Gminy przekonują się do toalet publicznych

  • Bartosz Dyląg
  • 20-05-2015
  • drukuj
Coraz więcej samorządów inwestuje w nowoczesne, automatyczne toalety publiczne. W ostatnich kilku latach w kraju postawiono co najmniej 500 takich urządzeń.
Gminy przekonują się do toalet publicznych
Toalety z Gdańska znalazły się wśród 10 najlepszych na świecie. Fot. SIM Architekci

W ostatnim roku ogólnodostępne toalety zainstalowały władze m.in. Raciborza, Strzałkowa, Ząbek, Rybnika, Pabianic czy Kutna.

Szacuje się, że w ostatnich 10 latach polskie gminy kupiły grubo ponad 500 nowoczesnych toalet automatycznych i półautomatycznych. Liczba ta zbliża się do 1000. Jeśli więc wziąć pod uwagę, że w kraju mamy blisko 2,5 tys. gmin, średnio jedna piąta z nich jest wyposażona w takie instalacje.

Małe miasta łatwiej przekonać do kupna toalet

Nowe szalety można spotkać nie tylko w dużych miastach, ale również w miasteczkach oraz gminach. W małych miejscowościach toalety zwykle stawiane są w centrum oraz tam, gdzie jest największe skupisko ludzi – w parku, blisko dworca. Szalety umieszczane są też w miejscach popularnych turystycznie – przy plażach, jeziorach czy szlakach turystycznych.

Z rozmów z producentami toalet publicznych wynika, że wbrew pozorom łatwiej rozmawia im się z władzami małych miast, które szybciej przekonują się do szaletów, szybciej podejmują decyzje inwestycyjne.

– Samorządowcy z dużych miast nad budową toalet publicznych zastanawiają się znacznie dłużej, głównie z powodów logistycznych, ale też bardziej rozbudowanej struktury administracyjnej – mówi Marcin Włodarczyk z firmy Budotechnika, polskiego producenta toalet publicznych.

Problem mają turyści i mieszkańcy Łodzi, gdzie od 1 stycznia br. nie działa ani jedna toaleta publiczna. Powód? Do przetargu na obsługę przestarzałych obiektów nie zgłosiła się żadna firma. Radni chcą, by w Łodzi do końca 2017 roku powstało 15 nowoczesnych toalet publicznych.

Grzegorz Gawlik z biura prasowego łódzkiego ratusza wyjaśnia, że przenośne toalety są w parkach i na skwerach. W centrum można korzystać bezpłatnie z toalet w restauracjach.

Do przetargu przygotowują się władze Warszawy, które chcą kupić 22 toalety publiczne. Staną one w różnych częściach miasta, głównie tych uczęszczanych przez turystów. Rozstrzygnięcie stołecznego przetargu będzie ważne dla całego rynku, ponieważ dla wielu gmin może być to sygnał, że warto inwestować w takie obiekty.

Wiadomo, że obiekty w Warszawie mają być niewielkie - około 3 na 3,6 metra i nieco ponad 3 metry wysokości, przystosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych. Marek Piwowarski, pełnomocnik ratusza koordynujący inwestycję dodaje, że umywalka powinna być na zewnątrz, by nie trzeba było płacić za umycie rąk.

Marek Piwowarski wyjaśnia, że termin otwarcia toalet w stolicy zależy od tego, jak przebiegać będą negocjacje. Do dogadania jest wiele szczegółów techniczno-funkcjonalnych.

Toalety publiczne w budżetach obywatelskich

Szalety publiczne wydają się piętą achillesową polskich samorządów, jednak zmiana podejścia urzędników do tej kwestii jest wyraźna.

Samorządowcy muszą zmienić podejście, ponieważ mieszkańcy miast dostrzegają brak takich urządzeń w przestrzeni publicznej i coraz częściej domagają się inwestycji w tym zakresie. Dają temu wyraz m.in. w propozycjach do budżetów obywatelskich. Takie sytuacje mieliśmy m.in. w Łodzi, Poznaniu, Olsztynie czy w Nowym Targu.

Zdaniem Marcina Włodarczyka zmiana podejścia Polaków do toalet ma trzy podstawowe przyczyny: pierwszą jest czystość, drugą – technologie zastosowane do ich budowy zapewniające bezpieczeństwo, trzecią – uniwersalność.

 


KOMENTARZE (5)ZOBACZ WSZYSTKIE

Gminy, budują nowe szalety ale nie z dbałości o dobro mieszkańców, tylko dla interesu ich szwagrów i innych pociotków, którzy szybko wygrywają przetargi aby do reszty wykorzystać naiwnych podwykonawców. Gminy, przez to, mają gdzie i na co wydać unijne oraz swoje pieniądze. Dzięki temu, pomału wychod...zimy ze średniowiecza. Kiedy na zachodzie, budowano toalety, kierowano się motywami ogólnoludzkimi. W Polsce zaś, motywami POkrętaczy. rozwiń

szukającypisuaru, 2015-06-06 14:06:49 odpowiedz

Proces przekonania urzędników gminnych może być przyśpieszony, poprzez zlikwidowanie toalet w ich urzędach! Murowane domki jak już od pół wieku są w Szwecji: toaleta przy skwerku, toaleta przy placu zabaw, toaleta przy kościele (bardzo ważne!!!) - na końcu toaleta w urzędzie Miasta-Gminy Stryków.... Toalety mają być dla obywateli bezpłatne, piękne, a te poza miastem, przydrożne - z natryskiem, z uporządkowanym terenem wokół, z ławeczkami, ze stoliczkami, kwietnikiem, a nawet z ogródkiem, gdzie jest agrest, porzeczka, winogrono i pachnące zioła. Na budyneczku zaś nazwa firmy, która to reprezentuje i utrzymuje w czystości. Takie toalety przekonają nas o dobrobycie panującym w Polsce i o władcach bardziej niż przemówienia burmistrza i debaty kandydatów na prezydentów w telewizji. rozwiń

Bogdan Sitnicki, 2015-05-20 11:16:46 odpowiedz

I jak zwykle nic nie potrafiąca Łódź,ale za to potrafią wydawac w sposób bezsensowny miliony /patrz:trasa W-Z,wybudowany potworek fontanna przed teatrem Wielkim/,a do tego totalny bałagan komunikacyjny.Tak pracuje p.Zdanowska i jej ekipa.

Jerzy, 2015-05-20 11:15:58 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU