PARTNER PORTALU
  • BGK

Gospodarka odpadami, nowe przepisy: Na in-house stracą przedsiębiorcy, zyskają samorządy

  • PAP/AT    19 kwietnia 2016 - 17:55
Gospodarka odpadami, nowe przepisy: Na in-house stracą przedsiębiorcy, zyskają samorządy
Samorządy będą mogły zlecać wywóz śmieci na swoim terenie bezprzetargowo (fot.pixabay.com)

• Około 18 tys. miejsc pracy będzie zagrożonych, jeśli wejdą w życie przepisy noweli Prawa zamówień publicznych dot. tzw. in-house.
• Gminy będą mogły zakładać własne spółki komunalne i zlecać wywóz śmieci bezprzetargowo - przekonują przedstawiciele branży gospodarki odpadami.




Projektem nowelizacji ustawy Prawo zamówień publicznych w środę (20 kwietnia) i czwartek (21 kwietnia) ma się zajmować sejmowa podkomisja.

Propozycja wprowadza do polskiego prawa tzw. in-house. Oznacza to, że samorządy będą mogły zlecać wywóz śmieci na swoim terenie bezprzetargowo. Sprzeciwia się temu branża gospodarki odpadami, twierdząc, że to uderzy w jej przedsiębiorstwa. Przekonuje, że samorządy chcą tych przepisów, bo zależy im na tworzeniu własnych spółek komunalnych i samodzielnym zatrudnianiu ludzi.

"Jeśli przepisy zostaną wprowadzone, zagrożonych będzie ok. 18 tys. miejsc pracy w kilkuset polskich firmach. Przedsiębiorstwa, które przez lata inwestowały w rozwój swojej działalności z dnia na dzień znikną z rynku, bo samorządy nie będą musiały organizować przetargów, tylko będą zakładały własne spółki komunalne. Jestem przekonany, że większość z nich ma takie plany. Nie chcemy preferencyjnych warunków, ale chcemy startować w przetargach, w których o zwycięstwie decyduje cena i jakość usług" - powiedział szef rady programowej Związku Pracodawców Gospodarki Odpadami Witold Zińczuk.

Czytaj też: Kto popiera in-house? Branża śmieciowa podzielona

Wiceszef Związku Leszek Zagórski podkreślił, że do wprowadzenia in-house w takiej formie, jak w projekcie nie obligują rządu żadne przepisy dyrektyw unijnych. "Nie ma takiego obowiązku, więc nie wiemy, skąd ta nadgorliwość ze strony rządzących. Postulujemy, żeby kwestie in-house uregulować w zapowiadanej przez rządzących nowej ustawie Prawo zamówień publicznych. Jednak zrobić to w drodze konsultacji i dialogu z branżą. Konkurencja zawsze przekłada się na lepszą jakość usług i niższe ceny, a w tym wypadku ta konkurencja ma zniknąć. Przejdziemy z wolnego rynku do monopolu" - powiedział.

Dodał, że zasadą in-house jest to, żeby wprowadzać go tam, gdzie z gospodarowaniem odpadami nie radzi sobie rynek. "W Polsce tymczasem rynek działa dobrze. Nie ma przesłanek, które przyświecały instytucjom Unii Europejskiej, kiedy powstawały te przepisy. W UE są przypadki, gdy rynek sobie nie radzi i ceny są zbyt wysokie - jak na przykład we Włoszech - jednak nie w przypadku Polski" - zaznaczył.

Właściciel firmy odbierającej odpady Andrzej Bakun powiedział, że jeśli projekt wejdzie w tej formie w życie, to jego firma jak i podobne znikną z rynku, a pracę straci około 50 osób. "Wiemy, że samorządy będą chciały zakładać samodzielnie własne spółki. Wiele lat budowałem firmę, a nowe przepisy będą oznaczały jej likwidację praktycznie z dnia na dzień" - powiedział. Dodał, że liczy na to, iż na etapie prac komisji sejmowej nastąpi definitywne wycofanie z tych zapisów.

Arkadiusz Pączka z Pracodawców RP podkreślił, że o in-house wypowiedziała się już dwukrotnie negatywnie Rada Dialogu Społecznego. "Myślę, że jeszcze w czasie prac sejmowych będziemy wykorzystywać uchwałę Rady Dialogu Społecznego. Prace nad przepisami są w początkowej fazie, ale trzeba działać. Konsultacje odbyły się, ale nie zostały poprzedzone analizami, np. wpływu tych rozwiązań na rynek pracy" - powiedział PAP. Dodał, że kwestie in-house powinny znaleźć się w planowanej nowej ustawie dot. zamówień publicznych.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (8)

  • A to było tak już dawno.., 2016-04-29 09:02:51

    Do Bruno: jak to można rozwiązać w zabudowie wysokiej? Ano tak - portalsamorzadowy.pl/gospodarka-komunalna/system-z-nakla-sprawdzilby-sie-i-w-duzych-miastach,59012.html
  • Bruno, 2016-04-21 14:00:50

    Do w.potega@neostrada.pl: Sz. Panie - w pełni popieram, tylko jak to można rozwiązać w zabudowie wysokiej? Tutaj u nas identyfikacja wytwarzającego kuleje strasznie... Jak tutaj praktycznie można by wyliczać ile surowców dana posesja wytworzyła surowcowych - by móc jej "zwracać" za poszc...zególne frakcje? Tutaj musiałaby jak przypuszczam być selektywna zbiórka na 4 frakcje a może i bio? + zmieszane. I każdy pojemnik + ew. każdy worek musiałby być znakowany i ważony dynamicznie podczas odbioru. Czy tak? pozdrawiam! B.  rozwiń
  • w.potega@neostrada.pl, 2016-04-20 14:23:33

    Problem będzie lepiej rozwiązany, gdy zaczniemy dokładnie dokumentować śmieciową gospodarkę. <Biało - czerwoni biorą i dają paragony", czyli należy wystawić kwit za każdy odebrany od mieszkańca pojemnik, a pod koniec miesiąca odbiorca (y) odpadów powinien (powinni) rozliczać się z każdym mie...szkańcem. Trzeba płacić za część surowców wtórnych (szkło, PET, metal, papier,...) i inkasować pieniądze za utylizacje z ujemnym bilansem nakładów i zysków. Ewentualnie brać dopłaty zróżnicowane do poszczególnych materiałów, gdyby do wszystkich trzeba było dopłacać. Oczywiste, że za zmieszane odpady są głównie koszty. Z bilansu zysków i kosztów gospodarowania trzeba wyprowadzać rozliczenia operatorów z mieszkańcami, likwidując monopole na każdym etapie, przywracając rynek. Wtedy dopiero rozwinie się segregacja u źródła i zamykanie cykli obrotu materiałami odpadowymi. Wtedy też okaże się które firmy są efektywniejsze i one pozostaną na rynku. Trzeba skończyć ze zbieraniem od mieszkańców pieniędzy w ciemno, bo to jest przyczyną wszelkich patologii. Urzędy niech monitorują obrót odpadami, pilnując przestrzegania przepisów sanitarnych i ekologicznych.  rozwiń

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.