Gospodarka o obiegu zamkniętym: Samorządy straciły wiele lat i wciąż nie mają wizji

  • Bartosz Dyląg
  • 17-01-2017
  • drukuj
• Zaniedbania Polski w zakresie gospodarki odpadami są olbrzymie.
• Zdaniem organizacji pozarządowych, samorząd nie ma zupełnie wizji, co w najbliższych latach w tym zakresie robić.
• - Nasi samorządowcy proponują, by mniej więcej 60 proc. odpadów wrzucić do spalarni i „sfajczyć” - uważa Paweł Głuszyński z Zero Waste Europe.
• Zdaniem ekspertów, JST ciągle wspiera budowę kosztownych spalarni, tymczasem powinno tworzyć się warunki do prawidłowej selektywnej zbiórki i recyklingu.
Gospodarka o obiegu zamkniętym: Samorządy straciły wiele lat i wciąż nie mają wizji
Samorządy bez wizji w zakresie gospodarki odpadami? (Fot. pixabay)

Paweł Głuszyński z Zero Waste Europe zwraca uwagę na to, że w Unii Europejskiej zachodzi bardzo głęboka rewolucja pod nazwą gospodarka o obiegu zamkniętym, której celem jest zmniejszenie zużycia zasobów, zwiększenie obiegu materiałów, by cykl się domykał.

– Wszystko wskazuje na to, że w 2020 roku czeka nas 60-procentowy poziom recyklingu, a 2030 roku 65-procentowy. W Polsce jesteśmy na  poziomie 25 proc., kompostujemy niecałe 3 proc. odpadów – zauważa Paweł Głuszyński. – Mamy więc bardzo dużo do zrobienia, a zostało zaledwie 9 lat. Straciliśmy wiele lat, zajmując się gospodarowaniem odpadów, a nie ich prawidłowym przetwarzaniem czy przywracaniem do obiegu.

Czytaj też: Gospodarka o obiegu zamkniętym: Trend, w którym Polska chce zaistnieć

Samorządy nie mają wizji gospodarki odpadami

W opinii Głuszyńskiego, polski samorząd nie ma zupełnie wizji, co w najbliższych latach robić. Nie ma wsparcia dla osób, które myślą, by redukować, recyklować.

– Co gorsza, nasi samorządowcy proponują, by mniej więcej 60 proc. odpadów wrzucić do spalarni i „sfajczyć”, bo my, jako społeczeństwo w Polsce, jesteśmy kompletnymi idiotami i nie wiemy, w jaki sposób segregować odpady i poddawać je recyklingowi – mówi przedstawiciel Zero Waste Europe.

Marek Goleń z Katedry Ekonomiki i Finansów Samorządu Terytorialnego Szkoły Głównej Handlowej zauważa wśród samorządowców opór na zmianę. – W mojej ocenie tę zmianę musimy wypracować oddolnie. To na środowisku Zero Waste spoczywa odpowiedzialność, by wywrzeć presję na nasze władze lokalne, by zmieniały model gospodarowania odpadami komunalnymi. Oni tkwią w amoku spalania, przetwarzania, odbierania, budowania potężnych instalacji – twierdzi Marek Goleń.

Goleń zwraca uwagę, że w Warszawie w 2019 roku ma powstać potężna spalarnia za 1 mld zł na 300 tys. ton odpadów rocznie. To niemal połowa ilości odpadów, jakie Warszawa wytwarza.

- Kiedy podnoszę temat wielkich kosztów, które poniesiemy, bo spalanie jest najdroższym elementem systemu gospodarowania odpadów, to jakbym rzucał grochem o ścianę. Potrzebujemy zatrzymania szaleństwa megainwestycji – dodaje specjalista ze Szkoły Głównej Handlowej.

Czytaj też: Każda nowa spalarnia powstanie tylko dlatego, że są pieniądze

Kamila Musiatowicz z Fundacji Alter Eko wyjaśnia, że misją jej fundacji jest ciągłe edukowanie. – Jako organizacja pozarządowa bardzo lobbujemy samorząd i rząd, by wprowadzali zachęty dla przeciętnych Polaków, firmy produkujące wyroby opakowane, by te ograniczyły opakowania. To jest bardzo ważne, bez tego nie pójdziemy dalej, ponieważ jesteśmy leniwi i potrzebujemy zachęt – podkreśla Kamila Musiatowicz.

Konieczne wsparcie obywateli

Głuszyński dodaje, że mamy ogromne pieniądze do wzięcia z Unii, ponad 5 mld zł, na to, by stworzyć system. Mamy nadmiar o 300 proc. instalacji do przetwarzania odpadów. Jego zdaniem cały wysiłek powinien pójść w wspieranie obywateli i stworzenie im warunków do prawidłowej selektywnej zbiórki i recyklingu. Wspomagać ponadto wszystkie działania, które służą zapobieganiu powstawania odpadów. Jesteśmy w o tyle dobrej sytuacji na tle innych krajów Unii Europejskiej, że produkujemy stosunkowo mało odpadów i mamy pewien zapas.

 


KOMENTARZE (11)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do j.mielniczuk@s-profit.com: niech gminy i państwo zwolni zupełnie z podatków tych co chcieliby zająć się skupem surowców wtórnych w miastach - przecież realizowali by ważne zadania z ochrony środowiska i wypełniania unijnych wymogów w zakresie odzysku... Gdyby tak się stało - to co kilometr byłby ...skup i podatnicy nie musieliby się składać na kolejne kolorowe pojemniki szybko zapychane wszelkim badziewiem... A tak to będą nowe pojemniki ale wróci stare porzekadło: ch... d... i odpadów zmieszanych kupa... rozwiń

12397, 2017-01-25 14:23:00 odpowiedz

Jest wiele sposobów wspomagających gospodarkę odpadami w Miastach i Gminach, które sprawdziły się w wielu krajach, jednym z nich są automaty do zwrotu odpadów opakowaniowych typu Pet , puszek aluminiowych i butelek szklanych , motywują i edukują społeczeństwo dzięki nagradzaniu za oddane odpady do ...automatów. rozwiń

j.mielniczuk@s-profit.com, 2017-01-25 09:48:23 odpowiedz

Cudze chwalimy a swoich nie znamy. W prasie ukazały się informacje o przyznaniu 16 stycznia br. prestiżowej nagrody na Ekonomicznym Szczycie w Davos dla polskiej technologii przyrządzania odpadów zmieszanych na parze. Niestety nie ma fotografii uczestników degustacji sałatki obierkowo-popiołowej w s...osie pampersowo-podpaskowym. Unia Europejska po tej nagrodzie będzie musiała zweryfikować swoją wizję hierachii postępowania z odpadami... rozwiń

... szkoda słów..., 2017-01-21 12:14:49 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE