Gmina Lubycza Królewska zarobi na łupkach

  • newseria.pl
  • 29-03-2012
  • drukuj
- Bez dialogu z lokalną społecznością nie można mówić o sukcesie w poszukiwaniu gazu z łupków w Polsce - podkreślał minister skarbu państwa Mikołaj Budzanowski podczas inauguracji prac wiertniczych w Lubyczy Królewskiej. Tu sukces osiągnięto. Obyło się bez protestów mieszkańców. - Głównie dzięki rzetelnej kampanii informacyjnej - uważa wójt gminy.
Gmina Lubycza Królewska zarobi na łupkach

W poniedziałek oficjalnie rozpoczęto wiercenie na należącej do PGNiG koncesji Tomaszów Lubelski. Zarówno przedstawiciele PGNiG, jak i Ministerstwa Skarbu Państwa podkreślali duże znaczenie lokalnej społeczności w projektach poszukiwania gazu.

Czytaj też: Ministerstwo uspokaja ws. gazu z łupków

 - Bez odpowiedniego dialogu, bez zrozumienia ze strony lokalnej społeczności i bez zagwarantowania jej udziału w procesie inwestycyjnym, nie będziemy mogli mówić o sukcesie w poszukiwaniu gazu z łupków w Polsce - uważa Mikołaj Budzanowski, minister skarbu państwa.

 - Na gazie z łupków skorzysta nie tylko Skarb Państwa jako właściciel tych węglowodorów, nie tylko nasza spółka, ale społeczności lokalne również powinny z tego korzystać tak, jak na każdym innym rodzaju rozwoju gospodarczego - podkreśla prezes PGNiG Grażyna Piotrowska-Oliwa.

Zdaniem wójta Lubyczy Królewskiej Tomasza Leszczyńskiego w tym przypadku można mówić o sukcesie, głównie dzięki rzetelnej kampanii informacyjnej. Mieszkańcy byli na bieżąco informowani o szczegółach inwestycji.

 - Zorganizowaliśmy otwarte spotkanie z inwestorem, był również szereg ekspertów, którzy przyjechali z inwestorem, mieszkańcy mogli zadawać pytania, uzyskać wszelkiego rodzaju odpowiedzi pod kątem technologii i ochrony środowiska. Z PGNiG Sanok postawiliśmy na przekazywanie rzetelnej informacji, na monitoring dokumentów, które można pobrać na stronach internetowych gminy - wyjaśnia Tomasz Leszczyński.

Gmina, na terenie której znajdują się surowce otrzymuje na etapie poszukiwawczym opłatę z tytułu koncesji w wysokości 60 proc. Gdy rozpoczyna się wydobycie trafia do niej także 60 proc. opłat eksploatacyjnych.

 - Jeżeli faktycznie okaże się, że ten pilotażowy odwiert będzie mógł generować takie wydobycie gazu, że będzie to na skalę przemysłową, wówczas gmina będzie stała przed kwestiami podatkowymi, ale też opłatą od każdego metra sześciennego gazu, który zostanie wydobyty z tego odwiertu - mówi Tomasz Leszczyński, wójt gminy Lubycza Królewska.

Jednocześnie dodaje, że wszelkie tego typu decyzje będą uzależnione od wyników odwiertu. Prace wiertnicze potrwają ok. 100 dni. Na dokładne szacunki znajdujących się na tym terenie zasobów gazu łupkowego trzeba będzie poczekać jeszcze kilka miesięcy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Najbardziej zaniepokojeni wydobyciem gazu łupkowego w Polsce są przedstawiciele Gazpromu. Metod, aby to storpedować mają sporo, zaczyna- jąc od przekupienia ekologów po straszenie innymi metodami i tp.

saxmel, 2012-04-01 11:42:55 odpowiedz

Jolanto1. Otwórz okno i przewietrz pokój- nadmiar gazów może być szkodliwy.

Gazomierz, 2012-03-29 20:43:52 odpowiedz

Czy ktoś widział, jak wyglada środowisku po wydobyciu gazu? Krajobraz jak z księżyca, zaprawdę nie ma się z czego cieszyć. Polska jest za gęsto zaludniona, by marnowac tyle ziemi i wody do szczelinowania, tym bardziej właśnie, że nasze zasoby wód są małe. Wkrótce woda będzie bardzo droga, bo jej pra...wie nie będzie. Tyle do "łupkowych entuzjastów". rozwiń

jolanta1, 2012-03-29 20:18:10 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE