Gospodarka odpadami. Działania edukacyjne to nasz obowiązek

  • Piotr Toborek
  • 19-10-2017
  • drukuj
Gospodarka odpadami to ważna część ochrony środowiska, gdzie mamy system naczyń połączonych. Dlatego jeśli mówimy o odpadach, to trudno pominąć temat smogu i palenia śmieciami. To samo z marnowaniem żywności – mówi Małgorzata Sypuła, przewodnicząca Związku Międzygminnego Pilski Region Gospodarki Odpadami Komunalnymi, który słynie z działalności edukacyjnej.
Gospodarka odpadami. Działania edukacyjne to nasz obowiązek
Małgorzata Sypuła: – Robimy przede wszystkim, co możemy, żeby mieszkańcy mieli rzetelną wiedzę o tym, jak system funkcjonuje oraz taką, która ułatwi im segregację (fot.zmprgok)

Prowadzony przez panią związek zbiera nagrody za działania edukacyjne dotyczące gospodarki odpadami, ale nie tylko – bo zajmujecie się walką ze smogiem, propagujecie oszczędzanie żywności, organizując zbiórki surowców, wspieracie potrzebujących. Dodatkowo rajdy, konkursy. Rzeczywiście dużo tego.

Małgorzata Sypuła, przewodnicząca Związku Międzygminnego Pilski Region Gospodarki Odpadami Komunalnymi: – Robimy przede wszystkim, co możemy, żeby mieszkańcy mieli rzetelną wiedzę o tym, jak system funkcjonuje oraz taką, która ułatwi im segregację.

Gospodarka odpadami to jednak także ważna część ochrony środowiska, gdzie mamy system naczyń połączonych. Dlatego jeśli mówimy o odpadach, to trudno pominąć temat smogu i palenia śmieciami.

To samo z marnowaniem żywności, tu też nam zależy na tym, żeby tych odpadów powstawało jak najmniej. Stąd, skoro już mamy spotkania z mieszkańcami dotyczące naszego systemu gospodarki odpadami, to wprowadzamy taki temat, jak odpowiedzialny konsument, zawsze poruszamy również temat palenia śmieciami.

Działalność edukacyjna jest przecież wpisana w działania statutowe związku. Edukacja to, jak wiadomo, proces długofalowy, my ją prowadzimy dość szeroko od 2013 roku; ruszyliśmy, jak tylko biuro związku zaczęło działać i końca nie widać.

Zaczęliśmy od pracy z najmłodszymi. Ostatnio brałam udział w panelu dyskusyjnym i padło zdanie, że najłatwiej zrobić edukację przedszkolaków. My od niej zaczęliśmy i przez dwa lata udało nam się przeszkolić ok. 60 tysięcy dzieci. Dotarliśmy do wszystkich przedszkoli, szkół podstawowych i gimnazjów na terenie gmin tworzących związek. Od ponad roku zajęliśmy się także edukacją dorosłych.

Z jakim efektem?

– Na pewno mogę powiedzieć, że to zadanie znacznie trudniejsze, bo do dzieci można dotrzeć poprzez pedagogów, dorosłych trudno „zmusić” do czegokolwiek. Ciężko także ocenić wyniki tych działań, bo nie ma instrumentów, które pozwoliłby na zmierzenie efektów. Dlatego robimy dalej swoje, z uporem maniaka. 

Na pewno te efekty naszych działań widać u dzieci. Kiedy przeprowadzamy podczas różnego rodzaju imprez jakieś konkursy, to dzieci znają odpowiedzi na wszystkie pytania. To się przekłada po części na rodziców, bo przekonaliśmy się, że ci, którzy mają czy mieli dzieci w wieku szkolnym, także część tej wiedzy zdobyli.

Od wprowadzenia reformy minęło sporo czasu, a wy nadal organizujecie spotkania z mieszkańcami na temat gospodarki odpadami. Są potrzebne?

– Oczywiście. Organizujemy np. spotkania edukacyjne przy altanach śmietnikowych, są to takie pogadanki. Zaglądamy do pojemników i sprawdzamy z mieszkańcami, jak u nich ta segregacja wygląda. Jeśli coś jest nie tak, to wyjmujemy i robimy taką „pokazówkę”, jak, gdzie i co powinno trafić.

Mamy też spotkania w sołectwach z liderami społecznymi, sołtysami i mieszkańcami. Pokazujemy korzyści z segregacji, tłumaczymy, dlaczego warto to robić, a przy okazji mówimy także np. o tym, żeby nie spalać odpadów.  

Wykorzystujemy też wszelkie imprezy gminne, by wystawić nasze stoisko i tam rozmawiać z ludźmi.  

Warto to robić także dlatego, że takie spotkania przynoszą korzyści również nam, bo zza biurka nie dowiedzielibyśmy się, co mieszkańcom przeszkadza, co można zmienić, poprawić.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE