywnego dialogu. To sukces nas wszystkich - przekonywał Dimitris Skuras, dyrektor Wydziału gospodarki Komunalnej UM w Gdańsku.

Jak podkreślają przedstawiciele lokalnych społeczności, poza zmianami które dotyczą bezpośrednio funkcjonowania Zakładu, widać też konkretne, pozytywne skutki społeczne.

- Temat Zakładu Utylizacyjnego nie jest już głównym wątkiem na spotkaniach sołeckich. Ludzie mniej narzekają. Uspokoili się, bo wiedzą, że jest organ, który zajmuje się ich problemem. Spotykamy się 
w ramach Rady regularnie, wypracowujemy różne decyzje. Atmosfera współpracy jest dobra i jeśli dalej będziemy tak działać, będą kolejne efekty - dodał Wiesław Chmura z Sołectwa Kowale (Gmina Kolbudy).

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Panie Redaktorze, proszę w tytule poprawić na "ó" - Szadółki!

błąd w tytule, 2015-08-28 21:34:58 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU