PARTNER PORTALU
  • BGK

Gospodarka odpadami. Rozszerzona odpowiedzialność producentów

  • pt    7 lutego 2018 - 12:06
Gospodarka odpadami. Rozszerzona odpowiedzialność producentów
Opakowania nas dosłownie zalewają (fot. pixabay)

Odpowiedzialność producentów za wprowadzane do obrotu opakowania w Polsce działa tylko symbolicznie. Jej wprowadzenia domagają się samorządy, za takim rozwiązaniem są także przedsiębiorcy.




  • Rozszerzona odpowiedzialność producentów dotyczy ponoszenia przez nich kosztów zbiórki i recyklingu wyprodukowanych przez nich opakowań.
  • Filozofia gospodarki o obiegu zamkniętym nie ma racji bytu bez ponoszenia przez producentów opakowań kosztów.
  • Wiele wskazuje na to, że wprowadzanie rozszerzonej odpowiedzialności wymusi na nas prawo unijne.

Opakowania stanowią ogromną część odpadów komunalnych. Szacunki mówią nawet o 25-35 procentach strumienia odpadów komunalnych.  

Nic więc dziwnego, że coraz głośniej samorządy domagają się wprowadzenia w Polsce rozszerzonej odpowiedzialności producentów, czyli ponoszenia kosztów zbiórki i utylizacji wyprodukowanych przez siebie opakowań.

Czytaj też: Kto powinien płacić za zużyte opakowania

Konieczne są zmiany...

– Nie może być tak, że wszystko spoczywa na barkach jednej strony, w tym przypadku myślę o samorządach – mówi Tomasz Uciński, prezes zarządu Krajowej Izby Gospodarki Odpadami. - Weźmy choćby rozszerzoną odpowiedzialność producentów, mówimy o tym od lat, ale ciągle nic się nie zmienia, a producenci, którzy wprowadzają na rynek opakowania, powinni płacić za ich recykling – i te pieniądze powinny trafić do tych, którzy to zadanie realizują.

Także prezes warszawskiego MPO Krzysztof Bałanda podkreśla: - Wprowadzenie rozszerzonej odpowiedzialności producenta jest czymś, bez czego trudno będzie myśleć o osiągnięciu celów, jakie wyznacza nam Komisja Europejska.

... wymusi je Unia

Wygląda na to, że to, czego nie udaje się nam wprowadzić ustawodawstwem na poziomie krajowym, zostanie wymuszone przez prawo unijne.

18 grudnia 2017 r. prezydencja estońska osiągnęła wstępne porozumienie z przedstawicielami Parlamentu Europejskiego dotyczące propozycji legislacyjnych pakietu odpadowego.

Kluczowe uzgodnienia dotyczą m.in. jaśniejszej definicji podstawowych pojęć odpadów, nowych wiążących celów na szczeblu UE dotyczących recyklingu na lata 2025, 2030 i 2035. Porozumienie (wstępne) definiuje cele recyklingu odpadów komunalnych na 55% do roku 2025, 60% w 2030 r., 65% w 2035, ale również bardziej rygorystyczne metody i zasady  obliczania postępów na drodze dochodzenia do tych celów.

Za bardzo ważne uznano w porozumieniu także wprowadzenie minimalnych wymagań dla zwiększonej odpowiedzialności producenta. Producenci będą zobowiązani do zapłaty wkładu finansowego wyliczonego na bazie kosztów zagospodarowania.

Będzie drożej

Biorąc pod uwagę poziom niedofinansowania oraz skalę nieprawidłowości, z którymi mierzy się dziś system gospodarki odpadami, nowe przepisy będą ogromnym wyzwaniem dla samorządów, biznesu oraz administracji.

Polscy przedsiębiorcy w większości gotowi są płacić więcej za wprowadzane opakowania, jednak w zamian oczekują efektywnego i szczelnego systemu gospodarki odpadami opakowaniowymi.

Przedstawiciele przedsiębiorców zwracają jednak uwagę, że rozszerzona odpowiedzialność producenta to znaczący wzrost kosztów dla przemysłu, który może przełożyć się na wzrost cen dla konsumentów i postulują rozłożenie obciążeń w czasie – a w związku z tym jak najszybsze rozpoczęcie prac nad wdrażaniem dyrektyw do prawa krajowego.







×
KOMENTARZE (3)

  • Edgar, 2018-02-15 08:31:38

    Dr. Marek Goleń w: Portalu Samorządowym z 3 lutego br. - My mamy ten problem, że rozszerzona odpowiedzialność producentów u nas właściwie nie istnieje, czyli my jako mieszkańcy płacimy za zagospodarowanie wszystkich odpadów. W debacie publicznej podnoszone są argumenty, że w Szwecji czy Niemczech... jest taniej niż we Wrocławiu, ale to jest półprawda wynikająca z perspektywy portfela przeciętnego mieszkańca. Całkowite koszty gospodarowania odpadami w tych krajach są o wiele wyższe, ale rozdzielone na dwa strumienie finansowania. Przemysł poprzez mechanizmy rozszerzonej odpowiedzialności producenta płaci za zagospodarowanie odpadów selektywnie zbieranych. Mieszkańcy zaś płacą za odpady resztkowe, które u nas nie wiedzieć czemu nazywane są zmieszanymi. My ich mamy 80 procent - stąd te opłaty są wysokie. Niemcy mają ich ok. 30 procent, Szwedzi połowę, a za całą resztę płaci u nich przemysł, u nas spada to na mieszkańców. To jest nasz problem. Nic dodać - nic ująć. Coca cola musi będzie droższa, by mieszkańcy płacili jak w Dreźnie.  rozwiń
  • w.potega@neostrada.pl, 2018-02-07 16:54:24

    Producenci mają rację. System jest dziurawy. Potrzebujemy pełnej fiskalizacji obrotu odpadami, aby stawały się materiałami. W tekście jest o kosztach samorządów. Jeśli samorządem jest radny, burmistrz, wójt i prezydent, to oni nie ponoszą jakichkolwiek kosztów. Koszty ponoszą obywatele, podwójne. Ra...z, że przepłacają za bałagan ,,samorządowców" i brak recyklingu, a także edukacji. Dwa, że zanieczyszczają powietrze (,,samorządowcy"), nie organizując segregacji w gospodarstwach domowych, a nie organizują, bo zarabiają na dofinansowania najpierw RIPOK-ów, a teraz spalarni. GOZ to innowacyjna szansa dla Polski. Trzeba jedynie nauczyć się odzyskiwania materiałów z odpadów, także z opakowań.  rozwiń
  • Uciński na szkolenie..., 2018-02-07 15:35:41

    "Odpowiedzialność producentów za wprowadzane do obrotu opakowania w Polsce działa tylko symbolicznie. Jej wprowadzenia domagają się samorządy, za takim rozwiązaniem są także przedsiębiorcy" - czyli innymi słowy samorządy i przedsiębiorcy są za podwyżkami cen towarów w opakowaniach aby kons...umenci płacili za opakowania dwa razy: raz w cenie towaru a drugi raz w comiesięcznej opłacie za śmieci - no i oczywiście aby kręcący lody na odpadach podkręcili swoje słupki zysków... Czy można się jeszcze dziwić temu, że rodziny z Wrocławia płacą trzy razy więcej niż rodziny z Drezna?... portalsamorzadowy.pl/gospodarka-komunalna/kto-zarabia-na-odpadach-na-pewno-nie-gminy,98608.html Trzeba jak najszybciej wdrożyć unijny standard aby na drodze mieszkaniec-konsument a gmina - nie było zbędnych pośredników wyłanianych w przetargach na ciągnięcie zysków z comiesięcznych opłat obywatelskich. O jakim więc wdrażaniu unijnych dyrektyw te ględzenie?... W Dreźnie nie ma żadnych przetargów na "wyłonienie-dojenie"...  rozwiń