Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów zawęża działalność

Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów (GPW) w 2014 r. osiągnęło ponad 18 mln zł z podstawowej działalności - podał w piątek (22 maja) prezes firmy Łukasz Czopik.
Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów zawęża działalność
Spółka zmieniła strukturę i ograniczyła w statucie liczbę dopuszczalnych form działalności (fot. gpw.katowice.pl)

Działające na obszarze 4,3 tys. km kw. GPW jest największą w Polsce firmą wodociągową. Należy w większości do samorządu woj. śląskiego. W 2013 r. miało ok. 158 mln zł straty - w efekcie ryzykownych inwestycji poprzedniego zarządu oraz zaangażowania w sprawy związane z działaniem Kolei Śląskich. Po zmianie kierownictwa oraz polityki finansowej GPW uporządkowało strukturę i wróciło do podstawowej działalności, czyli produkcji, dystrybucji i sprzedaży wody.

W piątek (22 maja) w Katowicach odbyło się walne zgromadzenie akcjonariuszy GPW, które zdecydowało o zmianach w statucie. Ze 113 dotychczasowych form działalności pozostawiono 20 - ściśle związanych z podstawowym zadaniem spółki.

Według Czopika to krok w kierunku uczynienia ze spółki podmiotu użyteczności publicznej. Inny to decyzja o niewypłaceniu akcjonariuszom dywidendy. Zysk w zdecydowanej większości ma być reinwestowany - w rozwój i rozbudowę infrastruktury spółki.

Władze GPW już wcześniej przebudowały grupę kapitałową, wygaszając działalność trzech spółek zależnych (GPW Inwestycje, GPW Dystrybucja i Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Robót Drogowych). Ostatecznie w grupie zostały tylko trzy spółki, wliczając spółkę matkę. W ocenie Czopika, sytuacja całej grupy jest teraz dobra.

Najlepszy wynik w historii

"Zamknęliśmy 2014 r. zarówno od strony wynikowej, jak i produkcyjnej najlepszymi efektami w historii naszej grupy kapitałowej. Ze straty, którą musieliśmy odnotować w 2013 r., wyłącznie na naszej działalności podstawowej () osiągnęliśmy najlepszy wynik w 130-letniej historii grupy" - podkreślił Czopik.

Prezes mówił też w piątek o przyjętej w firmie polityce zarządzania aktywami finansowymi, która wyklucza ryzykowne inwestycje finansowe, a także o obniżce cen wody, z której - jak zaznaczył - skorzystali odbiorcy w Katowicach, Rudzie Śląskiej, Tychach, a także szeregu mniejszych gmin w województwie.

Choć cena dostarczanej przez GPW wody nie uległa zmianie (2,25 zł za metr sześcienny to cena bazowa dla gmin, końcowi odbiorcy płacą więcej, po naliczeniu lokalnych taryf), klienci GPW którzy przekroczyli ustalone progi odbioru wody, płacą za wodę 2,19 zł.

Poprzedni prezes stracił stanowisko w październiku 2013 r., co miało to związek m.in. z poręczeniem przez spółkę obligacji należącej do Kolei Śląskich firmy Inteko. W ten sposób GPW uczestniczyło w tworzeniu i rozwoju samorządowego przewoźnika, który w grudniu 2012 r. przejął całość przewozów kolejowych w regionie. Związany z tym chaos doprowadził do dymisji marszałka woj. śląskiego i prezesa Kolei Śląskich.

Według ocen przedstawicieli Kolei oraz samorządu woj. śląskiego ze spółki Inteko, nad którą w pewnym momencie Koleje Śląskie straciły kontrolę, wyprowadzono ok. 35 mln zł publicznych środków - w większości ostatecznie na szkodę GPW. W śledztwie ws. nieprawidłowości w Kolejach Śląskich w ub.roku zatrzymano sześć osób - m.in. b. prezesa i b. wiceprezesa GPW. Byłym szefom firmy postawiono zarzuty działania na jej szkodę i wyrządzenia strat na ponad 7 mln zł.

Jak przypomniał w piątek Czopik, strata za 2013 r. - ok. 158 mln zł - to środki zaangażowane w różne fundusze czy obligacje. Ponieważ od tego czasu GPW wytoczyło szereg procesów skutkujących postępowaniami egzekucyjnymi i zwrotem części pieniędzy, realną stratę obecnie szacuje na ok. 100 mln zł.

W 2010 r. GPW miało 14,5 mln zł zysku, w 2011 r. - 20,9 mln zł zysku, a w 2012 r. - 23,8 mln zł zysku.

W zakresie nieprawidłowości przy inwestycjach środków pieniężnych przez GPW i GPW Dystrybucja śledztwo trwa od ub. roku. W kwietniu br. w wątku dotyczącym współpracy z prywatną spółką z Warszawy zatrzymano cztery osoby. Zarzuty dotyczą m.in. oszustw na łącznie 20 mln zł i wyprania ponad 5 mln brudnych pieniędzy

Wcześniej w tym samym śledztwie zarzuty przedstawiono rzeczoznawcy majątkowemu oraz jego córce za poświadczanie nieprawdy w operatach szacunkowych dotyczących wyceny nieruchomości będących zabezpieczeniem inwestycji. Osoby te nie były zatrzymywane.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU