Inteligencja w transporcie rodzi się powoli

- Polska jest dopiero na początku wdrażania Inteligentnych Systemów Transportowych (ITS). Te nieliczne wdrożenia, które już zostały ukończone, nie są zadowalające, czasami są wręcz niewidoczne dla osób postronnych - mówi dr Ewa Wolniewicz-Warska, country sales manager Kapsch Telematic Services.
Inteligencja w transporcie rodzi się powoli

Jak Pani ocenia poziom wdrożenia Inteligentnych Systemów Transportowych (ITS) w polskich miastach?

- Takich wdrożeń nie jest wiele, jesteśmy dopiero na początku drogi jeśli chodzi o wdrażanie ITS. Te nieliczne wdrożenia, które już zostały ukończone, nie są zadowalające, czasami są wręcz niewidoczne dla osób postronnych. W Warszawie, gdzie teoretycznie działa system ITS na drogach miejskich, jedynym jego efektem wydaje się tablica o treści niezmiennej od blisko 2 lat informująca, że są utrudnienia na Wisłostradzie.

Czytaj też: Potrzebujemy ITS-ów, aby poprawić jakość życia

Jedyny złożony system zakończony, oprócz warszawskiego, to system w Szczecinie, który jednak ma ograniczoną funkcjonalność. System w Krakowie, który częściowo wykonywał Kapsch, ciągle jest rozwijany. Pozostałe projekty są w trakcie realizacji.

Możemy mówić o pewnej intensyfikacja działań ze strony miast pod koniec obecnej perspektywy finansowej. W 2013 roku zawarto kilka umów na wdrożenie ITS, we wcześniejszych latach także kilka. Jednak te projekty, których realizację już rozpoczęto, budowane są bardzo powoli. Wrocław, gdzie termin uruchomienia instalacji ITS określano na grudzień 2012 r. nadal jest daleki od jej zakończenia.

Z czego wynikają te opóźnienia?

- Trudności i opóźnienia wynikają z tego, że miasta i zamawiający nadal uczą się jak formułować wymagania i jak unikać przedłużających się wdrożeń. Wynika to również z braku zdefiniowanych potrzeb ze strony miast, a równocześnie i paradoksalnie - z powodu ich rozdmuchanych oczekiwań.

Z drugiej strony niektórym wykonawcom brakuje doświadczenia, ponadto nad wszystkim ciąży zwyczaj stosowania kryterium najniższej ceny jako jedynego przy wyborze ofert, stąd zdarza się często, że zarówno zamawiający jak i wykonawca, który za wszelką cenę chce zdobyć kontrakt, wpadają w pułapkę. Za cenę o kilkadziesiąt procent niższą od przewidywanego kosztorysu trudno wykonać poprawnie działający system. Wykonawcy ratując się szukają rozwiązań bardzo tanich, które potem okazują się nieefektywne i nie spełniają wymagań zamawiającego.

Możemy spodziewać się, że przetargi, które będą ogłaszane od początku roku 2014 r., w nowej perspektywie finansowej, będą znacznie lepiej przygotowane i zamawiający będą wiedzieli, jak formułować wymagania i czego należy oczekiwać.

Na co samorządy powinny zwrócić uwagę, żeby dobrze przygotować przetarg na wdrożenie ITS?

- Po pierwsze należy zapewnić zgodność ze standardami już przyjętymi, także w dokumentach UE i dyrektywie dot. interoperacyjności czy dyrektywie dot. systemów ITS, po to, żeby zagwarantować sobie możliwość rozwijania systemu o inne technologie, co pozwoli na uniknięcie uzależnienia się od danego dostawcy.

Zamawiający powinni jak najczęściej uczestniczyć w konferencjach i seminariach. Wiedza o dostępnych technologiach i nowościach jest niezbędna do prawidłowego i racjonalnego przygotowywania dokumentacji przetargowej. Brak takich informacji skutkuje na przykład wdrożeniami, które są oparte o zamkniętą technologię, co oznacza brak możliwości komunikacji z innymi rozwiązaniami technologicznymi oraz innymi systemami dziedzinowymi, z czym mamy do czynienia w dwóch miastach w Polsce.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.