Gminy niezainteresowane mieszkaniami

  • Przegląd prasy/Gazeta Wyborcza
  • 10-09-2010
  • drukuj
W Sandomierzu 80 rodzin koczuje w internatach i hotelu robotniczym, a urzędnicy nie wiedzą, że państwo daje pieniądze na budowę mieszkań socjalnych dla powodzian. Po taką pomoc zamierzają sięgnąć w tym roku tylko cztery gminy.
Gminy niezainteresowane mieszkaniami

W grę wchodzi dofinansowanie 40-60 proc. kosztów budowy czynszówek. Pieniądze wypłaca Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) z dotowanego przez budżet Funduszu Dopłat. Jak dowiedziała się „Gazeta Wyborcza”, samorządowcy zachowują się jednak tak, jakby ich ten program nie interesował.

Piotr Stalęga z BGK opowiada, że pod koniec sierpnia osobiście rozesłał informację o możliwości sięgnięcia po dopłatę do przeszło 600 gmin. Bank liczy, że przy okazji dowie się o ich planach dotyczących takich inwestycji.

Ministerstwo Infrastruktury chce wiedzieć, ile potrzeba pieniędzy w tym roku, a ile ma zarezerwować w na przyszły. Na ankietę bank czeka jeszcze pięć dni. Dotąd odpowiedziało na nią mniej niż 60 gmin. Cztery z nich jeszcze we wrześniu wystąpią o 15,2 mln zł dopłat do budowy 164 lokali.

Sęk w tym, że może to być kropla w morzu potrzeb. Tylko w Małopolsce 1829 zalanych domów i mieszkań nie nadaje się do zamieszkania. Wielu nie uda się odbudować w tym roku. W dramatycznej sytuacji są także rodziny, których mieszkania i domy wymagają gruntownego remontu.

O ankiecie wysłanej przez BGK wójt gminy Wilków dowiedział się od dziennikarzy „Gazety Wyborczej”. Wójt Zgorzelca wiedział o ankiecie, ale ją zignorował, bo gmina nie zamierza budować mieszkań socjalnych. Gmina Sandomierz buduje czynszówkę z 28 lokalami, ale bez pomocy państwa. Dlaczego? Bo kiedy w lutym wystąpiła o dopłatę, została odprawiona z kwitkiem.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE