Gospodarka odpadami leży, bo od samorządów niedużo się wymaga

  • Bartosz Dyląg
  • 23-12-2016
  • drukuj
– Jeżeli z góry albo z dołu będą szły wymagania, by były realne efekty, samorządy te efekty uzyskają. W tej chwili efektów jest mało, bo od samorządów niespecjalnie dużo się wymaga – mówi Marek Goleń z Katedry Ekonomiki i Finansów Samorządu Terytorialnego Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.
Gospodarka odpadami leży, bo od samorządów niedużo się wymaga
Spalarnie to pomysł, który ja porównuję do postępowania chłopa, któremu z powodu zaniedbań jesienią, pole zmieniło się w ugór – mówi Marek Goleń z SGH (Fot. PTWP)

Rozmawiamy przy okazji konferencji pt. „Dom bez odpadów”. Pan prowadzi dom bez odpadów?

Marek Goleń z Katedry Ekonomiki i Finansów Samorządu Terytorialnego Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie: – Nie. Próbuję unikać odpadów, ale miałbym problem z tak wielką motywacją i dyscypliną, jak pokazuje to autorka wykładu (mieszkająca w USA Bei Johnson, której 3-osobowy dom produkuje 1 kg odpadów rocznie. Jej wykład można zobaczyć tutaj – przyp. red.).

W polskich warunkach jest to niemożliwe?

– Jest możliwe, ale wymaga ogromnej samodyscypliny i niemal ascetycznego stylu życia. Jestem pod wielkim wrażeniem, jak można się tak samemu dyscyplinować.

Jak filozofię zero waste promować w Polsce?

– Muszą to robić pasjonaci, najlepiej przez przykład. Może być ciężko, bo statystyczny Polak nie ma motywacji ekonomicznej w opłatach śmieciowych. Nie płacimy mniej przez to, że wytwarzamy mniej odpadów. Chyba że weźmiemy pod uwagę oszczędności w kosztach prowadzenia gospodarstwa domowego.

Czytaj też: Chcieliśmy być drugą Japonią? Tam śmieci segregują na 34 kategorie

Bardzo interesowałyby mnie szczegóły osiągania tych oszczędności. Jestem jako naukowiec dość sceptyczny co do kwestii, czy statystyczne gospodarstwo domowe jest w stanie je osiągnąć. Już na konferencji pojawiały się głosy z sali na temat braku książek w domu. Z kolei kiedy prowadząca dom bez śmieci Francuzka przedstawiła, ile ma ubrań i skąd pochodzą, to szczerze mówiąc, nie potrafiłem sobie tego za bardzo wyobrazić. Większość kobiet tak nie myśli. Kiedy kobiecie nie pęka szafa w szwach albo nie kupi sobie czegoś nowego, czuje się źle.

Potrzebne są długofalowe zmiany mentalne. By przyjęły się takie rozwiązania w dużej skali, musi nastąpić po sobie kilka pokoleń i to pod warunkiem, że idea będzie się upowszechniać.

Długa droga przed nami.

– Długa, ale to jest możliwe. Jeżeli już niektóre sklepy wielkopowierzchniowe sprzedają niektóre towary bez opakowań, to jest to możliwe. Świadomi i aktywni konsumenci realizujący politykę zero waste będą wymagać od producentów i handlu dostosowania się.

W tej sprawie bardziej wierzę w nacisk rynku niż w interwencjonizm regulatorów, więc popieram oddolne upowszechnianie się praktyk zero waste, ale takie podejście jest skazane na powolne postępy.

A jak ta filozofia ma się do realizacji celów recyklingu, które nakłada na nas Unia?

– Unijne cele są tak skonstruowane, że jeżeli będzie mało odpadów, nie będzie na czym tych celów realizować. Mamy pytanie do biurokratów unijnych, dlaczego stawiają na recykling, a nie na unikanie u źródła. Być może dlatego, że recykling jest generalnie mierzalny, a unikanie u źródła jest w zasadzie niemierzalne.

W ogóle od polityki odpadowej oczekuje się zbyt wiele w kontekście gospodarki o obiegu zamkniętym. Źródło problemu tkwi w modelach konsumpcji i produkcji. Oba są w dużym wzajemnym sprzężeniu.

Co więcej, dzisiaj na konsumpcji opiera się wzrost PKB.

– Skalę bogactwa mierzy się tym, ile wszystkiego produkujemy i sprzedajemy. To są błędy, które leżą u źródeł zawodności mierników wzrostu, dobrobytu. Ekonomiści głowią się od dłuższego czasu, jak zmierzyć dobrobyt innym miernikiem. To jest bardzo trudne i na razie nikt nic lepszego nie wymyślił.

 


KOMENTARZE (9)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do Theo: Rozszerzona Odpowiedzialność Producenta pozwoli podobnie jak w innych krajach wynagradzać tych co sortują odpady - bez płacenia za odpady nic się nie zmieni... nadal odpady trafią do jednego woreczka w domu i jednego kubełka pod domem... Kto myśli, że bez wynagrodzenia za sortowanie odpadów... domowych ktokolwiek będzie to robił - ten jest nieuleczalnie naiwny... Dlaczego Zachodni Europejczycy sortują? Bo im się płaci... rozwiń

many many many, 2017-01-02 22:05:57 odpowiedz

Do Nikt nic nie wymaga...: Wszystkiego nie zrobią samorządy. Dlaczego zbierania odpadów opakowaniowych ze strumienia odpadów komunalnych nie jest wzorem innych krajów UE finansowane głównie przez wprowadzających opakowania na rynek (za pośrednictwem Organizacji Odzysku) lecz przez mieszkańców. Co ...z realną "Rozszerzoną Odpowiedzialnością Producenta" - kiedy zostanie wprowadzona w Polsce? rozwiń

Theo, 2016-12-30 08:07:51 odpowiedz

Czy nie ma zadnych madrych,niezaleznych ekspertow,ktorzy moga zakonczyc eksperymenty w gospodarce smieciowej.Sa. przeciez wzorce zagraniczne, ktore zdaja egzamin w innych krajach.Wprowadzajmy je. Zupelnie nie rozumiem dlaczego na potege budujemy spalarnie,ktore negatywnie oddzialuja na srodowisko ,e...mitujac substancje toksyczne,rakotworcze.Kto to bada,co robia Inspektoraty Ochrony Srodowiska.Jakie sa wyniki badan,kto je publikuje?Dlaczego to wszystko jest utajniane,lobbowane bez kontroli spolecznej.Jaka jest w tym procederze rola UE,ktora oczekuje od nas maksymalnego recyklingu a z drugiej strony dotuje budowe starego typu s palarni !!??O co tutaj chodzi ?? rozwiń

PLATNIK PODATKU, 2016-12-29 20:58:45 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE