Gminne kłopoty śmieciowe

  • Przegląd prasy/Gazeta Stołeczna
  • 08-11-2012
  • drukuj
W samorządach rośnie zamieszanie wokół nowej ustawy śmieciowej.
Gminne kłopoty śmieciowe

Opłatę za wywóz śmieci mają ustalić miasta. Eksperci Krajowej Izby Gospodarczej ogłosili, że może być wyższa nawet o 200 proc. Średnio każdy z nas zapłaci co najmniej 15 zł miesięcznie - pisze „Gazeta Wyborcza".

Czytaj też: Jak gminy sobie radzą z ustawą śmieciową

Ministerstwo Środowiska oprotestowało te wyliczenia. Stawki będą różne zależne od regionu. Tam, gdzie już je wyznaczono, są na poziomie od 7 do 10 zł miesięcznie od mieszkańca.

Wielu prezydentów zastanawia się, jak opłaty wyliczać. Warszawa i Wrocław skłaniają się ku temu, by zależały od powierzchni mieszkania.

Kraków, Szczecin i Rzeszów będą liczyć od mieszkańca. Katowice i Lublin - od ilości zużytej wody, bo trudno określić rzeczywistą liczbę osób w gospodarstwie domowym.

Z danych resortu środowiska wynika, że tak zrobi ponad 80 proc. gmin. Niecałe 6 proc. chce się oprzeć na wielkości mieszkania, a około 4 proc. - na zużyciu wody. Tylko 2 proc. gmin chce opłaty ryczałtowej od gospodarstwa domowego - podaje „Gazeta Wyborcza".

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (12)ZOBACZ WSZYSTKIE

Bo wszedzie, jak Polska długa i szeroka samorządowcy dzialaja tylko po to by dorwać się do lodziarskich interesików, które gmina może bez kontroli rozdawać. A to zleconko na remont szkoły dla szwagra kuzyna, a to stanowisko dyrektora w firmie komunalnej dla bratanka, a to zlecenie na zakup materiał...ów promujących gminę dla agencji reklamowej której włascicielem jest syn brata dziadka...itd... rozwiń

61116, 2012-11-21 13:42:46 odpowiedz

Zaczyna się także w wodzie lodziarstwo... "W marcu br. nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów wykreśliło ze statutu spółki zapisy dotyczące charakteru jej działalności (użyteczności publicznej i non profit) oraz wprowadziło prawo do dywidendy. N...a efekty nie trzeba było długo czekać. Zyski za rok 2010 i 2011 wypłacono w postaci dywidendy akcjonariuszom, z których lwia cześć trafiła do kasy województwa śląskiego (województwo ma 80 proc. akcji GPW). Oburzyło to włodarzy skupionych w Śląskim Związku Gmin i Powiatów, czego dali wyraz w niedawno przyjętym stanowisku. - Komunalne przedsiębiorstwa wodociągowe, skazane na zakup wody u monopolisty, jakim jest GPW, w większości kalkulują taryfy zaopatrzenia mieszkańców w wodę z zerową marżą zysku, czego pilnują – poprzez swój ustawowy obowiązek sprawdzania taryf – prezydenci, burmistrzowie i wójtowie. W tej sytuacji trudno jest im akceptować bez sprzeciwu wysokość zysku wygenerowanego przez hurtowego dostawcę wody – czytamy w stanowisku. rozwiń

AQA, 2012-11-20 21:04:54 odpowiedz

Wszyscy trzej powyżej macie rację i co z tego? Co im zrobicie że będą kręcić lody w gminach i Ustawy nie rozumieją. Nie oni kary za zbyt mały recykling zapłacą. Jaką motywację do segregacji śmieci daje przeciętnemu śmiertelnikowy ten system według którego zawsze płaci ten sam haracz. Tylko głupek b...ędzie śmieci segregował i ten który wierzy w ocieplenie ale to ten sam niuleczalny przypadek głupoty. rozwiń

pllo, 2012-11-15 18:45:54 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE