PARTNER PORTALU
  • BGK

Główne grzechy Kolei Śląskich

  • wnp.pl    17 kwietnia 2013 - 20:25
Główne grzechy Kolei Śląskich

Głównym i zasadniczym powodem falstartu z Kolei Śląskich był brak w spółce potrzebnego taboru i maszynistów.




Błędy w rozkładzie jazdy pogłębiły jedynie chaos, jaki powstał w pierwszych kilkunastu dniach rozszerzonej działalności spółki, ale nie były one decydujące - powiedział Bogusław Kowalski, ekspert w Zespole Doradców Gospodarczych TOR.

Czytaj też: Dziwny kontrakt Kolei Śląskich

est on kierownikiem zespołu, który na zlecenie marszałka województwa śląskiego przeprowadził analizę i sporządził audyt finansowo-prawny działalności Kolei Śląskich. - Zostanie on zaprezentowany w czwartek podczas konferencji w Katowicach, ale pewne ogólne informacje możemy przekazać - mówił Kowalski podczas konferencji "Forum pasażerskich operatorów kolejowych" w Warszawie.

Brak zasobów

Koleje Śląskie nie potrafiły zgromadzić ani odpowiedniej ilości, ani jakości taboru. Presja czasu, pod jaką był zarząd sprawiła, że kupowano tabor jedyny dostępny na rynku, ale o "niekorzystnych parametrach" - np. różnorodny pod względem rodzaju.

"Gwałtem na naturze" uznał B. Kowalski zakup zespołów spalinowych, które użytkowane są na liniach zelektryfikowanych.

Łącznie ten pośpiech przełożył się na wyższe koszty zakupu w relacji do wartości używanego taboru, konieczność dodatkowych szkoleń maszynistów i pracowników zaplecza oraz przyszłe, relatywnie wyższe koszty jego utrzymania.

- Spółka przepłaciła także za pozyskanie maszynistów, bo zarząd musiał oferować znacznie wyższe stawki, niż średnie na rynku - dodał ekspert TOR.

Czytaj też: Szacują ponad 50 mln strat dla Kolei Śląskich

Złe zarządzanie inwestycją

"Case" Kolei Śląskich ujawnił też niewydolność struktur zarządczo-administracyjnych. Zdaniem ekspertów TOR, większości problemów można było uniknąć, gdyby wcześniej przeprowadzono analizę rynku. Określono by prognozę popytu i - na jej podstawie oraz na podstawie dostępnej infrastruktury - zbudowano ofertę, politykę taborową i handlową. - Bez tego była to jazda bez trzymanki - powiedział Kowalski.

Te dane są też potrzebne do rozliczenia dopłat organizatora przewozów i precyzyjnego powiązania przychodów i kosztów z konkretnymi liniami. Jednak do dziś łączne koszty dzielone są na wszystkie linie.

Cały artykuł czytaj tu

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






KOMENTARZE (1)

  • Bolesław Herudziński, 2013-04-18 11:11:31

    "Koleje Śląskie nie potrafiły zgromadzić ani odpowiedniej ilości, ani jakości taboru. Presja czasu, pod jaką był zarząd sprawiła,..." A może eksperci zaczęliby odkrywać mechanizmy i ich twórców wywierających "presje czasu przejmowania" /niszczenia/ majątku narodowego?!...  rozwiń