Gospodarka o obiegu zamkniętym: Odpady okazały się bardzo dobrym biznesem

  • Bartosz Dyląg
  • 02-10-2017
  • drukuj
– Jeżeli mówimy o odpadach, one okazały się biznesem. Bardzo dobrym biznesem. I w tej chwili na rynku odpadów obserwujemy konkurencję – zwraca uwagę poseł Kukiz’15 Andrzej Maciejewski.
Gospodarka o obiegu zamkniętym: Odpady okazały się bardzo dobrym biznesem
PSZOK w Piekarach Śląskich. /Fot. zgk.piekary.pl/

• Ministerstwo Środowiska od wielu miesięcy zapowiada przestawienie polskiej gospodarki odpadami na filozofię gospodarki o obiegu zamkniętym.

• Zdaniem posła Andrzeja Maciejewskiego są już pierwsze efekty. - Były gminy, które nie wykazywały zupełnie odpadów. Program gospodarki odpadami naprawdę to usystematyzował - podkreśla.

• Zdaniem wicemarszałka Małopolski Wojciecha Kozaka ważna jest akcja informacyjna wśród obywateli. - Powinna zacząć się na etapie szkolnym - mówi.

 

Gospodarka o obiegu zamkniętym jest szeroko lansowaną przez organy Unii Europejskiej koncepcją gospodarowania. Produkty, materiały oraz surowce powinny pozostawać w gospodarce tak długo, jak jest to możliwe. Wytwarzanie odpadów powinno być jak najbardziej zminimalizowane. Odpady – jeżeli już powstaną – powinny być traktowane jako surowce wtórne.

Zmiany w zakresie ochrony środowiska i w gospodarce odpadami są w Polsce coraz bardziej widoczne. Do zrobienia jest jednak dużo, a wzorem może być Norwegia.

Anna Larsson, zastępca dyrektora naczelnego w Green Business Norway, wyjaśnia, że w Skandynawii nie ma dyskusji, czy działać na rzecz ochrony środowiska, tylko raczej z kim i jak to robić.

Czytaj: Gospodarka o obiegu zamkniętym w Polsce: piękne hasło czy realny plan?

- Istnieje scentralizowany system kaucji zwrotnej przy napojach. Prostota systemu zawierająca się w zainteresowaniu mieszkańców, rozbudowanej infrastrukturze odbioru i rozpowszechnionej informacji powoduje, iż zbiera się 85 procent opakowań do recyclingu - wyjaśnia Anna Larsson.

Jej zdaniem zasada jest prosta: rozwiązania, które mają zachęcać np. do lepszego wykorzystania odpadów, muszą być przejrzyste i łatwe. Zbyt skomplikowane tylko zniechęcą.

- Ważna jest też skuteczna akcja informacyjna wśród obywateli. Przykładowo w Norwegii każda gmina ma centralny punkt gromadzenia odpadów niebezpiecznych. Każdy mieszkaniec wie, że może tam przyjechać i zostawić lodówkę czy stare meble - wskazuje Anna Larsson.

Rolę edukacji podkreśla również wicemarszałek Małopolski Wojciech Kozak. - Powinna zacząć się na etapie szkolnym. Nie trzeba wcale przeładowywać uczniów czy mieszkańców informacjami. Często wystarczą proste porównania, jak np. z określonej liczby butelek PET można zrobić ciepły polar na zimę. Czy to nie przemawia do wyobraźni? – zastanawia się wicemarszałek.

Wojciech Kozak wyjaśnia, że taka idea przyświecała też województwu małopolskiemu, które ostatniej zimy prowadziło zdecydowaną kampanię informacyjną nt. ogrzewania domu nieekologicznymi paliwami lub śmieciami. Na plakatach widzieliśmy dziecko, które się dusi z powodu braku czystego powietrza.

Poseł Kukiz’15 Andrzej Maciejewski wskazuje na pozytywną rolę, jaką odegrało uporządkowanie gospodarki odpadami w gminach.

- Były gminy, które nie wykazywały zupełnie odpadów. Program gospodarki odpadami naprawdę to usystematyzował - podkreśla. - Jeżeli mówimy o odpadach, one okazały się biznesem. Bardzo dobrym biznesem. I w tej chwili na rynku odpadów obserwujemy konkurencję – dodaje.

 


KOMENTARZE (14)ZOBACZ WSZYSTKIE

Redakcjo - jeśli już sie pojawiają dyskutanci jak Pan Poseł to zadbajcie, żeby były to osoby, która mają chociaż blade pojęcie o temacie dyskusji. A co do meritum to nie jest wiedzą tajemną, że obecnie najlepsze biznesy robia w odpadach Ci, którzy wykorzystują brak egzekucji przepisów, brak kontrol...i. Jak można mówic o gospodarce odpadami o obiegu zamkniętym kiedy nie ma w tym obszarze żadnych przepisów, kiedy na rynek trafia coraz więcej opakowań bez możliwości recyklingu. Co roku jesteśmy zachęcani do wymiany telewizora, smartfona, roweru czy lodówki, bo te które mamy sa przestarzałe, albo sie psują. Gdzie tu obieg zamknięty??? Jeśli tak fascynujący jest system norweski to nic prostszego, żeby go w kilku zdaniach rzetelnie omówić i później dac szanse wypowiedzi tym, którzy znają realia gospodarki odpadami w naszym kraju. Trudno wdrażać kaucyjny system opakowań w kraju takim jak nasz gdzie każdy browar ma własne konstrukcję butelek. System kaucyjny w takiej sytuacji to mrzonki, olbrzymie koszty i zarządzania i logistyki. A największymi przegranymi przy wprowadzeniu np. kaucji na butelki PET byłyby RIPOKI, które nie tak dawno zostały wymyślone i teraz zamierzają wdrażać nowoczesne systemy sortowania odpadów, które ustawodawca zamierza objąc kaucjami. Powstaje pytanie "czy leci z nami pilot?" Kaucje na foliówki, systemy budowy PSZOK, czy rozporządzenie o zbiórce selektywnej to ucieczka ustawodawcy od rozwiązywania prawdziwych problemów... rozwiń

Dżesika, 2017-10-13 00:02:31 odpowiedz

Oki i co z tą Norwegią... Sami mają problemy z odpadami. Trują wodę, spuszczają odpady do wody, A odpady po hodowli łososia, zatrute wody, skażenie. Czemu się o tym nie pisze

Jan Grzywacz, 2017-10-11 02:23:22 odpowiedz

Edukacja, na pewno. Artykuł jak to artykuł. Na pewno jest na odpadach biznes, na pewno się już ucywilizowała, gospodarka odpadami, zbiórki. To, że są patologie.i nie wszędzie i nie dla każdego zarobek, też prawda. Generalnie, gospodarka śmieciami... chciałbym, żeby śmieci nie było, by je w 100% prze...rabiano. I żeby zawsze świeciło słońce. rozwiń

Sarna, 2017-10-11 02:08:14 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE