Gmina wygrała z wodociągami. Nie zgodziła się na podwyżki

• Najwyższy Sąd Administracyjny zakończył ponad dwuletni spór. 
• Wójt gminy zapowiada, że rachunki za wodę i ścieki spadną.
• Tymczasem spółka wodociągowa już wstrzymała realizację planów modernizacyjnych.
Gmina wygrała z wodociągami. Nie zgodziła się na podwyżki
Sprawa zaczęła się od nowej taryfy, zakładającej podwyżkę o blisko 40 procent. (Fot. : psselublin.pis.gov.pl).

Gmina Mysłakowice wygrała w sądzie z Karkonoskim Systemem Wodociągów i Kanalizacji trwającą od ponad dwóch lat batalię o podwyżkę taryfy. To pierwszy taki przypadek w regionie – podkreśla portal nj24.pl 

Sprawa zaczęła się w listopadzie 2014 roku, gdy rada Mysłakowic odrzuciła nową taryfę, zakładającą podwyżkę o blisko 40 procent. Wojewoda uchylił tę uchwałę, ale gmina nie zamierzała składać broni. Zaskarżyła tę decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, a ten z kolei przyznał rację gminie.

I znów sytuacja się powtórzyła – wojewoda odwołał się do Naczelnego Sądu Administracyjnego, składając skargę kasacyjną (punktem spornym tak naprawdę był sposób naliczania w kosztach amortyzacji środków trwałych - KSWiK uwzględniał amortyzację od całego majątku, podczas gdy druga strona twierdziła, że nie można naliczać amortyzacji od inwestycji, wykonanych za pieniądze z UE).

Ostatecznie sprawę w ubiegłym tygodniu rozstrzygnął NSA, oddalając skargę wojewody dolnośląskiego. Dopiero to zakończyło trwający latami spór, gdyż to orzeczenie jest prawomocne.

– Cieszę się, że udało nam się tę sprawę doprowadzić do końca i po naszej myśli. Jest to tym cenniejsza informacja, że nie można się już od tego orzeczenia odwołać – komentuje w serwisie nj24.pl Michał Orman, wójt Mysłakowic.

Jak dodaje, dzięki wyrokowi NSA ceny dostaw wody i odbioru ścieków w gminie spadną, choć jeszcze nie wiadomo, jak bardzo. Aktualnie wójt jest w trakcie opiniowania nowej taryfy naliczonej przez KSWiK wedle starych zasad.

Podczas gdy wójt gminy ma powody do zadowolenia, zgoła inne nastroje panują w KSWiK. Prezes spółki, Jerzy Grygorcewicz uważa wręcz, że decyzja NSA oznacza dramat dla całej branży.

– Musimy zrobić dokładną kalkulację skutków tego orzeczenia, w skali całej spółki może być to kilka milionów złotych. Na razie wstrzymaliśmy realizację planów modernizacyjnych – mówi Grygorcewicz.

 


KOMENTARZE (10)ZOBACZ WSZYSTKIE

Tylko POwszechna prywatyzacja wodociągów POmoże - ceny zaraz spadną jak POkazała reforma śmieciowa. Prywatne przedsiębiorstwa będą dbać o to aby słupki zysków malały - więc i ceny będą spadać dla zadowolenia właścicieli. Najlepiej aby to były zagraniczne POdmioty - wtedy nie tylko śmierdzące pieniąd...ze za śmieci ale także te cuchnące za ścieki nie będą brukać polskiego systemu finansowego... rozwiń

Patologia patologii, 2016-03-03 08:21:59 odpowiedz

Patologia wysokich cen za usługi komunalne jest w całym kraju.

gość , 2016-03-02 23:53:54 odpowiedz

Do wodnik:
Niestety :-( wodnik napisał prawdę i ma rację.

Niestety, 2016-03-02 16:35:19 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU