Gminy i spółki węglowe powinny współpracować

Polskie górnictwo potrzebuje odważnych działań i decyzji, by mogło się nadal rozwijać i sprostać konkurencji węgla zza granicy. Do tego i wielu innych wniosków doszli uczestnicy konferencji Górnictwo 2013 zorganizowanej 22 listopada w Katowicach przez Grupę PTWP, wydawcę m.in. Miesięcznika Gospodarczego Nowy Przemysł i portalu wnp.pl.
Gminy i spółki węglowe powinny współpracować

Piotr Litwa, prezes Wyższego Urzędu Górniczego przypomniał, że górnictwo ponosi znaczne obciążenia z tytułu kwestii środowiskowych.

- Jeżeli nie będzie akceptacji ze strony społeczności lokalnych, to górnictwo rozwijać się nie będzie - mówił Piotr Litwa. - Ważne, by był prowadzony dialog, który uwzględni interesy obu stron. Opracowania planistyczne gmin nie mogą stwarzać sztucznych barier dla rozwoju gospodarczego. Jeżeli przedsiębiorca zakłada, że będzie prowadził biznes przez następnych 30 lub 40 lat, to musi mieć pewność, że będzie mógł prowadzić działalność w oparciu o zasady zawarte przy starcie biznesu. Z punktu widzenia gminy istotne jest usunięcie szkód po zakończeniu działalności. Już na etapie projektowania robót trzeba to mieć na uwadze - zaznaczył prezes Litwa.

Dawid Kostempski, przewodniczący Górnośląskiego Związku Metropolitalnego i prezydent Świętochłowic wskazał, że dialog na linii gminy-spółki węglowe ulega poprawie.

 Ponadto, co istotne, spółki węglowe dają pracę mieszkańcom danego miasta. Dochodzą do tego firmy okołogórnicze.

- W Rudzie Śląskiej, gdzie funkcjonują kopalnie, jest bezrobocie na poziomie 8 procent, a w Bytomiu, gdzie pozamykano kopalnie, wynosi ono 21 procent - mówił Dawid Kostempski.

 Michal Heřman, prezes PG Silesia wskazał, że kluczowe jest partnerstwo.

- Chcemy być partnerem dla gmin, dla samorządów - mówił szef PG Silesia. - Mamy relacje partnerskie z około 90 proc. gmin. Na poziomie biznesowym wiele gmin pyta, kiedy będziemy wydobywać na ich obszarze, bo to oznacza środki dla gminy. Chcemy być dobrym obywatelem, sponsorujemy przedsięwzięcia sportowe, kulturalne.

Strach przed opodatkowaniem wyrobisk w całości

Tomasz Konik zaznaczył, że jest w przygotowaniu - w pakiecie sprawny samorząd - nowa ustawa, która znów powraca do opodatkowania wyrobisk górniczych w całości. To niesie z sobą zagrożenia dla górnictwa.

- Jeżeli ta ustawa miałaby wejść, to od 2015 roku - mówił Tomasz Konik. - Zainteresowany tą ustawą jest też resort gospodarki. Na pewno będzie ona jeszcze wniklwie analizowana. Jedna ze spółek węglowych wyliczyła, że do 2020 roku byłoby to 2 mld zł dodatkowych podatków. To nie do udźwignięcia.

Piotr Litwa, szef WUG-u, podkreślił, że trzeba zadbać o odpowiednią profilaktykę górniczą i budowlaną. Przypomniał, że w świecie żaden projekt biznesowy nie jest prowadzony na podsadzkę hydrauliczną. Podsadzka nie jest ekologiczna, bo trzeba wydobyć piasek po to, by go wrzucić w innym miejscu. Trzeba szukać innych rozwiązań. Warunki naszych kopalń są nieporównywalne z kopalniami w RPA, Australii czy USA. Możemy się natomiast porównywać do kopalń czeskich czy niemieckich.

Piotr Litwa zaznaczył również, że przez cały okres funkcjonowania przedsiębiorcy górniczego jest odprowadzana opłata eksploatacyjna. Te środki są po to, by usuwać szkody górnicze, a nie by je wydawać na bieżące potrzeby.

- Coraz więcej zadań spada na samorządy, ale środki już za tym nie idą - podkreślił Dawid Kostempski. - Spółki węglowe dają sporo środków na likwidację szkód górniczych, ale nadal są to środki niewystarczające. Kołem zamachowym rozwoju samorządów są środki europejskie. Oby nie stało się tak, że środki z UE się pojawią, także na rewitalizację terenów pogórniczych, a gminy nie będą mogły po te środki sięgnąć, bo nie będą mieć wkładu własnego - zaznaczył Dawid Kostempski.

 Więcej: Górnictwo 2013: jest bardzo źle, a czas ucieka

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE