Gminy nie potrafią sobie poradzić z zagospodarowaniem odpadów?

Świadomość Polaków związana z odzyskiwaniem i recyklingiem odpadów komunalnych wzrasta. Jednocześnie organy administracji publicznej nie do końca są przygotowane do właściwego zagospodarowania tego rodzaju odpadów - mówi Anna Krzywicka, dyrektor Departamentu Środowiska NIK.
Gminy nie potrafią sobie poradzić z zagospodarowaniem odpadów?
W marcu NIK opublikowała raport pokontrolny „O zagospodarowywaniu odpadów komunalnych w Polsce” (fot. pixabay)

• W marcu NIK opublikowała raport pokontrolny „O zagospodarowywaniu odpadów komunalnych w Polsce”.

• Kontrola NIK wykazała liczne nieprawidłowości na wszystkich szczeblach funkcjonowania systemu gospodarki odpadami.

• Błędy były zarówno w działalności podmiotów odbierających lub przetwarzających odpady komunalne, jak i po stronie samorządów gmin i województw, a także Ministra Środowiska - mówi Anna Krzywicka, Dyrektor Departamentu Środowiska NIK.

Podczas kontroli NIK zwróciła uwagę, że wiele niedociągnięć leży po stronie samorządów, które mają problem np. z aktualizacją planów gospodarki odpadami. Część skontrolowanych gmin ma trudności z osiągnięciem wymaganych poziomów recyklingu i przygotowania do ponownego użycia odpadów komunalnych.

Znaczącym problemem jest także słaby nadzór marszałków województw i wojewódzkich inspektorów ochrony środowiska nad podmiotami prowadzącymi regionalne instalacje do przetwarzania odpadów komunalnych.

- Ustalenia kontroli wskazują na znaczne nieprawidłowości w tym zakresie, które stwarzają ryzyko nielegalnego pozbywania się tych odpadów, a w konsekwencji zanieczyszczenia środowiska. To z kolei może stwarzać sytuację, w której nie wypełnimy warunków Komisji Europejskiej i nie otrzymamy stosownych dotacji na te cele - podkreśliła dyrektor Krzywicka.

Zdaniem urzędniczki NIK świadomość znaczenia segregacji odpadów wzrasta, natomiast są pewne błędy edukacyjne. - Myślę, że należałoby zacząć od edukacji młodych ludzi i uświadamiać im, jak powinna wyglądać zagospodarowanie odpadami. Również i organy administracji publicznej jakby nie do końca są przygotowane do właściwego zagospodarowania tych odpadów – mówi Krzywicka.

Dyrektor NIK uważa także, że raport pokazał pewną bezradność administracji samorządowej w działaniach dotyczących odpadów.

- Jakby nie do końca umie sobie z tym wszystkim poradzić – mówi Krzywicka i dodaje:- Kontrola wykazała nieprawidłowości zarówno w planowaniu gospodarki odpadami, gospodarowania nimi jak i na etapie sprawozdawczości, która jest dosyć ważna, ponieważ potem przekazujemy te wszystkie dane do Komisji Europejskiej, która dysponuje finansami, dotacjami w perspektywie finansowej stosownej dla Polski.

Dyrektor departamentu w NIK przypomina, że najważniejsze nieprawidłowości jakie wskazała kontrola to m.in. wadliwe planowanie w urzędach marszałkowskich.

- Dotyczący to właściwie sejmików województw, które w kolejnych uchwałach w sprawie wykonania wojewódzkiego planu gospodarki odpadami, przyznawały status regionalny kolejnym nowym inwestycjom, skutkiem czego np. w trzech województwach moce przerobowe tych instalacji sześciokrotnie przekraczały ilość odpadów komunalnych odbieranych od mieszkańców gmin tych województw – mówi Krzywicka.

Urzędniczka NIK podkreśla, że wyniki są o tyle niepokojące, że jesteśmy przez Unię Europejską zobligowani do pewnych działań.

- Ponadto nierzetelne ewidencjowanie odpadów powoduje to, że właściwie nie do końca panujemy nad gospodarowaniem tymi odpadami – dodaje.

Urzędniczka podkreśla, że Izba skierowała uwagi i wnioski do odpowiednich instytucji:

- Skierowaliśmy wnioski legislacyjne do Ministra Środowiska, do Wojewódzkich Inspektorów Ochrony Środowiska prosząc, aby częściej i dogłębniej sprawdzali gmin. Ponieważ jak wykazaliśmy w raporcie tylko dziesięć procent gmin było kontrolowanych przez inspektoraty.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (5)ZOBACZ WSZYSTKIE

Ale bardzo dobrze sobie radzą samorzadowcy od sołetctwa do urzedu marszłkowskiego z wydawaniem nie swoich pieniędzy na siebie.

analizer samorzadowy, 2017-07-11 11:42:47 odpowiedz

Planowanie w urzędach marszałkowskich nie ma racjonalnych podstaw. Odpady, a zwłaszcza materiały w nich znajdujące się są towarem. Tym towarem dysponuje mieszkaniec, nie gmina. Trzeba więc przywrócić rynek obrotu towarami, czyli zacząć dokumentować (dokładnie) ile czego przekazuje mieszkaniec PSZOK-...om, a ile oddaje odpadów resztkowych. Na tej podstawie można planować zamykanie wielu RIPOK-ów i spalarni. Ten system trzeba tworzyć w małych gminach i w częściach dużych gmin. Wtedy obrót towarami odpadowymi będzie pod kontrolą i nie powstanie w głowach urzędników taki absurd jak budowa spalarni - molocha dla Warszawy, czyli wożenie po całej Warszawie potencjalnie wartościowych materiałów, aby je spalić w celu generowania nowych odpadów. rozwiń

w.potega@neostrada.pl, 2017-07-11 11:34:18 odpowiedz

Nie wszystko jeszcze zbadane. Dopiero po analizie sprawozdania finansowego za 2017 rok okaże się, dlaczego umowa na budowę spalarni śmieci w Poznaniu została w znacznej części utajniona przez ówczesnego prezydenta Poznania Ryszarda Grobelnego, jak i obecnego Jacka Jaśkowiaka. Czy miasto Poznań będzi...e w stanie dostarczyć do spalarni 210 tys. ton śmieci rocznie, oczywiście po recyklingu, który po 2020 roku zgodnie z dyrektywą UE ma wynieść 50 procent. rozwiń

Prawdziwek, 2017-06-05 21:02:33 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE