Hala Gliwice bez operatora. Obiektem pokierują urzędnicy?

Fiaskiem zakończyło się trzecie z rzędu postępowanie przetargowe na wybór operatora Hali Gliwice. Magistrat rozstrzygnięcia na razie nie komentuje, ale coraz więcej wskazuje, że celowo bądź z konieczności, obiekt trafi pod zarząd jednej z miejskich spółek.
Hala Gliwice bez operatora. Obiektem pokierują urzędnicy?
Przetarg na wybór dzierżawcy hali widowiskowo – sportowej w Gliwicach uznano za nierozstrzygnięty (fot.24gliwice.pl)

– Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Gliwicach informuje, że niniejszy przetarg na wybór dzierżawcy hali widowiskowo – sportowej w Gliwicach uznaje się za nierozstrzygnięty z uwagi na fakt, że jedyna złożona oferta nie spełnia wymogów określonych w specyfikacji przetargowej – czytamy w lakonicznej informacji na stronie Przedsiębiorstwa Wodociągów i Komunikacji w Gliwicach, miejskiej spółki, która sprawuje pieczę nad obiektem.

Do przetargu przystąpiły trzy podmioty. GIG, Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości oraz Wizja Multimedia. Tylko jedna z tych firm złożyła swoją ofertę. Jak się jednak okazuje – niekompletną. O szczegółach postępowania PWIK jednak na razie milczy. O sprawie będziemy informować na bieżąco.

Przypomnijmy, zakończone postępowanie jest trzecim na wybór operatora Hali Gliwice. Ostatnio, w lutym tego roku żadna ze startujących firm nie zdecydowała się na złożenie oferty.

– Nie zrobiliśmy tego, ponieważ wymagania finansowe postawione przez Miasto były zbyt wysokie. W mojej ocenie żaden z podmiotów działających na rynku i zajmujących się tego typu działalnością, nie byłby w stanie spełnić takich oczekiwań – mówił nam wówczas Wojciech Kuśpik, prezes Grupy PTWP.

Już na początku roku urzędnicy sprawę wyboru operatora kosztownego obiektu nazywali “gardłową”, a kolejne niepowodzenie przybliża Miasto do scenariusza, o którym w kuluarach mówi się od dawna. Zamiast dzierżawcy zewnętrznego, obiektem może zarządzać PWiK albo specjalnie utworzona do tego celu komunalna spółka.

Niezależnie od ostatecznego wyboru już teraz wiadomo, że przyszły organizator wydarzeń na obiekcie nie będzie miał łatwego początku.

Pierwsza impreza w Hali planowana jest na lipiec przyszłego roku. Z punktu widzenia dużych imprez i koncertów, czasu na zapewnienie atrakcyjnej oferty jest już więc bardo mało.

Jeżeli Hala ma być czymś więcej niż tylko kosztowną skarbonką, musi sprawnie trafić na sportowo-kulturalną mapę wydarzeń w kraju. Pierwsze miesiące jej funkcjonowania pod względem promocyjnym mogą być więc kluczowe. A warto przypomnieć, że obiekt ma na swoich fundamentach solidne brzemię inwestycji, która pochłonęła ok. 360 mln złotych, w całości pokrytych z portfela mieszkańców Gliwic.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE